Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 września 2016

Zapiekane czerwone owoce

Maliny, porzeczki, truskawki. Brzoskwinie, pomarańcze, mandarynki. W naszym domu jest jasny podział na frakcję czerwoną i pomarańczową. Którą wybierzesz?


Lato mogłoby trwać wiecznie. Uwielbiam, kiedy jest ciepło. Pamiętam dzień w którym było chyba z 35 stopni Celsjusza. Wszyscy narzekali, że jest za gorąco, a ja poczułam, że jest mi naprawdę dobrze. Każda komórka mojego ciała była ogrzana. Nie lubię siedzieć na słońcu, ale uwielbiam kiedy jest ciepło. Dlatego truskawki, wczesne maliny, porzeczki, wiśnie, wczesne jabłka jem pasjami. 

Adam świetnie się czuje w dżdżysty jesienny poranek. Rozumiecie różnicę między nami, prawda? Jedno z nas najchętniej wyparłoby taki szary dzień i wymazało go z kalendarza, a drugie z uśmiechem na ustach mówi "jaka ta pogoda jest wspaniała". Dlatego też Adam lubi cytrusy, które wychładzają organizm. Bo jemu jest wiecznie za ciepło.

Zapiekane czerwone owoce to klasyczny francuski deser - clafoutis. Jest bajecznie prosty. Robimy ciasto jak na naleśniki, może nieco rzadsze. Zalewamy nim owoce i wstawiamy do pieca. Ja je uwielbiam za prostotę, Adam twierdzi, że to legalny zakalec. 

wtorek, 24 maja 2016

Kruche babeczki z kremem waniliowym i owocami

Babeczki z kremem waniliowym i owocami to najpiękniejszy deser świata. Poza bezkonkurencyjnym sernikiem z oreo, oczywiście

Kruche babeczki to zwykle moc pracy, której nie warto żałować. Cudownie maślane, kruche ciasto, które dobrze trzyma krem z prawdziwą wanilią. Owoce, którymi można je ozdabiać w dowolnej konfiguracji. I dowolność w rozmiarze - możemy zrobić jedną dużą tartę lub 6 babeczek o średnicy 6 cm. 

Polecamy zrobić babeczki z podwójnej porcji. Dlaczego? Dlatego, że upieczone spody można spokojnie zamrozić i wykorzystać w dowolnym czasie. Krem również możemy przygotować wcześniej i zostawić w lodówce na 48 godzin. Generalnie, to jest nasza strategia. Najpierw robimy krem. Następnego dnia robimy ciasto i pieczemy spody. Nadziewamy i zostawiamy w lodówce. Dzięki temu przygotowanie tych małych cudeniek nie wydaje się takie obciążające. 

Przepis na spód i krem otrzymaliśmy od Alessi di Donato, niezwykłej cukierniczki, która prowadziła warsztaty w Akademii Kulinarnej Whirpool. Wykorzystywaliśmy ten przepis do przygotowania mazurka z masłem orzechowym. Kruchy spód jest genialny do wilgotnych kremów, ponieważ nie mięknie tak szybko. Z czasem staje się delikatniejszy, odrobinę wilgotny, ale ciągle kruchy. Dlatego warto babeczki wypełnić kremem kilka godzin przed podaniem (lub wypełnić je kremem przez imprezą i nie bać się, że nie dotrwają na paterach do deseru). 


Czas przygotowania: 2 godziny

Składniki:

na babeczki 
150 g miękkiego masła
200 g cukru
1 jajko
skórka z ½ cytryny
1/4 łyżeczki soli
250 g  mąki pszennej tortowej 

krem waniliowy
500 g tłustego mleka
½ laski wanilii 
3 jajka
35 g mąki kukurydzianej lub ryżowej
150 g cukru

1/2 kg truskawek lub innych owoców


1. Do miski wkładamy miękkie masło, cukier i skórkę z cytryny. 

2. Składniki mieszamy mikserem tylko do połączenia. Dodajemy jajko i sól. Miksujemy tylko do połączenia.

3.  Dodajemy mąkę. Wyrabiamy ręką przez chwilę, dopóki mąka wymiesza się z resztą składników. 

4. Z ciasta formujemy kulę, wkładamy w folię spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum 30 minut (max. 12 godzin). Na tym etapie ciasto można również zamrozić na maksymalnie 3 miesiące. 

