Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koper. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Nowa książka o rybach i tatar ze śledzia

Ryby to temat rzeka. Wielu z nas ryby jada rzadko - bo trudno je przygotować, bo nie wiadomo jaką wybrać, bo nie wiadomo czy świeża. Dla tych, którzy ryb się boją Lidl przygotował książkę "Ryby są super". A my, zainspirowani przepisem z książki, przygotowaliśmy genialnego tatara ze śledzia! 

Książka to 300 stron zdjęć i zupełnie nowych przepisów. Składa się z 10 rozdziałów: rybnego abc, rybach w Lidlu, rybach praktycznie, rybach od kuchni, przystawek, zup, dań głównych, Świąt, grilla, owoców morza. Wstęp traktujący o gatunkach ryb, sposobach klasyfikacji (czym jest filet, a czym tuszka), narzędziach potrzebnych do przygotowania ryb jest bardzo przydatny i świetnie napisany - zwięzłe rady, wartościowe informacje, piękne zdjęcia. Ta część z pewnością adresowana jest do tych czytelników, którzy ryb się boją i potrzebują solidnej dawki wiedzy przed rozpoczęciem swojej rybnej przygody. Ci, którzy ryby kochają, znajdą w książce moc inspiracji i receptur nieoczywistych, nieco eksperymentalnych. Przepisy są czytelnie opisane - wiadomo jaka jest trudność przepisu, ile trwa przygotowanie dania, ile porcji otrzymamy. Jedynej rzeczy, której nam zabrakło to spisu treści podzielonego na rodzaje ryb. Zauważyliśmy to szukając jakieś śledziowej receptury - akurat mieliśmy w lodówce dwa płaty i szukaliśmy dla nich dobrego zastosowania.



Kolejne rozdziały to konkretne "rybne" przepisy Doroty Wellman i Karola Okrasy. Można wybierać spośród dań znanych (zupa rybna, klopsiki rybne, ryba po grecku) i mniej znanych. W rozdziale "owoce morza", oprócz przepisów na krewetki czy mule, znajdziemy sposoby na homara, czyli coś niełatwego i niecodziennego. To pokazuje, że jest to książka dla początkujących i dla zawziętych rybnych wyjadaczy. 

Generalnie, jesteśmy zachwyceni nową książką Lidla. Ma przepiękne zdjęcia (pełne światła, ludzi, reportażowe), jest wydana na świetnym papierze, dobrze wygląda obok innych książek wydanych przez Lidl. Bardzo nas inspiruje do rybnych poszukiwań. Zachęciła też nas do eksperymentowania z karpiem (przepis na kotleciki z karpia z kaszą mazurską jest na naszej liście przepisów na najbliższy piątek).



Podobnie jak w latach poprzednich, książkę będzie dostępna w sieci sklepów Lidl już od 23 listopada. Aby zdobyć jeden z dwóch milionów egzemplarzy, wystarczy zebrać sześć naklejek. Każda jest przyznawana klientowi za zakupy o wartości minimum 50 zł. Po zebraniu naklejek należy dopłacić w kasie sklepu 1 grosz i odebrać swoją książkę „Ryby są super”. Szczegóły dotyczące promocji będą dostępne na stronie www.lidl.pl. Akcja trwa od dnia 23 listopada 2015 r. do dnia 24 grudnia 2015 r. lub do wyczerpania zapasów.


A teraz obiecany przepis na tatara ze śledzia (ze strony 92). Tatar nas zachwycił! Świetnie łączy słonego śledzia z ostrością papryczki, nieco kwaśnym ogórkiem i świeżością limonki. Dodatek miodu i musztardy francuskiej sprawia, że śledź szlachetnieje. Zdecydowanie jest to przepis, który powtórzymy na Wigilię. 


Czas przygotowania: 25 minut
Liczba porcji: 4

Składniki: 
500 g płatów śledziowych 
sok i skórka z 2 limonek
2 cebule dymki 
2 ogórki konserwowe, pokrojone w sporą kostkę
1 mała papryczka chili, drobno posiekana
1 pęczek koperku, drobno posiekany
3 łyżki musztardy francuskiej
1 mała łyżeczka miodu
4 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
dekoracja (pominęliśmy)
kwaśna śmietana i posiekany koperek


1. Płaty śledziowe myjemy, osuszamy, kroimy w kostkę 0,5 cm x 0,5 cm.

2. Śledzie przekładamy do miski, dodajemy skórkę i sok z limonki. Wstawiamy do lodówki.

