Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pietruszka. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 kwietnia 2016

Zapiekanka z białych warzyw z parmezanem

Moje dziecko zbudowane jest z kurzych jaj i... trzech kebabów. 

W ciąży miewa się różne zachcianki. Niektóre dziewczyny w środku nocy jeżdżą po frytki (albo bezwarunkowo żądają frytek), inne jedzą kanapki z dżemem i ogórkami kiszonymi. Ja na początku zjadałam trzy kebaby. W ciągu jednego tygodnia. A potem to już pozostałam wierna jajkom. Jajka mają moc magiczną - dobrze zacząć nimi dzień, bo dają mnóstwo energii i uwielbiają różne dodatki. Dlatego dzisiaj, kiedy w ciągu dnia nie mam czasu na wielkie gotowanie sięgam po ... jajka.

Ta zapiekanka jest idealną opcją obiadową na ciepło i na zimno. Białe warzywa delikatnie udusiłam na wodzie (unikam smażonego), a potem razem z czerwoną cebulką i masą jajeczną zapiekłam. Mimo pięciu jajek, całość jest cudownie lekka i sycąca. Nie jest to przepis "na jedną rękę", bo naprawdę ciężko siekać warzywa z małym człowiekiem na boku. Jest za to szybki, więc spokojnie można go przetestować wieczorem. 

Do zapiekanki nie dodałam soli poza tą naturalnie występującą w parmezanie. Ostatnio złapałam się na tym, że tak ograniczyłam dodatek soli w diecie, że nie dam rady zjeść bułek z pobliskiej piekarni - takie wydają mi się słone. Wybieram więc żytni chleb na zakwasie. Jednocześnie nie dodając soli do warzyw odkrywam codziennie ich niesamowitą słodycz. 

Wpis powstał we współpracy z  Cisowianka - Gotujmy Zdrowo - Mniej Soli.



Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: 40 minut

Składniki:
3 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki sezamu
1 piet(r)uszka
1 fenkuł
1 średniej wielkości cukinia
1 czerwona cebula
1 ząbek czosnku 
1 łyżka tymianku
5 jajek
1/2 szklanki otartego parmezanu (lub sera bursztyn)
1/2 szklanki mąki (użyłam orkiszowej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1 łyżeczka kurkumy (opcjonalnie)


1. Blaszkę o średnicy ok. 23 cm smarujemy oliwą z oliwek. Dno i brzegi posypujemy sezamem. 

2. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. 

3. Pietruszkę obieramy i kroimy w cienkie plasterki. 

4. Fenkuł myjemy, przekrawamy na pół. Wycinamy kłąb, a resztę kroimy w cienkie kawałeczki.

5. Cukinię myjemy i kroimy w cienkie plasterki pozostawiając skórkę. 

6. Cebulę obieramy, odkrawamy 2 cienkie plasterki. Resztę drobno siekamy. 

7. Czosnek siekamy.

8. Na patelnię wlewamy 1/3 szklanki wody, wrzucamy pietruszkę, fenkuła i posiekaną czerwoną cebulę, czosnek i tymianek. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 5 minut. 

9. W miseczce rozbijamy jajka, dodajemy parmezan, mąkę, proszek do pieczenia, pieprz, kurkumę. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. 

10. Uduszone warzywa zdejmujemy z patelni. Wrzucamy do miski, dodajemy pokrojoną cukinię i masę jajeczno-mączno-serową. Dokładnie mieszamy. 

