Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 listopada 2018

Grzaniec dla małych i dużych

Gløgg, Glühwein czyli grzane wino to kwintesencja przedświątecznych wieczorów i bożonarodzeniowych festynów. Dzisiaj napój zarezerwowany dla dorosłych przedstawiamy w dwóch wersjach - czerwonej i białej (bo dzieciom też się coś należy!)


Czerwony gløgg to grzane czerwone wino z dodatkiem kardamonu, cynamonu i goździków, dużej ilości rodzynek, migdałów, jabłek i ... odrobiny rozmarynu. Ten rozmaryn to jest po prostu cudowny w tym gloggu. Naprawdę podkreśla smak korzennych przypraw i tak cudownie pachnie. Najlepiej jak trochę go podpalicie przed samym włożeniem do kubka (ale nie musicie tego robić - i tak będzie cudowny). Biały gløgg to podgrzany sok jabłkowy z przyprawami korzennymi, odrobiną soku z czarnego bzu i rozmarynem. A jakże! Bardzo nam się podobało przygotowanie dwóch grzańców na raz - mogliśmy się cieszyć czymś wyjątkowym zupełnie rodzinnie.

Pamiętajcie, żeby przygotowując grzańca nie zagotować wina. Grzaniec to zupełnie niskoalkoholowy napój, ale jednak alkoholowy. Najlepiej smakuje pity na ulicy w zimny jesienno-zimowy wieczór. Dobrze wchodzi przy ognisku albo chociaż podczas wieczornego hasania na podwórku. W wersji kominkowo-kanapowo-pokojowej też jest zacny.


W przyszłym tygodniu jadę do Drzewiec do restauracji Water&Wine. Tam właśnie podpatrzyłam jak wspaniale można dodać aromatu napojom. Latem do gazowanej wody szef kuchni Marek Flisiński dodawał syrop z płatków róży i same płatki róży. Do lemoniady dodawał odrobinę jabłek i syropu z bzu. To właśnie to połączenie zainspirowało nas do stworzenia grzańca dla dzieci. Marek zdecydowanie wie, co robi. W tym roku został wyróżniony tytułem Szef Roku przez Żółty Przewodnik Gault&Millau. Serdecznie mu gratulujemy, a nasze podniebienia mówią że zasłużył jak nikt inny!

Czerwony Gløgg
1/4 szklanki soku z pomarańczy, najlepiej świeżo wyciśniętego
100 ml wody 
skórka z pomarańczy
1 laska cynamonu
1 łyżka ziela angielskiego 
1 łyżka ziaren kardamonu
1/2 łyżeczki pieprzu
1 gwiazdka anyżu
1/2 łyżeczki goździków
3 gałązki rozmarynu (plus do dekoracji)
1 litr czerwonego wina stołowego
1/2 pomarańczy, w plastrach
1/2 jabłka, w plastrach 

100 g rodzynek
50 g migdałów w słupkach

1. Do rondelka wlewamy sok pomarańczowy i wodę. Dodajemy skórkę pomarańczową, cynamon, ziele angielskie, kardamon, pieprz, anyż, goździki i rozmaryn. 
2. Na wolnym ogniu doprowadzamy do wrzenia. Przykrywamy i zdejmujemy z ognia. Dodajemy rodzynki i migdały. Zostawiamy pod przykryciem 30 minut.
3. Do dużego garnka wlewamy grzane wino i zawartość rondelka (można odcedzić ją). Dodajemy plastry pomarańczy i jabłka. Podgrzewamy. 
4. Podajemy w szklankach z rozmarynem, rodzynami i migdałami.

Biały Gløgg
1 litr soku jabłkowego, najlepiej tłoczonego
4 łyżki syropu z kwiatów czarnego bzu
skórka z pomarańczy
1 laska cynamonu
1 łyżka ziela angielskiego 
1 łyżka ziaren kardamonu
1/2 łyżeczki pieprzu
1 gwiazdka anyżu
1/2 łyżeczki goździków
3 gałązki rozmarynu (plus do dekoracji)
1/2 pomarańczy, w plastrach
1/2 jabłka, w plastrach 
100 g rodzynek
50 g migdałów w słupkach

1. Do garnka wkładamy wszystkie składniki. Zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy do ostygnięcia.
2. Podajemy w szklankach z rozmarynem, rodzynami i migdałami.