5. Foremki smarujemy olejem. Ciasto rozwałkowujemy na cienki placek o grobości ok 3 mm. Układamy go na babeczkach i wałkiem wykrawamy kształt. Ciasto nakłuwamy widelcem. Można je również przykryć papierem do pieczenia, a formę wypełnić suchym grochem. Dzięki temu ciasto nie urośnie w piekarniku. 

6. Pieczemy do zezłocenia w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza ok. 20 minut (czas pieczenia zależy od wielkości foremek - im mniejsze tym krócej się będzie piekło).

7. Gotowe spody wyciągamy z piekarnika, studzimy 10 minut i delikatnie wyciągamy z formy. Studzimy. 



krem waniliowy 

1. W garnku z grubym dnem gotujemy mleko z laską wanilii.

2. W międzyczasie w innym garnku mieszamy za pomocą trzepaczki jajka, mąkę  i cukier. 

3. Przelewamy wrzące mleko do mieszanki jajecznej 
i całość gotujemy, ciągle mieszając, do momentu w którym się zagęści do konsystencji lekkiego budyniu. Wyciągamy wanilię.

4.  Przekładamy krem do pojemnika, przykrywamy folią 
i schładzamy.

5. Przed użyciem krem należy szybko wymieszać rózgą, żeby był jednolity. 

6. Kremem wypełniamy babeczki. Dekorujemy owocami. 


środa, 3 czerwca 2015

Zrób tacie niespodziankę - orkiszowe ciastka wąsy, koktajl mocy i darmowe szablony

Czy myśleliście już nad prezentem na Dzień Ojca? Dzień Ojca zwykle bywa bardziej wymagający niż święto mam. Tacie nie wypada kupić czekoladek, sama laurka to też trochę za mało, a skarpetki to najgorszy prezent świata. Nie ma co ukrywać, zwykle to mamy są odpowiedzialne za zorganizowanie niespodzianki dla ojców. 


We współpracy z hp przygotowaliśmy dla Was niespodziankę. Możecie ściągnąć na Wasze komputery dokument z przepisem na pyszne ciastka orkiszowe w kształcie wąsów i okularów, szablon wąsów, który posłuży jako foremka do ciastek, przepis na wegański koktajl mocy i gotową kartkę na Dzień Ojca, którą wystarczy podpisać. Wszystko po to, żeby zachęcić dzieci do samodzielnego przygotowania prezentów. 



Przygotowując ten dokument pomyśleliśmy, że nikt tak jak dzieci nie pokaże nam ile frajdy można czerpać z zabawy w kuchni. Wyposażeni w telefon do robienia zdjęć, drukarkę hp, mąkę, masło, cukier i owoce zaczęliśmy działać w kuchni. Najpierw wydrukowaliśmy szablon wąsów i okularów. Przykładaliśmy go do ciasta, żeby nadać mu prawdziwie ojcowski kształt. Potem te same wąsy przykleiliśmy na pudełeczko do którego włożyliśmy gotowe ciastka. Zdjęcia z przygotowań od razu drukowaliśmy, bo nie ma nic lepszego niż prawdziwe zdjęcia na papierze, które można powiesić na lodówce. Tekst kartki dla Super Taty powstał zupełnie spontanicznie. 
Zachęcamy Was do zabawy z dziećmi w kuchni. Ciastka i koktajl są świetnie nie tylko dla taty i można je przygotować kiedy się tylko chce. 

Pod koniec tygodnia na blogu wystartuje konkurs z HP i będzie można sobie ułatwić przygotowania do Dnia Ojca.



Żeby pobrać plik z przepisami, kliknij TUTAJ. 