11. Gotową masę z warzywami wlewamy do blaszki. Na górę kładziemy plasterki cebuli. 

12. Zapiekankę wstawiamy do pieca na 40 minut, aż się zezłoci. Wyciągamy i serwujemy na ciepło lub na zimno. 


sobota, 31 stycznia 2015

Zupa krem z pieczonej pietruszki z cytryną - bez soli

Jak zrobić idealnie gładką zupę krem, która będzie wegańska, sycąca, wytrawna i nie będzie wymagała dosypywania soli? Odpowiedź zamyka się w trzech słowach - pietruszka, cytryna, olej z orzechów włoskich. Niebywałe połączenie tych składników wynosi zwyczajną pietruszkę na zupełnie inny poziom  - nagle staje się warzywem ciekawym i subtelnym. Tak, korzeń pietruszki, który zwykle jest mało docenianym elementem pęczka włoszczyzny, z którego nikt nie wyciska soku dla dzieci i nie dodaje do ciast. 
Tylko co zrobić, żeby zupa bez dodatku soli nie stała się słodkim musem z pietruszki? Wystarczy odrobina soku z cytryny. Bardzo polecamy, bo to ostatnio nasza ulubiona zupa. 

Wpis powstał we współpracy z Cisowianką w ramach akcji "Gotujmy zdrowo - mniej soli". 


Czas przygotowania: 20 minut
Czas oczekiwania: 60 minut

Składniki:
2 marchewki
8 pietruszek
1/2 małego selera
1/2 białej części średniego pora
6 ziarenek pieprzu
4 ziarenka ziela angielskiego
2 goździki 
2 listki laurowe
5 szklanek wody
6 łyżek oleju rzepakowego
1 cytryna
4 łyżki oleju z orzechów włoskich 


1. Na blaszkę do pieczenia wlewamy 4 łyżki oleju rzepakowego.

2. Warzywa obieramy, kroimy na spore kawałki. 6 pokrojonych pietruszek kładziemy na blaszkę do pieczenia. Pozostałe pietruszki zostawiamy do wywaru.

3.  Na dno dużego garnka wlewamy 2 łyżki oleju rzepakowego i rozgrzewamy, a następnie wrzucamy pokrojone wcześniej marchewki, 2 pietruszki, seler i por. 

4. Warzywa smażymy na wolnym ogniu przez 10 minut mieszając od czasu do czasu drewnianą łopatką. 

5. Do garnka z podsmażonymi warzywami wlewamy wodę, dodajemy pieprz, ziele angielskie, liść laurowy i goździki. 

6. Garnek przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu przez 1 godzinę.

7. W trakcie, gdy gotujemy wywar, rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza i wstawiamy do niego pietruszki. Po 10 minutach przewracamy je i pieczemy kolejne 10 minut, aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Wyciągamy z piekarnika.

8. Po godzinie wywar z warzyw jest gotowy. Wygotowane warzywa i przyprawy wyrzucamy, najlepiej przesączając wywar przez gęste sito.

9. Do wywaru wkładamy upieczone pietruszki i blendujemy je na gładką masę. 

10. Z 1/2 cytryny wyciskamy sok i dodajemy do zupy. Mieszamy i próbujemy. Jeśli zupa wydaje nam się zbyt słodka, możemy dodać odrobinę soku z cytryny.

11. Zupę przelewamy do miseczek. Każdą zupę skrapiamy 1 łyżką oleju z orzechów włoskich. Możemy również posypać świeżo zmielonym pieprzem.

wtorek, 4 listopada 2014

Sznycel z indyka marynowany w soku z cytryny - bez soli

Dla większości z nas obiad to po prostu kawałek mięsa z warzywami. Dla większości z nas idealny kawałek mięsa musi być po prostu oprószony solą i pieprzem. Na szybko. Są jednak sposoby na to, żeby nawet mięso przygotowywać bez soli. Chociaż pewnie wydaje się to nieprawdopodobne. Marynowanie bez soli jest bardziej czasochłonne niż zgrillowanie, usmażenie czy upieczenie mięsa na szybko. Po prostu, wymaga umiejętności przewidywania - mięso trzeba przygotować wcześniej niż 5 minut przed obiadem. Na szczęście, opłaca się marynować mięso kilka godzin, bo nabiera niesamowitego smaku. Spisaliśmy wszystkie zasady marynowania bez soli i można je znaleźć TUTAJ. 
Skoro teorię mamy dopracowaną, czas na praktykę. Oto przepis na pierś z indyka marynowaną w soku z cytryny i ziołach podaną z musem z pietruszki i ziemniakami. 

