Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrela. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 września 2014

Sałatka z wędzoną makrelą i jeżynami - bez soli!

O tym, że większość z nas beztrosko nadużywa soli w codziennym gotowaniu  pisano już wiele. My chcemy pokazać, że sól można ograniczać i nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby się tego nauczyć. W poprzednim tekście zachęcaliśmy do pozbywania się nawyku dosalania i proponowaliśmy przepis na galette ze śliwkami i serem pleśniowym
Dzisiaj chcemy skupić się na kolejnym kroku: wykorzystywaniu soli naturalnie występującej w różnych produktach. Na czym to polega? Większość produktów spożywczych zawiera sól - począwszy od wędlin skończywszy na serach. Co za tym idzie, jedząc je - zjadamy jakąś część naszej maksymalnej dziennej dawki soli (dla przypomnienia, ta dawka to jedna łyżeczka). Często jednak zapominamy o tym i automatycznie dosalamy np. makaron, który ląduje na talerzu z wędzonym łososiem i kaparami albo z parmezanem i suszonymi pomidorami. Zastanawiając się chwilę nad smakiem tych składników odkrywamy, że wszystkie są naturalnie słone - i pomidory, i kapary, i łosoś. Do tej listy można spokojnie dodać anchois, oliwki, szynkę długo dojrzewająca czy solone orzeszki. Ktoś już je posolił. Chcąc ograniczać ilość soli w diecie, nie powinniśmy jej dodawać do tych dań, których składniki już ją zawierają. Po prostu, chwilę pomyślmy o tym, co  mamy w garnku i zastanówmy się czy koniecznie musimy dosalać. 
Dla ułatwienia zadania, przedstawiamy przepis na doskonałą, pięknie prezentującą się na talerzu sałatkę z naturalnie słoną wędzoną makrelą, jeżynami i ciecierzycą. Nie ma w niej ani grama dodatkowej soli, jest tylko ta naturalnie występującą w składnikach - i uwierzcie, zupełnie jej nie brakuje.

Wpis powstał we współpracy z Cisowianką w ramach akcji "Gotuj zdrowo - mniej soli"


Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
1 średniej wielkości makrela
1 puszka ciecierzycy
1 średniej wielkości świeży ogórek
1 czerwona cykoria
200 g roszponki
2 łyżki posiekanych liści bazylii
1 czerwona cebula
100 g sera koziego
5 łyżek oliwy z oliwek
300 g jeżyn 
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka miodu


Roszponkę dokładnie myjemy i osuszamy. Mieszamy z liśćmi bazylii. Makrelę obieramy ze skóry, pozbywamy się ości, a mięso rwiemy na kawałki. Ciecierzycę odcedzamy. Umytego ogórka przekrawamy na pół i kroimy w cienkie półplasterki. Z cykorii obrywamy listki. Ser kozi kroimy w kosteczkę. Połowę jeżyn miażdżymy widelcem, dodajemy sok z cytryny, miód i oliwę z oliwek. Dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitego sosu.
Na dnie miski układamy roszponkę, makrelę, ciecierzycę, ogórka, cykorię, ser kozi. Delikatnie mieszamy. Następnie na sałatce układamy jeżyny, wszystko skrapiamy sosem i serwujemy. 


poniedziałek, 17 lutego 2014

Kluski leniwe z wędzoną makrelą i różowym pieprzem

Obiecaliśmy sobie, że będziemy częściej przygotowywać polskie potrawy. Po to, żeby sobie przypomnieć, jak smakują i po to, żeby pokazać je dzieciom. Na pierwszy ogień poszły leniwe. Klasyka gatunku - ale ani trochę nudy. Leniwe stwarzają tysiące możliwości. Przepis na podstawowe ciasto jest bowiem prosty. Ale co zrobić z nimi dalej? Część zjedliśmy z rozpuszczonym masłem i cukrem (jakże by inaczej - w końcu tak się jadło u naszych babć). Ale część podaliśmy z wędzoną makrelą i różowym (a właściwie to czerwonym) pieprzem. Klasyka w niecodziennej odsłonie. 


Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
200 g twarogu tłustego 
1 jajko
100 g mąki pszennej
ok. 200 g wędzonej makreli
2 łyżeczki czerwonego pieprzu

W garnku zagotowujemy 2 litry wody i solimy ją. Jak sprawdzić czy woda jest wystarczająco słona? Wystarczy spróbować - jeśli ma smak wody morskiej, jest idealnie. 
W misce mieszamy twaróg, mąkę i jajko. Wyrabiamy do uzyskania jednolitej masy. Na delikatnie oprószonym mąką blacie formujemy z powstałego ciasta wałek, spłaszczamy go wierzchem dłoni i kroimy w paski szerokości ok. 1 cm. Wkładamy do wrzącej wody, gotujemy do wypłynięcia. 
W tym czasie w moździerzu rozcieramy różowy pieprz i obieramy makrelę tak, by pozbyć się ości. Gorące kluski kładziemy na talerze, układamy na nich makrelę i posypujemy czerwonym pieprzem. 


sobota, 8 września 2012

Masło rybne (czyli pasta makrelowa)

Pamiętacie z dzieciństwa masło rybne? Pomarańczowe, stało w charakterystycznych drewnianych skrzynkach wyłożonych pergaminem, który z czasem pokrywał się tłustymi plamami? Przypomniało nam się ostatnio i pomaszerowaliśmy do sklepu, żeby kupić coś podobnego. Niestety, pasta rybna na jaką natrafiliśmy zawierała... 55% wędzonej makreli, koncentrat pomidorowy, utwardzany tłuszcz roślinny, sól, cukier, gumę guar, skrobię kukurydzianą, wzmacniacze smaku i aromat dymu wędzarniczego, bo te 55% wędzonej makreli najwyraźniej nie wystarczyło żeby zapewnić wędzony posmak. Zrezygnowaliśmy z tej mikstury. Choć - kto wie - może taką samą jedliśmy w dzieciństwie?
Zrobiliśmy to po swojemu. Nasze masło rybne składa się z trzech składników: wędzonej makreli, masła i koncentratu pomidorowego. Okazało się, że żadnej soli ani - tym bardziej - aromatu dymu wędzarniczego nie trzeba było dodawać. Pięć minut pracy, świeżutka kajzerka i śniadanie gotowe.



Czas przygotowania: 5 minut

Składniki:
25 dkg wędzonej makreli
3 łyżki masła
1 łyżka koncentratu pomidorowego

Makrelę obieramy upewniając się, że nie została żadna ość. Do misy blendera wrzucamy makrelę, masło, dodajemy koncentrat. Blendujemy do uzyskania jednolitej masy. Podajemy ze świeżym pieczywem.

niedziela, 6 czerwca 2010

Pasta z makreli

Ostatnio było mnóstwo słodkości, więc pora na coś bardziej wytrawnego. Pasta z makreli jest dobrym rozwiązaniem na szybką przystawkę - pod warunkiem, że ości makreli nie stawiają oporu -  obieranie ryby zajmuje tutaj najwięcej czasu. Poza tym, bardzo ciekawe jest to połączenie ryby z sokiem i skórką z cytryny i chrzanem. Idealna z grzankami, crostini, bagietką, chlebem. Z podanych składników wychodzi cały talerz pasty - myślę, że gdyby była jedyną przystawką do dania głównego spokojnie wystarczyłaby dla 8-10 osób. Jeśli jednak ma być pastą np. śniadaniową, to spokojnie napełni brzuchy 4 osób.



Czas przygotowania: 10-15 minut

Składniki
80 dag wędzonej makreli
2 małe lub 1 duża cytryna (skórka + sok)
2 łyżki chrzanu 
1 mały kubeczek śmietany 12% (można użyć też mieszanki jogurtu naturalnego zwykłego i bałkańskiego)
garść świeżej pietruszki + kilka listków do dekoracji
sól 
pieprz

Usuwamy ości z makreli. Rozdrabniamy rybę na spore kawałki. Cytrynę sparzamy, na tarce o małych oczkach ścieramy z niej skórkę po czym przyciskamy ją na blacie, przekrajamy na pół i wyciskamy sok. Dodajemy do makreli sok i skórkę z cytryny, chrzan, śmietanę, doprawiamy solą i pieprzem, dosypujemy świeżą posiekaną pietruszkę. Mieszamy wszystko - ale nie za mocno i nie za długo, żeby z pasty nie wyszła zupełnie jednolita papka. Zamiast śmietany użyliśmy mieszanki jogurtu naturalnego i bałkańskiego w proporcji 1:1 (to opcja znacznie lżejsza niż śmietana). Pietruszki na zdjęciu nie ma, bo tym razem o niej zapomnieliśmy. Gotową pastę odstawiamy na minimum 3 godziny do lodówki, bo podana od razu nie smakuje tak dobrze. Można ją przygotować dzień wcześniej. 

Pasta świetnie smakuje ze świeżą chrupiącą bagietką albo z crostini. Jak je zrobić? Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Bagietkę kroimy na małe kromki grubości 1 cm. Każdą kromkę smarujemy z każdej strony oliwą z oliwek, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, wstawiamy do piekarnika na 8-10 minut. Radzę po 5 minutach sprawdzić czy crostini się odpowiednio rumienią. Jeśli spód jest już brązowy, a góra pozostaje jasna, przewracamy je i pieczemy jeszcze chwilę. Powinny jednak opiec się w miarę równomiernie.