Wpis powstał we współpracy z HP producentem drukarki HP Deskjet Ink Advantage 3545. 

czwartek, 30 kwietnia 2015

Święto Flagi... na talerzu

Niedługo Święto Flagi - i z tej okazji postanowiliśmy sfotografować polską flagę. Chcieliśmy pokazać to, co wydaje nam się na wskroś polskie, nasze, ukochane. Są tu pomidory z cebulką i makaron ze śmietaną i truskawkami, są buraczki i rzodkiewki. Polska na talerzu. 






wtorek, 11 lutego 2014

Cupcakes z kremem truskawkowym

Mogą być na Walentynki. Mogą być na urodziny zamiast tortu. Proste kapkejki (cupcakes - jak wolicie) z kremem z bitej śmietany i truskawkowej galaretki. 
Nie możemy zbyt często pozwalać sobie na truskawki w domu, bo nasza alergiczka nie może ich jeść. Kiedy nasz czterolatek - prywatnie brat alergiczki - zażądał babeczek z kremem truskawkowym na urodziny, trochę nas zmroziło. Mieliśmy nawet taki plan, żeby zrobić wiśniowe i udawać, że coś nie tak z tymi truskawkami... Ale nie! Odczuliśmy ulgę czytając etykietę galaretki truskawkowej zrobionej przez jedną z polskich firm. Truskawkowa galaretka składa się m.in. z soku z czarnej rzodkwi i aromatu identycznego z naturalnym. Chyba pierwszy raz ucieszyliśmy się z czegoś sztucznego w jedzeniu.
Z podanego przepisu wychodzi 16 słodkich babeczek. 


Czas przygotowania: 30 minut
Czas oczekiwania: 30 minut

Składniki:
1 1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru
1 jajko
3/4 szklanki maślanki
4 łyżki oliwy
400 ml śmietanki 36%
2 łyżki galaretki truskawkowej
6 łyżek wrzątku

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Blaszkę do muffinów wykładamy papierowymi papilotkami lub używamy gotowych twardych papilotek. W jednej misce mieszamy składniki sypkie - mąkę, proszek do pieczenia, cukier. W drugiej misce mieszamy jajko, maślankę i olej. Zawartość obu misek mieszamy łyżką tylko do połączenia składników (trzeba się powstrzymać i nie mieszać zawzięcie do otrzymania jednolitej i gładkiej masy, bo z takiej masy wyjdą twarde spody). Gotową masą napełniamy foremki do 1/2 ich wysokości. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 20 minut - do "suchego patyczka". Wyjmujemy z piekarnika, dokładnie studzimy.
W kubku rozpuszczamy 2 łyżki galaretki we wrzątku. Mieszamy do rozpuszczenia cukru, studzimy do temperatury pokojowej. Zimną kremówkę ubijamy mikserem na wysokich obrotach do uzyskania bitej śmietany. Pod koniec dodajemy galaretkę i chwilę miksujemy. Gotowy krem wyciskamy szprycą na babeczki.


niedziela, 23 czerwca 2013

Truskawki z miętą i ganaszem

Ostatni przepis z naszego gotowania w Puszczy Białowieskiej - deser, jak przystało na koniec. Z truskawek, jak przystało na sezon.
Niby nic szczególnego - truskawki polane czekoladą. Tym razem jednak do truskawek dodaliśmy świeżej mięty prosto z ogrodu (w Siole Budy znaleźliśmy aż 3 różne odmiany mięty, choć niestety nie umieliśmy ich nazwać) i prosty deser został w ten sposób stuningowany. Truskawki z miętą i czekoladą są orzeźwiające, co przy obecnej pogodzie może się przydać... Radzimy więc trzymać się przepisu, nie żałować mięty (bo naprawdę tu pasuje) i zaprosić kilka osób na cudowny deser.
***
Wejściówki do kina Muranów otrzymują Paweł Marder, Anna Pruszanowska i Katarzyna Socik. Miłego wieczoru!


 

Czas przygotowania: 10 minut
 Czas oczekiwania: 1 godzina

Składniki:
1/2 kg truskawek
2 łyżki cukru (lub więcej w zależności od upodobań)
garść porwanych liści świeżej mięty
100 g gorzkiej czekolady
80 ml śmietanki 36%

Truskawki myjemy, odszypułkowujemy, przekrawamy na pół i posypujemy cukrem. Mieszamy delikatnie łyżką z liśćmi mięty i odstawiamy na godzinę. Po tym czasie, w rondelku doprowadzamy do wrzenia śmietankę, zdejmujemy z ognia, dodajemy czekoladę połamaną w kostkę i mieszamy do powstania jednolitego sosu. Gotowym sosem (ganaszem) polewamy truskawki z miętą i serwujemy od razu.