Wpis powstał we współpracy z Cisowianką w ramach akcji "Gotujmy zdrowo - mniej soli".  


Czas przygotowania: 30 minut 
Czas marynowania: 12-16 godzin

Składniki:
400 g piersi z indyka
1/2 szklanki oleju
sok z 1/2 cytryny
1 łyżka tymianku
1 łyżka oregano
1 łyżeczka granulowanego czosnku
1 łyżeczka płatków chili
1/2 łyżeczki pieprzu czarnego
300 g ziemniaków
200 g pietruszki
3 łyżki masła
roszponka 

Pierś z indyka myjemy, suszymy i kroimy w plastry o grubości ok. 1 cm. Do woreczka strunowego wlewamy sok z cytryny, olej, dodajemy tymianek, oregano, czosnek, chilli, pieprz i indyka. Zamykamy worek. Przewracamy worek w rękach tak, by mięso pokryło się przyprawami. Wstawiamy do lodówki na 12-16 godzin.
Wyciągamy mięso z lodówki. Ziemniaki i pietruszkę obieramy i gotujemy do miękkości. W międzyczasie, mięso smażymy na minimalnej ilości oleju - około 3 minut na każdej ze stron. 
Do ugotowanych ziemniaków i pietruszek dodajemy masło i miksujemy na jednolitą masę. Podajemy z indykiem. 


czwartek, 15 maja 2014

Mule w białym winie

Mule kojarzyły się nam zawsze z daniem dla wyższych sfer, jakąś skomplikowaną i trudną do okiełznania materią. Po prostu, kojarzyły się nam z francuskim "ąfifiąfi". Prawda jest taka, że wcale nie są jakieś szczególnie trudne w przygotowaniu, a wymagają refleksu (bo bardzo szybko się je przygotowuje) i dobrych składników. Wybornie smakują z bagietką z masłem czosnkowym. Warto pamiętać, że w Polsce świeże owoce morza dostępne są zwykle w czwartki. Dzisiaj oprócz przepisu w formie tekstowej, mamy dla Was film nakręcony w Kuchennym Atelier Piotr i Paweł.

Jak kupić dobre mule?
Po pierwsze, powąchajmy je. Świeże mule pachną morzem i słoną wodą. Podobnie jak z rybami, mule mające zbyt intensywny zapach "owoców morza" prawdopodobnie są nieświeże. Po drugie, dokładnie je obejrzyjmy. Zwróćmy uwagę na ilość naruszonych skorupek, ponieważ te trzeba będzie wyrzucić. Jeśli większość muli jest otwartych, raczej ich nie kupujmy, bo mogą być nieżywe. Otwartymi mulami delikatnie postukajmy o blat (już w domu, bo w sklepie nikt nie pozwoli nam ich w ten sposób traktować). Jeśli nie zamkną się, należy je wyrzucić. Dlatego radzimy, żeby kupować tyle te mule, które są w większości zamknięte. 

Jak oczyścić mule?
Mule myjemy pod zimną, bieżącą wodą usuwając wszystkie narośla. To bardzo ważne, żeby ich nie moczyć w misce z wodą - mogą się otworzyć, a wtedy nici z ich zjedzenia.


Czas przygotowania: 15 minut 

Składniki:
1 kilogram muli
250 ml białego wytrawnego wina
3 łyżki masła
1 szalotka
1 ząbek czosnku
1 pęczek natki pietruszki
sól i pieprz

masło czosnkowe:
2 ząbki czosnku
½ łyżeczki soli morskiej
100 g miękkiego masła
1 świeża bagietka

Zaczynamy od masła.
Czosnek drobno siekamy, mieszamy z miękkim masłem i solą. Bagietkę kroimy.