3. Dymki drobno siekamy.

4. Ogórki konserwowe kroimy w kostkę 2 razy mniejszą niż śledzie.

5. Papryczkę chilli bardzo drobno siekamy.

6. Koperek drobno siekamy.

7. Musztardę francuską mieszamy z miodem, oliwą z oliwek i pieprzem.

8. Z lodówki wyciągamy śledzie, mieszamy ze wszystkimi składnikami.

9. Tatar wykładamy na talerze. Podajemy ze śmietaną i koperkiem.

sobota, 18 kwietnia 2015

Sałatka z makaronem, krewetkami i fetą

Przyszła wiosna, a z nią ochota na zieloność i lekkość. Nareszcie można znaleźć szparagi (i cóż, że z importu…), gdzie nie gdzie pojawia się bób (oczywiście z importu) i sałata (to może być pewnie zaskoczenie, ale zdarza się sałata z prawdziwie lokalnych upraw np. od Majlertów z Warszawy). W takich okolicznościach dajemy się porwać bryzie znad morza Śródziemnego i nie zważając na nic kupujemy krewetki, krzaki mięty i cytryny. Potem wszystko to szybko podsmażamy, siekamy, mieszamy i wyciskamy.  Sałatka doprawiona sokiem z cytryny i ziołami smakuje obłędnie rześko i wiosennie. Jest tak lekka jakby nie miała w sobie grama mąki, a przecież ma dodatek makaronu. Dlatego mimo, że lekka świetnie sprawdzi się jako obiad do pracy. Najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej dlatego nie trzeba jej wkładać do lodówki. Spokojnie wytrzyma w pudełku 8 godzin. 
Do sałatki użyliśmy makaronu cavatelli, który ma kształt zwiniętych do środka wałeczków. Świetnie sprawdzi się orzo w kształcie ziarenek ryżu albo inny makaron średniej wielkości. 
Wpis powstał we współpracy z Cisowianką w ramach akcji "Gotujmy zdrowo - mniej soli". 



Czas przygotowania: 30 minut
Liczba porcji: 6-8

Składniki:
250 g makaronu cavatelli
¼ szklanki oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
250 g dużych krewetek
½ łyżeczki pieprzu
2 cytryny (skórka i sok)
2 szalotki
1/3 szklanki posiekanej mięty
1/3 szklanki posiekanego koperku 
100 g ogórka 
200 g sera feta
50 g czarnych oliwek bez pestek


1. Makaron gotujemy w osolonej wodzie 3 minuty krócej niż sugeruje opakowanie (dzięki temu nawet po 6 godzinach w towarzystwie soku z cytryny będzie jędrny).
2. W czasie, gdy gotuje się makaron zajmujemy się krewetkami. Myjemy je, obieramy z pancerzyków, odrywamy ogonki i siekamy na duże kawałki.
3. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy z oliwek, wrzucamy czosnek i po 20 sekundach wrzucamy krewetki i pieprz. Smażymy 1 minutę.
4. Odcedzamy makaron i przekładamy do dużej miski.
5. Z cytryn ociekamy skórkę, dodajemy ją do makaronu, a następnie wyciskamy sok. Dodajemy go do makaronu.
6. Szalotki kroimy w cienkie paseczki, wrzucamy do makaronu.
7. Ogórka obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy do miski z makaronem.
8. Ser feta kruszymy i wrzucamy do miski z makaronem.
9. Oliwki, miętę, koperek, krewetki, pozostałą oliwę dodajemy do makaronu. Wszystkie składniki sałatki delikatnie mieszamy i podajemy.