piątek, 17 maja 2013

BNT (Biszkopt-Nutella-Truskawki)

Skoro powoli zaczyna się sezon truskawkowy, to i truskawek więcej na blogu. Dziś nasz zdecydowany faworyt wśród deserów truskawkowych. Trzy składniki, trzy minuty i gotowe. Zastanawialiśmy się trochę nad nazwą, jaką mu nadać. "Black-red-white" mogłaby być uznana za kryptoreklamę... Więc jest BNT, na wzór lapidarnych, ale kulinarnie znaczących skrótów "WZ" albo "BLT".
Od święta można do tego dodać gałkę lodów waniliowych. Albo w bardziej rozbudowanej wersji: podać lody waniliowe z biszkoptem z nutellą i truskawkami. Żądni kulinarnych wrażeń mogą truskawki delikatnie skropić octem balsamicznym. 


Czas przygotowania: 3 minuty

Składniki:
1 biszkopt włoski (ladyfinger)
1 łyżeczka Nutelli
1 truskawka

Truskawkę myjemy, osuszamy, kroimy w plasterki. Biszkopt smarujemy nutellą. Układamy plastry truskawek. Serwujemy od razu po przygotowaniu.


środa, 1 maja 2013

Tarta z musem jogurtowo-truskawkowym bez pieczenia

Powoli zaczyna się sezon truskawkowy. Truskawki ciągle jeszcze przyjeżdżają do nas z cieplejszych krajów, ale już wkrótce będzie można spokojnie kupować nasze polskie owoce (zabrzmiało patriotycznie!). Póki co, nie mogliśmy się oprzeć tym wielkim, czerwonym truskawkom z Hiszpanii i zrobiliśmy z nich tartę. Niektórzy nie mają piekarnika, a inni (np. my) mają piekarnik wymagający - czyli taki, który z pewnymi czynnościami sobie nie radzi. Nie radzi sobie z zapiekaniem góry ale idealnie sprawdza się w przypalaniu spodów, piecze lepiej z prawej strony, etc. Brzmi znajomo?
Dzisiaj przepis na tartę, która nie wymaga opanowania obsługi piekarnika do perfekcji. W ogóle nie wymaga posiadania piekarnika i znajomości obsługi żadnych urządzeń grzewczych - poza kuchenką, na której trzeba będzie podgrzać masę. Tartę robi się dość prosto: słodki spód z ciastek, rozpływająca się na nim masa czekoladowa i mus jogurtowo-truskawkowy. Dobrego majowo-truskawkowego weekendu!

  
Czas przygotowania: 20 minut
Czas oczekiwania: minimum 6 godzin

Składniki:
1 opakowanie (175 g) ciastek owsianych z kokosem
60 g rozpuszczonego gorącego masła
500 g truskawek
8 łyżek cukru
1 łyżka żelatyny
2 łyżki wody
200 g gorzkiej czekolady
300 ml śmietanki 30%
400 ml jogurtu naturalnego

Formę do tarty wykładamy folią spożywczą tak, aby wystawała poza brzeg. Ciasteczka owsiane wkładamy do malaksera razem z rozpuszczonym masłem i miksujemy do uzyskania jednolitej masy (możemy je również zmiażdżyć w dłoniach a potem połączyć z roztopionym masłem). Gotową masę ciasteczkową wykładamy na spód formy do tarty, dociskamy i wstawiamy do lodówki na 10 minut. 
Truskawki myjemy. Połowę truskawek blendujemy z cukrem. Resztę zostawiamy do dekoracji. 
W 2 łyżkach zimnej wody rozpuszczamy żelatynę, odstawiamy na 5 minut. Zblendowane truskawki wlewamy do małego garnuszka i doprowadzamy do wrzenia, zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i mieszamy do jej całkowitego rozpuszczenia (około 1 minuty). Odstawiamy i zabieramy się za czekoladowy ganache, który wyląduje na spodzie z ciastek.
Z lodówki wyciągamy spód tarty. W garnuszku zagotowujemy 100 ml śmietanki, gdy zacznie wrzeć ściągamy z ognia, wrzucamy połamaną w kostki czekoladę, czekamy minutę. Dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Polewamy nią równomiernie ciasteczkowy spód. 
Pozostałą śmietankę (200 ml) ubijamy mikserem na wysokich obrotach na sztywno. Do ostudzonego musu truskawkowego z żelatyną dodajemy jogurt naturalny, dokładnie mieszamy. Masę jogurtowo-truskawkową łączymy bardzo delikatnie z ubitą śmietanką. Wykładamy ją na tartę. Wszystko wstawiamy na noc do lodówki. Przed podaniem tartę dekorujemy świeżymi truskawkami.