Czas na mule:
Szalotkę, czosnek i pietruszkę siekamy. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy szalotkę i smażmy, aż się zeszkli. Dodajemy czosnek, oprószamy ½ łyżeczki soli i 1 łyżeczką pieprzu. Dodajemy wino, pietruszkę i doprowadzamy do wrzenia. Do wrzącego wina dodajemy mule, przykrywamy i gotujemy na dużym ogniu około 5 minut. Po dwóch minutach warto mule zamieszać po to, by wszystkie się otworzyły. Jeśli po 5 minutach gotowania któraś muszla pozostanie zamknięta, należy ją wyrzucić.
Mule serwujemy ze świeżą bagietką posmarowaną masłem czosnkowym.

wtorek, 12 marca 2013

Indyk z porami i cytryną

Raz na jakiś czas publikujemy przepis na szybki, pełnowartościowy obiad. Podobno brak czasu jest najczęstszą wymówką, którą jak mantrę powtarzają pacjenci dietetyków. 17 marca podczas warsztatów o Psychodietetyce organizowanych przez Akademię Energii my, jako blogerzy, będziemy dzielnie przekonywać wszystkich uczestników, że naprawdę można przygotować obiad w 30 minut. Taki obiad, który mimo boczku i śmietanki jest mniej kaloryczny niż kebab. Taki, który możemy przygotować rano i zabrać ze sobą do pracy. Taki, który nie jest droższy niż przeciętny lunch. Jeśli macie jakieś pomysły, o czym możemy wspomnieć, jakie przepisy przywołać, to prosimy umieśćcie je w komentarzach - to na pewno pomoże nam usystematyzować nasze myśli. 


Czas przygotowania: 35 minut

Składniki dla 2 osób:
200 g kaszy jęczmiennej
400 ml wody
1 łyżeczka masła
10 g boczku
400 g piersi z indyka
2 pory
1 ząbek czosnku
1 łyżka masła
1 cytryna
natka pietruszki
50 ml śmietanki 30%
sól
pieprz


Kaszę wsypujemy do garnka z 400 ml wody. Zagotowujemy, dodajemy masło i gotujemy na małym ogniu, aż kasza wchłonie płyn. W międzyczasie przygotowujemy indyka. Pory myjemy, jasno-zielone i białe części kroimy w cienkie plasterki. Boczek kroimy w kostkę. Piersi z indyka myjemy i kroimy w paski. Czosnek drobno siekamy. Cytrynę myjemy i dzielimy na ćwiartki. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy boczek. Smażymy mieszając 1 minutę, dodajemy indyka, delikatnie oprószamy solą i pieprzem. Smażymy na małym ogniu mieszając co jakiś czas około 5 minut, dodajemy pory i czosnek. Dusimy pod przykryciem kolejne 5 minut (jeśli okaże się, że składniki przywierają do patelni, możemy dolać kilka łyżek wody). W tym czasie siekamy pietruszkę. Zawartość patelni odkrywamy, dodajemy śmietanę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, podgrzewamy 30 sekund i wyłączamy. Na talerzach układamy kaszę, indyka w porach, oprószamy natką pietruszki, układamy ćwiartki cytryn, skrapiamy sokiem z cytryny wedle uznania.