poniedziałek, 29 lipca 2013

Tartaletki ryżowe z kurkami

Sezon kurkowy trwa w najlepsze, ale na blogu kurek jeszcze nie było. Dzisiaj nadrabiamy zaległości i przedstawiamy elegancką letnią przekąskę - tartaletki z kurkami na kruchym spodzie, w którym połączyliśmy mąkę pszenną i ryżową (dzięki mące ryżowej spody są jeszcze bardziej kruche niż zwykle). Delikatnie zblanszowane kurki z odrobiną rozmarynu zalaliśmy śmietanowo-jajeczną emulsją, czymś w rodzaju creme-fraiche. A do tego - już po upieczeniu - świeży koperek. Tartaletki idealnie sprawdzają się na ciepło i zimno - sprawdzaliśmy.
Do przygotowania tartaletek z kurkami zainspirowało nas piwo Książęce ryżowe, które dostaliśmy ostatnio w prezencie od producenta. Schłodzone Książęce ryżowe, piwo niezwykle łagodne, świetnie sprawdziło się w roli trunku do tej przekąski.


Czas przygotowania: 2 godziny

Składniki:
ciasto
60 g zimnego masła
80 g mąki pszennej
40 g mąki ryżowej
2 łyżki lodowatej wody
szczypta soli

farsz z kurek
300 g kurek
1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy z oliwek
2 gałązki rozmarynu
4 łyżki posiekanego koperku
1 jajko
 2 łyżki śmietany 18%
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu


Masło siekamy na drobne kawałki, dodajemy oba rodzaje mąki, sól i wyrabiamy między palcami, aż otrzymamy grudki wielkości grochu. Dodajemy wodę, wyrabiamy do połączenia składników. Z gotowego ciasta formujemy kulę, zwijamy ją w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Przygotowujemy farsz z kurek. Grzyby dokładnie opłukujemy, duże sztuki przekrawamy na pół. Szalotkę i czosnek drobno siekamy. Gałązki rozmarynu myjemy. W miseczce mieszamy jajko ze śmietaną i odrobiną soli. Cebulę szklimy na maśle i oliwie - około 3-4 minut, dodajemy czosnek, po chwili kurki, gałązki rozmarynu, oprószamy solą i pieprzem. Smażymy na wolnym ogniu mieszając raz na jakiś czas, aż kurki puszczą sok i zmiękną - około 5 minut. Wyjmujemy rozmaryn. 
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza. Z lodówki wyjmujemy kruche ciasto, rozwałkowujemy je na placek grubości ok. 3 mm, wykrawamy kawałki potrzebne do wypełnienia foremek. Gotowe ciasto przekładamy do foremek i nakłuwamy widelcem na całej powierzchni. Wstawiamy do piekarnika na 10 minut. Wyjmujemy. Każdą foremkę wypełniamy farszem kurkowym i zalewamy niewielką ilością masy jajeczno-śmietanowej. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 15 minut. Wyjmujemy i serwujemy na ciepło lub na zimno. Przed podaniem, oprószamy świeżym koperkiem.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Łosoś po prostu z czterema masłami

Długo myśleliśmy o tym, jaki przepis zgłosić do kolejnego etapu Konkursu na Kulinarnego Bloga Roku. W naszej kuchni ryby i owoce morza pojawiają się zwykle w tak prostych odsłonach, że aż głupio podawać na nie przepis... Na przykład świeżą rybę (tzn. najświeższą jaką się nam uda znaleźć w supermarkecie) po prostu grillujemy albo pieczemy z solą, ziołami i cytryną. Próbowaliśmy więc ostatnio przepisów bardziej wyszukanych - było to nawet przyjemne dla podniebienia - ale nadal obstajemy przy swoim: dobrą rybę wystarczy potraktować prosto, a nawet nieskomplikowane dodatki potrafią z nią świetnie zagrać.
Startujemy więc z czymś banalnie prostym. Ale z biglem, który tkwi w sposobie podania - i w wolnym wyborze jaki dajemy jedzącemu. Upiekliśmy łososia (można też zgrillować) najprościej jak umieliśmy i przygotowaliśmy do niego cztery masła smakowe, które nałożone na gorącą rybę delikatnie się rozpłyną po jej powierzchni i zaczną intensywnie pachnieć. Bohaterów jest więc dwóch: ryba i masło. W sam raz jak na konkurs, który organizuje producent masła...
Masła smakowe można przygotować wcześniej, można też potraktować nasz pomysł jak inspirację i szukać innych, dodatkowych smaków. Zamierzamy to zresztą robić w najbliższym czasie - jak znajdziemy coś wartego uwagi, to się przypomnimy.
I jeszcze drobny przypis odnośnie masła koperkowego: mogłoby się wydawać, że koper to taki sztampowy i nudnawy kompan łososia. Zazwyczaj jednak do łososia dodajemy tylko świeży koperek. Spróbujcie jednak ten świeży pomieszać z koperkiem marynowanym, najprościej - wyciągniętym ze słoika z ogórkami konserwowymi. Wtedy dopiero odkryjecie, że istnieje... wyższy stopień koprowatości! 