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Tarta z musem jogurtowym i truskawkami

Pora na truskawki! Gdy tylko się pojawiają, w pierwszej kolejności staramy się zjeść odpowiednią porcję na surowo. Jak już się najemy surowymi truskawkami, to zaczynamy rozglądać się za tym, jak je przetworzyć. To pora na ciasta i desery truskawkowe, koktajle truskawkowe, kompot. A gdy i ten etap minie, staramy się zrobić trochę truskawkowych przetworów na zimę - a właściwie na kolejne miesiące gdy prawdziwych truskawek smakujących truskawkowo nie będzie już w sprzedaży. Wtedy pakujemy je w słoiki (jako konfitury) i do zamrażarki (w całości lub jako kremogen).
Dziś przepis z fazy drugiej - tzn. jesteśmy już w miarę najedzeni surowymi truskawkami i wykorzystujemy je w tarcie. Kruche ciasto, na nim puszysty jogurtowy mus (doskonale zastąpi krem budyniowy albo bitą śmietanę - również w tartach z innymi owocami), a na wierzchu soczyste, jędrne truskawki. Proste, smaczne, doskonałe na upalny dzień i przyjęcie w ogrodzie.






Czas przygotowania: 1 godzina
Czas oczekiwania: co najmniej 4 godziny

Składniki:
Spód:
1 szklanka mąki pszennej
6 łyżek zimnego masła
3 łyżki lodowatej wody
3 łyżki cukru pudru

Masa:
1 szklanka śmietanki 30%
5 łyżek cukru
1 łyżeczka żelatyny
1 łyżka wody
1 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka rumu
200 g truskawek

Przygotowujemy kruchy spód. Mąkę wkładamy do lodówki na kwadrans. Wodę wlewamy do plastikowej butelki i wkładamy na 5 minut do zamrażarki. Jeśli na bokach naczynia pojawi się lód, to dodajemy go do ciasta. Masło siekamy na drobne kawałki i wkładamy na moment do lodówki, żeby się ochłodziło. Mąkę wyjmujemy z lodówki, mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy posiekane masło, wodę i łączymy wszystkie składniki. Z powstałej masy formujemy kulkę, owijamy ją folią spożywczą i wkładamy na kwadrans do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.
Formę do tarty smarujemy masłem i wyklejamy ciastem. Nakłuwamy ciasto widelcem. Jeśli chcemy żeby było płaskie, równe i wyglądało profesjonalnie, przykrywamy je papierem do pieczenia, obciążamy grochem lub porcelanowymi kuleczkami. Wstawiamy do piekarnika na 10 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę piekarnika do 170 stopni, pozbywamy się grochu lub ceramicznych kulek, odkrywamy ciasto i wstawiamy do piekarnika na kolejne 7 minut. Spód nie powinien się zbyt mocno zarumienić. Upieczony spód studzimy.
Pora na mus jogurtowy. Do szklanki wlewamy łyżkę wody, dodajemy żelatynę, mieszamy i odstawiamy na 5 minut. Do małego rondelka wlewamy 2 łyżki śmietanki i wsypujemy cukier. Podgrzewamy na średnim ogniu do rozpuszczenia cukru. Dodajemy żelatynę i mieszamy, aż masa w garnuszku będzie jednolita. Ściągamy z ognia i delikatnie studzimy. W misce ubijamy śmietanę na sztywno. W oddzielnej misce miksujemy jogurty naturalny, rum i masę cukrowo-żelatynową do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy ubitą śmietanę i bardzo delikatnie mieszamy. Powstałą masę wykładamy na ostudzony spód, przykrywamy i wstawiamy do lodówki na min. 4 godziny. 
Truskawki myjemy i szypułkujemy (kilka do dekoracji możemy zostawić z szypułkami). Osuszonymi truskawkami dekorujemy tartę. Z naszego doświadczenia po przygotowaniu tej tarty pierwszy raz wynika, że lepiej używać drobnych kawałków truskawek - wtedy tarta będzie się lepiej kroić. Mus jogurtowy jest po prostu bardzo delikatny (na pewno delikatniejszy niż kremy budyniowe w typowej tarcie z owocami).