niedziela, 20 listopada 2011

Spanakopita

Bardzo lubimy szpinak, ale tym razem chcieliśmy przygotować go inaczej niż zwykle. Zazwyczaj szpinak ląduje w lasagnii, spaghetti lub naleśnikach. Dawno temu M. szukając w Internecie sposobu na wykorzystanie szpinaku znalazła właśnie spanakopitę. Jest to grecki przysmak z ciasta filo przełożonego szpinakiem, fetą z delikatną nutą gałki muszkatołowej. Spanakopita może mieć formę zapiekanki lub małych trójkącików (wielkości kawałków baklawy). Bardzo kusił nas ten przepis, ale  ciasto filo zawsze wydawało nam się za drogie, żeby zapiekać w nim zwykły szpinak. Na szczęście dla nas, ostatnio okazało się, że bywa nawet tańsze niż ciasto francuskie. Bez wahania kupiliśmy dwie rolki i jedną z nich od razu wykorzystaliśmy do przygotowania spanakopity. Bardzo ją polecamy - nawet jeśli filo postanowicie zastąpić ciastem francuskim. Nadzienie jest niesamowite - pietruszka i gałka muszkatołowa wspaniale grają ze szpiankiem i fetą, ale nie są przytłaczające (mimo intensywności ich smaku). Oczywiście, zamiast szpinaku mrożonego można użyć świeżego. Trzeba go umyć, zblanszować i bardzo dobrze odcedzić. Nadzienie nie może być zbyt wilgotne, ponieważ ani filo ani ciasto francuskie tego nie wytrzymają.
Jeszcze jedna uwaga dotycząca fety - tym razem użyliśmy bułgarskiej fety z mleka owczego. Po raz pierwszy jedliśmy taką fetę, bliższą oryginalnej, i przyznajemy, że smakuje zupełnie inaczej niż polska feta (czyli np. favita produkowana przez Mlekovitę). Jesteśmy pewni, że smak i rodzaj sera są kluczowe dla ostatecznego smaku zapiekanki. Dlatego jeśli już inwestujecie w filo, to radzimy również zainwestować w dobrą fetę - nie potrzeba jej dużo.
Nie podajemy źródła przepisu, ponieważ jest on wypadkową co najmniej 10 przepisów, które znaleźliśmy w sieci. Podajemy więc proporcje, które wykorzystaliśmy my w naszej wersji tej potrawy.
Z podanych składników wyjdą cztery solidne porcje spanakopity. Polecamy piec ją w naczyniu o wymiarach 20 cm x 20 cm.


Czas przygotowania: 40 minut
Czas pieczenia: 30 minut

Składniki:
15 rozmrożonych płatów ciasta filo
1 kostka masła
1/2 kg mrożonych liści szpinaku
1 średniej wielkości szalotka
2 łyżki oliwy z oliwek
15 dag sera feta
10 dag sera ricotta
1 łyżka soku z cytryny
1 jajko
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
1/4 łyżeczki soli (opcjonalnie)
1 łyżeczka gałki muszkatołowej

Szpinak rozmrażamy podgrzewając w garnku, aż wyparuje z niego cały płyn - szpinak musi być prawie suchy. Studzimy.
Szalotkę drobno siekamy. Na patelni podgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy na niej szalotkę, aż będzie szklista. Pietruszkę myjemy i drobno siekamy. Czosnek drobno siekamy lub przepuszczamy przez praskę. Jajko rozkłócamy. Do zimnego szpinaku dodajemy szalotkę, pietruszkę, czosnek, sok z cytryny, pokruszoną fetę i ricottę. Szpinak i sery mieszamy palcami do momentu, kiedy grudki fety będą wielkości grochu. Przyprawiamy pieprzem i gałką. Jeśli masa wydaje się nam za mało słona, dodajemy sól. Do powstałej masy dodajemy jajko i mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza.
Masło rozpuszczamy. Naczynie w którym będziemy piekli spanakopitę smarujemy masłem.
Przygotowujemy kawałek folii spożywczej o wielkości płatów ciasta filo i wilgotną ścierkę (przydadzą nam się do przykrywania ciasta).
Na dno posmarowanego masłem naczynia układamy 5 płatów ciasta filo. Pozostałe płaty przykrywamy folią i ściereczką. Ciasto w formie smarujemy rozpuszczonym masłem, układamy nadzienie szpinakowe i przykrywamy resztą ciasta. Smarujemy rozpuszczonym masłem i wstawiamy do piekarnika na 35 minut lub do momentu zarumienienia ciasta. Upieczoną spanakopitę wyjmujemy z piekarnika, pozwalamy jej odpocząć 10 minut i kroimy.