Po raz kolejny chcemy podziękować za wszystkie głosy oddane na nasze poprzednie przepisy. Jeśli podoba się Wam nasza łososiowa propozycja bardzo prosimy o głosy. Można je oddać klikając TUTAJ lub w banner umieszczony pod przepisem i w zakładce Crust&Dust Blogiem Roku.






Czas przygotowania: 30 minut
Czas oczekiwania: co najmniej 3 godziny
Czas pieczenia: 12-15 minut

Składniki:
40 dkg fileta z łososia ze skórą
2 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu, najlepiej białego
8 łyżek miękkiego masła solonego
10 liści bazylii
8 gałązek rozmarynu
5 liści natki pietruszki
1 mały suszony pomidor
2 łyżeczki posiekanego świeżego koperku
1 łyżeczka posiekanego marynowanego koperku (z zalewy ogórków konserwowych)
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka świeżo startej skórki cytrynowej
1 łyżeczka świeżo startej skórki z pomarańczy

Przynajmniej 3 godziny przed planowanym podaniem ryby przygotowujemy 4 rodzaje masła.

Masło ziołowe
4 liście bazylii, rozmaryn i natkę pietruszki myjemy i osuszamy. Oskubujemy gałązki rozmarynu zostawiając same liście. Liście bazylii, rozmarynu i pietruszki bardzo drobno siekamy. Dodajemy 2 łyżki masła i mieszamy do powstania jednolitej masy. Gotowe masełko zawijamy w folię spożywczą formując walec i wkładamy do lodówki, aby stężało (2-3 godziny).

Masło koperkowe
Ze słoika z ogórkami konserwowymi wyławiamy koperek. Świeży koperek myjemy i dobrze osuszamy. Siekamy drobno oba rodzaje kopru, dodajemy zmiękczone masło i mieszamy aż uzyskamy jednolitą masę. Zawijamy w folię spożywczą starając się uformować walec. Wkładamy do lodówki na 2-3 godziny. 

Masło z bazylią i suszonym pomidorem
Pomidor wyjmujemy z zalewy i osuszamy. 6 liści bazylii myjemy i osuszamy. Pomidor i bazylię drobno siekamy, następnie dodajemy 2 łyżki miękkiego masła i mieszamy. Gotowe masło zawijamy w folię spożywczą formując mały walec. Wkładamy do lodówki na 2-3 godziny (aż stężeje).

Masło cytrusowe
Cytrynę i pomarańczę sparzamy wrzątkiem. Ocieramy z nich skórkę tak, by otrzymać po jednej łyżeczce skórki cytrynowej i pomarańczowej. Z cytryny wyciskamy jedną łyżeczkę soku. Sok z cytryny, skórkę z cytryny i pomarańczy ucieramy z 2 łyżkami miękkiego masła. Gotowe masło owijamy w folię spożywczą, starając się nadać mu kształt walca. Wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny, aby stężało.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni Celsjusza. Filet z łososia dokładnie myjemy. Kroimy na dwie porcje. Blaszkę, na której będziemy piec rybę wyściełamy papierem do pieczenia. Papier smarujemy oliwą i układamy filety z łososia (skórą do dołu). Rybę posypujemy solą i pieprzem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 10-12 minut (łosoś jest gotowy, jeśli jego mięso zblednie i rozdziela się na kawałki po włożeniu widelca).
Gotową rybę układamy na talerzach i podajemy do niej cztery rodzaje masła.