piątek, 18 listopada 2011

Tort bezowy z owocami leśnymi

Swój pierwszy tort bezowy z kremem kawowym M. zrobiła na wieczór panieński przyjaciółki. Zdając sobie sprawę z ułomności piekarnika postanowiła wykorzystać gotowe spody bezowe. Są o tyle dobre, że oszczędzają sporo czasu i o tyle złe, że łatwo się rozpadają i smakują głównie cukrem. Przepis na ten tort znaleźlismy na blogu Moje Wypieki (osobiście uważam, że Pani Dorota zasługuje na nagrodę prezydenta za propagowanie domowych wypieków i udowadnianie ludziom, że bycie domowym cukiernikiem może być łatwe i przyjemne).
Jeśli zdecydujecie się - tak jak my tym razem - przygotować własne bezy, to radzimy zrobić to dzień wcześniej. Tu wiele jest kwestią piekarnika. Najlepsze są te z termoobiegiem, bo bezy szybciej się w nich suszą. Niektóre przepisy zalecają pieczenie bezy przez godzinę w wyższej temperaturze, a potem suszenie przez następne 2-3 godziny w niższej; w innych podawany jest po prostu długi czas pieczenia przy około 120 stopniach...
Chrupiące bezy, pyszny krem, który idealnie gra ze słodyczą blatów. Tort radzimy zjeść tego samego dnia - po nocy spędzonej w lodówce beza mięknie. Zamiast owoców leśnych, można użyć truskawek. Pod żadnym pozorem nie należy pomijać owoców - są czymś więcej niż dekoracją, bez nich tort robi się nieznośnie słodki i kremowo mdły.



Czas przygotowania: 40 minut
Czas pieczenia bez: 3 godziny

Składniki:
6 białek
1 3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżeczka skrobii ziemniaczanej
250 g serka mascarpone
250 ml kremówki
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
50 owoców leśnych

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 140 stopni Celsjusza. Na papierze do pieczenia rysujemy 2 okręgi o średnicy 25 cm. 
Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier ciągle ubijając, na koniec dodajemy sok z cytryny, skrobię i delikatnie mieszamy. Wykładamy pianę na blachę, trzymając się okręgów wykreślonych na papierze do pieczenia. Gotowe blaty wstawiamy do piekarnika, pieczemy godzinę, a potem obniżamy temperaturę do 100 - 110 stopni i suszymy około 2 godzin. Po tym czasie uchylamy drzwiczki piekarnika i pozwalamy bezom wyschnąć. Po godzinie suszenia spody bezowe można przewrócić jeśli by się okazało, że nie są wystarczająco suche. Zaraz po upieczeniu gorące bezy mogą się wydawać wilgotne, więc nie panikujmy.
Pora na przygotowanie kremu. W łyżce gorącej wody rozpuszczamy kawę i studzimy. Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy mascarpone, kawę i cukier. Ubijamy do powstania jednolitej gęstej masy. Gotową masą przekładamy tort i smarujemy wierzch, na którym układamy owoce leśne lub truskawki. 