środa, 20 maja 2015

Grillowany halloumi z burakami, pomarańczami i orzechami w miodzie

Halloumi to podpuszczkowy ser z mleka koziego i krowiego, który świetnie nadaje się do podsmażania i grillowania. Halloumi jest delikatnie słony i nieco twardy. Po przekrojeniu rozwarstwia się podobnie jak mozzarella (jednak jest dużo twardszy!). Świetnie smakuje z miętą - mięta czasem dodawana jest do sera jako naturalny konserwant. 
Pierwszy raz halloumi spróbowaliśmy w zeszłym roku w towarzystwie marynowanego arbuza - przepis możecie znaleźć tutaj. Dzisiaj halloumi serwujemy z burakami i pomarańczami. To wyjątkowo nieoczywiste połączenie. Ser jest słony, buraki słodkie i nieco mdłe, pomarańcze kwaskowate i soczyste. Po serii kęsów jednoznacznie stwierdzamy, że sałatka najlepiej smakuje, kiedy wszystkie elementy gryziemy na raz. To npiero wtedy poczujecie jakie to połączenie jest wspaniałe i o jak wielu częściach swego podniebienia nie mieliście pojęcia. To nam przypomina wizytę w cudownej restauracji Franzen w której kelner przynosząc kolejne dania udzielał nam instrukcji - to najpierw, potem to, na końcu to; tutaj koniecznie wszystko na raz. 
Po pierwszym podejściu do sałatki stwierdziliśmy, że brakuje jej elementu chrupiącego i położyliśmy na niej orzechy włoskie w miodzie. Jeśli nie macie słoika orzechów w miodzie wystarczy wymieszać orzechy z ulubionym miodem - ten miód i orzechy dodają sałatce struktury i dodatkowego wymiaru. Z orzechami jest lepiej niż dobrze. 

Przepis Good Food Magazine z naszymi orzechowo-miodowymi zmianami. 


Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
2 małe buraki ugotowane i obrane
2 pomarańcze
2 łyżeczki białego octu winnego 
10 orzechów włoskich
3 łyżki miodu
100 g sera halloumi 
2 łyżki oliwy
kilka listków mięty


1. Każdego buraka kroimy na 12 plasterków. 
2. Pomarańcze filetujemy tzn. odkrywamy dół i górę pomarańczy, stawiamy na desce i odkrawamy skórkę prowadząc nóż wzdłuż owocu. Nożem wykrawamy pojedyncze kawałki. Sok pozostały na desce przelewamy do miseczki. 
3. Do miseczki z sokiem dolewamy ocet winny, mieszamy. 
4. Do miseczki dodajemy kawałeczki pomarańczy i buraków. Delikatnie mieszamy. 
5. W drugiej miseczce mieszamy miód z orzechami. 
6. Ser kroimy w plasterki grubości 0,5 cm i długości ok. 4 cm. 
7. Na patelni rozgrzewamy oliwę i kładziemy ser. Smażymy do zezłocenia - około 1,5 minuty. 
8. Na talerzykach układamy cząstki pomarańczy, buraki, halloumi, orzechy w miodzie. Miodem delikatnie skrapiamy sałatkę. Dekorujemy miętą. 


niedziela, 7 lipca 2013

Słoneczny napój z cytrusów

Ostatnio ktoś nam powiedział, że na naszym blogu ciągle tylko jedzenie i jedzenie. Nic do picia. Nie piszemy o napojach zbyt często, bo najczęściej pijemy do bólu konwencjonalną wodę niegazowaną, na którą przepisu nie trzeba podawać. Ale pora roku zobowiązuje do przyjmowania różnych płynów. A więc podejmujemy wyzwanie i proponujemy nasz ulubiony upgrade klasycznej lemoniady. Używamy do niego zwykle soku z pomarańczy, cytryny i grapefruita. Kiedy mamy ochotę na coś słodszego, pomarańcze zastępujemy klementynkami, a cytryny i grapefruity dodajemy w ilości symbolicznej. Wodę niegazowaną można zastąpić wodą lekko gazowaną - taki lubimy najbardziej!



Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
3 pomarańcze
1/2 grapefruita
1/2 cytryny 
750 ml wody niegazowanej lub lekko gazowanej

Ze wszystkich owoców wyciskamy sok. Mieszamy go ze schłodzoną wodą i serwujemy. Jeśli lubimy, możemy do dzbanka dorzucić też drobinki miąższu, które zostały na ściankach wyciskarki.

