Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granola. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Granola dla mamy
[Jadalne prezenty #8]

Lubię być w kuchni z naszymi dziećmi. Kiedy mam czas i czuję się spokojna (czytaj: nie rzucam spojrzeń chochlika za każdym razem, kiedy coś jest nie tak jak chcę), zapraszam je do wspólnego gotowania i pieczenia. Świetnie się razem bawimy, nie przejmujemy się rozsypaną mąką, cukrem czy bakaliami, pozwalamy sobie na podjadanie i niedoskonałe kształty ciasteczek. Czuję, że w ten sposób pokazuje im swój świat, pokazuje coś, co lubię, co mi daje mnóstwo frajdy. Przekonałam się, że niezależnie od wieku dzieci mogą pomagać w kuchni. Dziś jednak chcę napisać Wam o tym, że czasem dzieci mogą zrobić coś same bez pomagania. Dobra, piekarnik włączył tata, ale całą resztę robiły zupełnie same. Czterolatek nauczył się cyferek, więc rozumiał co znaczy cyfra 6 przy obrazku łyżki czy 3 przy obrazku szklanki. We dwójkę wszystko wymieszały, ułożyły w blaszce i czekały obserwując akcję przez szybę piekarnika. Domowa granola w ich wykonaniu okazała się nie tylko świetną alternatywą dla granoli Sante, którą się zwykle zajadamy, ale jest też pomysłem na samodzielnie wykonany prezent. Jest też sposobem na spędzenie deszczowego popołudnia z dziećmi, jeśli tylko macie odwagę dać im do ręki cały słoik miodu...


Czas przygotowania: zależy od wieku dzieci

Składniki 
(te, które muszą wylądować w misce):
3 szklanki płatków owsianych 
6 łyżek miodu
6 łyżek oleju (użyliśmy rzepakowego)
1/2 szklanki wiórków kokosowych

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni Celsjusza. Przygotowujemy jedną dużą blachę lub dwie mniejsze (u nas każdy miał swoją). Każdą blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia.  Do dużej miski wsypujemy płatki owsiane, dodajemy miód, olej i wiórki kokosowe. Mieszamy łyżką lub ręką. Wszystko wysypujemy na blaszkę i wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut - płatki powinny się zezłocić. Upieczone płatki wyciągamy z piekarnika, studzimy i przesypujemy do słoika. Możemy też dodać orzechy, rodzynki, żurawinę, posiekane morele, śliwki suszone czy czekoladowe kropelki. My nie dodaliśmy nic, bo wszystkie te rzeczy każdy dosypuje sam podczas śniadania.




czwartek, 29 sierpnia 2013

Muffiny gruszkowe z crunchy kruszonką

Gruszki w ogrodzie dojrzały i spadają z drzew, co świadczy o tym, że: 1) zaczyna się jesień, a kończy lato, niezależnie od tego, jak bardzo to wypieramy, 2) trzeba zrobić przetwory gruszkowe, a przede wszystkim gruszkową marmoladę, która ostatnio nam wyparowała ze spiżarni zanim na dobre rozpoczęła się zima.
Jeśli jednak nie macie ochoty na przetwory, może skusicie się na świetne muffiny z gruszkami i kruszonką z granoli? Do tej pory kruszonkę robiliśmy sami, ale tym razem jakieś licho podpowiedziało nam, że słoik z granolą zawiera w sumie gotową kruszonkę. Posypaliśmy więc muffiny granolą (musli crunchy naturalne, nic nie dodawaliśmy), wstawiliśmy do piekarnika i wyszły rewelacyjne! Wierzch muffinów chrupie jak należy, a miękki, puszysty środek ze słodkimi winnymi gruszkami, pachnie i smakuje tym, co w jesieni najpiękniejsze. 
Pewnie większość gotujących też tak ma, ale my właśnie złapaliśmy się na tym, że wizyty na targu pokazują nam, jak zmieniają się pory roku - pierwsze szparagi, rabarbar i truskawki zwiastują gorące lato, a dorodne węgierki, gruszki i jabłka zapowiadają rychłe ochłodzenie. Niby jest jeszcze ciepło, słońce świeci całkiem wysoko, ale gruszki i śliwki nie kłamią. 

 

Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
1 duża gruszka
1 szklanka mąki pszennej
3/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżka cynamonu
2 jajka
3/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki maślanki
5 łyżek oleju
3/4 szklanki granoli crunchy naturalnej

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Blaszkę wyściełamy papilotkami. Gruszkę obieramy, kroimy w kostkę. W misce mieszamy oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, cynamon i cukier. W drugiej misce mieszamy jajka, maślankę, olej i gruszkę. Delikatnie łączymy zawartość obu misek mieszając tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Każdą papilotkę napełniamy masą do 3/4 wysokości, posypujemy granolą. Wstawiamy do piekarnika na 20-25 minut (po 20 minutach sprawdzamy patyczkiem czy się upiekły, a jeśli nie zostawiamy je jeszcze w piecu).