czwartek, 13 października 2011

Sałatka ze szpinaku z truskawkami i kakaowym winegretem

Długo zajęło nam odczarowanie szpinaku - w dzieciństwie go w ogóle nie jedliśmy, ale i tak był symbolem jakiegoś niezbyt dobrego jedzenia, zielonej paćki bez smaku. Nie pomagały kreskówki o marynarzu Popeye, który dzięki szpinakowi z puszki stawał się raptem silny i odważny... Szpinak nie ma dobrego PR-u, a jest naprawdę smaczny. Do tej pory próbowaliśmy szpinaku duszonego w różnych wydaniach, a tym razem sięgnęliśmy po szpinak świeży, z którego z powodzeniem można zrobić znakomite sałatki. Tę poleciła nam Agnieszka, która cały czas twierdzi że jest to najlepsza sałatka, jaką jadła. Oryginalnie przepis pochodzi z Kwestii Smaku, a przynajmniej tam go znaleźliśmy. Oczywiście wprowadziliśmy drobne modyfikacje - nie dodawaliśmy cukru i śmietanki. Szpinak w tej sałatce ma słodkawe towarzystwo - to połączenie smaków jest niebanalne i - jeśli spróbujecie - przekonacie się, że szpinak naprawdę ma intensywny smak!
Z naszego doświadczenia wynika, że z podanych niżej proporcji na winegret wychodzi go tyle, że spokojnie wystarczy na podwójną porcję sałaty. Ale może to tylko kwestia gustu - i używaliśmy go zbyt oszczędnie...
Przepis jest trochę nie z tego sezonu, przyznajemy. Ale koniecznie chcieliśmy się nim z Wami podzielić. Zjedzenie tej sałatki jesienią trochę kosztuje... Truskawki teraz są drogie, a poza tym nie smakują tak jak latem. I są niepolskie - co niektórym mogłoby przeszkadzać...


Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
4 garści świeżych liści szpinaku
1 kulka mozarelli
250 g truskawek
1/2 szklanki orzechów włoskich


Kakaowo-truskawkowy winegret:
150 g truskawek pokrojonych na kawałki
1 łyżka miodu
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka kakao
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Zaczynamy od przygotowania sosu. Wrzucamy do rondelka wszystkie składniki i zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia, blendujemy i odstawiamy do studzenia.
Szpinak myjemy i suszymy, mozzarellę rwiemy na kawałki, truskawki kroimy na połówki lub w ćwiartki, orzechy prażymy na patelni.
Na talerzu układamy szpinak, mozzarellę, truskawki i posypujemy orzechami, polewamy winegretem. Podajemy z bagietką lub crostini.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Biszkopt z truskawkami i czereśniami

Jeśli na zrobienie ciasta macie tylko pięć minut, a jakieś ciasto zrobić musicie - to ten biszkopt jest idealnym rozwiązaniem. Banalny w wykonaniu, zawsze się udaje i jest smaczny. Nie jest to oczywiście ciasto wyrafinowane czy oryginalne. Po prostu zwykłe, dobre i szybkie.


Czas przygotowania: 5 minut
Czas pieczenia: 50-60 minut

Składniki: 
3 jajka
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
1 1/2 szklanki mąki pszennej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
20 truskawek
20 czereśni 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Truskawki myjemy, czereśnie myjemy, drylujemy i kroimy na pół. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.
Białka ubijamy z cukrem na gładką, lśniącą masę (około 3 minut), dodajemy żółtka, olej. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy do masy jajecznej. Na koniec dolewamy ekstrakt waniliowy. Do tortownicy wlewamy powstałą masę. Na wierzchu układamy truskawki i czereśnie delikatnie wciskając je w ciasto. Tortownicę wstawiamy do piekarnika i po 50 minutach stosujemy metodę suchego patyczka. Jeśli ciasto jest idealnie zarumienione, ale surowe w środku - przykrywamy je folią aluminiową i pieczemy dalej. Jeśli ciasto ma być zjedzone od razu, można zmniejszyć ilość oleju (będzie bardziej dietetyczne, a świeżości długo trzymać nie musi - skoro i tak niedługo ma zniknąć).

wtorek, 22 czerwca 2010

Domowy shake truskawkowo-bananowy

Ponieważ nie mam siły gotować ani cierpliwości piec, postanowiłam wykorzystać zalegające w lodówce truskawki, banana i mleko. Domowy shake truskawkowo-bananowy jest wyśmienity, a jego zrobienie zajmuje 15 sekund. Chyba, że mycie i szypułkowanie truskawek dodajemy do czasu przygotowania - wtedy zajmie to nam 2 minuty. Z podanych składników wyjdą  co najmniej 3 wysokie szklanki napoju.