środa, 20 marca 2013

Zimowy deser owocowy

Sałatka owocowa zimą brzmi nieco absurdalnie - o tej porze roku nie ma zbyt wielu owoców, a te co są w sklepach przylatują zwykle z tak dalekich krajów, że chemicy musieli się nieźle postarać, żeby wymyślić środki zabezpieczające je przed popsuciem się w drodze. Dlatego dzisiaj proponujemy  sałatkę owocową wykorzystującą dokładnie te owoce, które mamy teraz w prawie każdym sklepie - pomarańcze, gruszki, cytryny oraz... owoce suszone, o których w takich sytuacjach zapominamy. Można powiedzieć, że suszone owoce zimą są rzeczywiście w pełni sezonu... Sałatka jest idealna w towarzystwie jogurtu naturalnego, świetnie się sprawdza jako dodatek do owsianki. Trzeba tylko cierpliwie poczekać, aż smaki się przegryzą. 
Przepis pochodzi z marcowego numeru Food Network Magazine.


Składniki:
10 suszonych moreli
garść suszonych wiśni
2 gruszki
2 pomarańcze
2 łyżki soku z cytryny
skórka z 1/4 cytryny
3 łyżki wody
1 czubata łyżka cukru brązowego
1 łyżka cynamonu 
200 ml jogurtu naturalnego

Morele drobno siekamy. Do miski wsypujemy posiekane suszone morele i suszone wiśnie. 
Cytrynę porządnie myjemy, odkrawamy kawałek skórki, wyciskamy sok. Do rondelka wlewamy sok z cytryny, wodę, dodajemy skórkę z cytryny, cukier i cynamon. Podgrzewamy na małym ogniu przez ok. 30 sekund - aż płyn będzie mocno ciepły. Wyciągamy skórkę cytrynową, a płynem zalewamy suszone owoce. Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Dodajemy do miski. Pomarańcze obieramy (jeśli nam się chce, to najlepiej obrać je także z błonek), dzielimy na ząbki i dodajemy do miski. Zawartość miski porządnie mieszamy, odstawiamy na minimum 30 minut. Do małych miseczek wlewamy jogurt naturalny i dodajemy sałatkę. Delikatnie skrapiamy sokiem z owoców, który zebrał się na dnie miski.


sobota, 29 września 2012

Cytrusowy pstrąg z czarnymi oliwkami i tymiankiem

Przyszedł weekend, a  przepisu na ciastka nie mamy. Pierwszy raz od bardzo długiego czasu nie udały nam się ciastka. Coś po prostu nie wyszło. Wyjęliśmy z piekarnika pięknie zarumienione ciasteczka z M&Msami, niecierpliwie poczekaliśmy, aż ostygną. Wzięliśmy je do ust i poczuliśmy, że coś jest nie tak. Dlatego dzisiaj przepisu na ciastka nie będzie. Za to będzie przepis na coś, co nam naprawdę wyszło.
Jest to propozycja na szybką sobotnią kolację lub niedzielny obiad. Pyszny pstrąg pieczony w soku pomarańczowo-cytrynowym z nutką tymianku i czarnymi oliwkami. Można go podać z grillowaną foccacią lub ugotowanym białym ryżem. Ryba jest delikatna i rozpływa się w ustach. Naprawdę jest pyszna! Podajemy proporcje na obiad dla dwóch osób.




Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
2 filety z pstrąga po 150 g każdy
1 pomarańcza o wadze ok. 200 g
6 gałązek tymianku
8 czarnych oliwek bez pestek
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka pieprzu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cytryna
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni Celsjusza.

Rybę myjemy, suszymy, posypujemy solą i pieprzem. Układamy na dnie naczynia żaroodpornego. Na rybie kładziemy gałązki tymianku. Oliwki przekrawamy na pół.

Pomarańczę przelewamy wrzątkiem,  przekrawamy na pół. Z jednej połówki wyciskamy sok tak, by otrzymać ¼ szklanki świeżego soku. Resztę pomarańczy kroimy w plastry (ze skórą) o grubości 3-5 mm. Z cytryny wyciskamy ¼ szklanki soku.

W szklance mieszamy sok cytrynowy, sok pomarańczowy i oliwę. Zalewamy nimi rybę. Plastrami pomarańczy otulamy rybę (część z nich powinna znajdować się pod filetami, część między nimi, inne na wierzchu). Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut. Po 10 minutach rybę obsypujemy połówkami oliwek i wstawiamy do piekarnika na kolejne 5 minut. Serwujemy gorącą.