Składniki:
1 banan
15-20 truskawek
1 szklanka mleka
3 gałki lodów śmietankowych/waniliowych
bita śmietana do dekoracji

Banana, truskawki i mleko blendujemy. Z lodami można postąpić na dwa sposoby: albo dodać je do innych składników i zblendować albo wrzucić nie blendując. Wlewamy do szklanek, dekorujemy bitą śmietaną i wypijamy.

piątek, 4 czerwca 2010

Letni torcik truskawkowy

Sezon na truskawki uważamy za oficjalnie rozpoczęty. Dzięki naszym wspaniałym przyjaciołom w naszym domu zagościła łubianka truskawek. Część owoców zniknęła błyskawicznie. Te, które ocalały atak truskawkożerców znalazły się w dzisiejszym torciku. Skąd pomysł? Chcieliśmy zrobić zwykły biszkopt z truskawkami, ale robiliśmy już w tym sezonie biszkopt z rabarbarem, więc szukaliśmy innego rozwiązania. A. stwierdził, że koniecznie musi być to ciasto z kremem. I tak narodził się pomysł na biszkopt z puszystym kremem z mascarpone i świeżymi truskawkami. Przepis na biszkopt zawdzięczamy Asi z Kwestii Smaku. Jest rewelacyjny - delikatnie wilgotny, ładnie wyrośnięty i ... bezowy. Na jego powierzchni podczas pieczenia tworzy się beza, która pięknie rozłamuje się pod naciskiem widelczyka. Krem z mascarpone został częściowo skopiowany z przepisu na tiramisu. Torcik jest lekki, prosty w przygotowaniu i efektowny.
Można go przechowywać w lodówce - pewnie nie za długo, bo świeże truskawki puszczają sok. Nie wiemy jednak ile może tak czekać, bo u nas wszelkie wypieki znikają błyskawicznie.



Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

Biszkopt
           3 żółtka
           3 białka
           1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
           1/3 szklanki mąki pszennej
           1 szklanka cukru pudru

Krem
           1 opakowanie serka mascarpone
           1/2 szklanki śmietanki śmietanki 30% lub 36%
           2 łyżki cukru pudru (lub więcej, jeśli ktoś lubi słodkie desery)
          20 świeżych truskawek 

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Przygotowujemy 3 miseczki. Do pierwszej przesiewamy dwa rodzaje mąki.
W drugiej  mikserem na najwyższych obrotach ucieramy żółtka z połową cukru pudru. Przestajemy po 5 minutach.
W trzeciej w podobny sposób ucieramy białka z pozostałym cukrem. Po pięciu minutach miksowania otrzymamy lśniącą pianę, która nie będzie sztywna. Piszę to, ponieważ moja mama zawsze mówiła, że piana do biszkoptu musi być sztywna. Okazuje się, że nie musi.
Za pomocą szpatułki łączymy masę białkową z masą z żółtek. Robimy to bardzo delikatnie, żeby piana nie opadła. Teraz dosypujemy 1/3 mąki i mieszamy delikatnie. Dodajemy koleją porcję mąki, mieszamy, dodajemy resztę i mieszamy. Ważne jest, żeby mieszać naprawdę delikatnie. Jeśli nie wiecie jak to zrobić, spróbuję wytłumaczyć. Mąkę sypiemy delikatnie na całą powierzchnię miski. Szpatułką przedzielamy masę na dwie części i gdy dojedziemy do końca miski wykonujemy ruch do góry i na prawo. Powtarzamy, aż masa zrobi się jednolita. Kilkanaście ruchów wystarczy. Gotową masę wlewamy do tortownicy i wstawiamy do piekarnika na 35 minut. Biszkopt wyjmujemy z piekarnika, studzimy i zdejmujemy obręcz. Uwaga! Biszkopt musi być ostudzony, w przeciwnym razie pęknie.

Zabieramy się za robienie kremu. Śmietankę ubijamy mikserem na niskich obrotach do otrzymania bitej śmietany. Serek mascarpone mieszamy z cukrem. Łączymy bitą śmietanę ze słodkim mascarpone.
Truskawki myjemy, odsączamy i przekrajamy na pół. Jeśli są małe zostawiamy je w całości.


Na biszkopcie rozsmarowujemy krem i układamy truskawki. Tort wstawiamy do lodówki lub serwujemy od razu. Smacznego!