Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiwi. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 stycznia 2011

Konfitura cytrynowa z kiwi

Przetwory w środku zimy? To musi być jakieś szaleństwo! Tak przynajmniej musiała pomyśleć sprzedawczyni w naszym osiedlowym sklepie, gdzie M. dokupowała kilka nowych słoików i pokrywek... A my się nie przejmujemy - i robimy przetwory również zimą, tzn. głównie A. robi - bo to jego kuchenna działka. Pisaliśmy już o konfiturze cytrusowej, a dziś pokazujemy Wam nasze słoiki z konfiturą z cytryn i kiwi. Brzmi egzotycznie, podobnie zresztą smakuje. Cytrusowe konfitury trzeba robić zimą, bo wtedy owoce są tańsze.
Przepis znaleźliśmy na blogu Moje Wypieki i trochę go zmodyfikowaliśmy. A. początkowo chciał zrobić konfiturę z samych cytryn, ale zrobienie przetworów z kiwi jest jednak kuszące, prawda? Cytryny z kiwi smakują oryginalnie - jest i kwaskowato, i słodko, i gorzko, a kiwi dodaje dodatkowej głębi i... czarnych drobnych pestek, które świetnie wyglądają w słoikach i na kanapce. Taka konfitura świetnie nada się nie tylko na śniadania, jako dodatek do białego sera, ale również do babeczek kajmakowych.
Przy okazji: gdy w jakimś przepisie każą Wam dokładnie wyszorować szczoteczką cytryny a potem sparzyć wrzątkiem, nie lekceważcie tego. A najlepiej szorujcie i parzcie wszystkie cytryny oprócz tych które sami wyhodujecie. Sądząc po tym, jak wyglądała woda po sparzeniu naszych cytryn, kupionych w hipermarkecie, można powiedzieć, że na każdej była warstwa różnych nabłyszczaczy, wosków, konserwantów itp. Naprawdę lepiej się jej pozbyć.



Czas przygotowania: 45 minut
Czas gotowania: ok. 3-4 godzin

Składniki:

1 kg cytryn
75 dag kiwi (6-7 sztuk)
75 dag cukru
2 szklanki wody

Cytryny dokładnie szorujemy i sparzamy wrzątkiem (można je przelać wrzątkiem albo - lepiej - wrzucić na minutę do garnka z gotującą się wodą). Skórkę z cytryn ścieramy na tarce (my starliśmy ze wszystkich cytryn, ale jeśli chcecie mniej goryczki w konfiturze, zetrzyjcie skórkę tylko z połowy cytryn). Pozbywamy się białego miąższu (albedo) i kroimy wnętrze cytryn na małe cząstki, pozbywając się przy okazji wszystkich pestek. W garnku zagotowujemy syrop z 2 szklanek wody i pół kilograma cukru (resztę cukru zostawiamy na później - żeby dosłodzić konfiturę wedle uznania), wrzucamy skórkę i kawałki cytryny. Zaczynamy gotować wszystko na wolnym ogniu. W międzyczasie obieramy kiwi, a następnie blendujemy albo kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy do garnka i gotujemy dalej. Pewnie trzeba będzie dodać również cukru, być może więcej niż przepisowe 3/4 kg - wszystko zależy od kwasowości cytryn i od naszego gustu. Gdy konfitura będzie już gęsta, można pakować ją do słoików. Przypominamy test zimnego talerzyka: na talerzyk ochłodzony w lodówce wykładamy pół łyżeczki konfitury prosto z garnka; jeśli jest nadal rzadka, trzeba gotować dalej. Z podanej porcji wychodzi 4 lub 5 słoiczków.

środa, 3 listopada 2010

Domowe müsli

Bardzo lubimy müsli z mlekiem albo jogurtem naturalnym. Kiedyś kupowaliśmy w Albercie takie pyszne, chrupiące z dodatkiem suszonych truskawek i malin . Niestety, razem z Albertem zniknęło nasze ulubione müsli. Chcąc zrekompensować sobie tę stratę, pewnego dnia M. postanowiła zrobić własną granolę. Przepis znalazła na Joy of Baking i postanowiła zaadaptować go do własnych warunków domowych. Od tamtej pory każde müsli jest inne, bo jego skład zależy od zapasów, jakie mamy w domu. To dzisiejsze jest bardzo urozmaicone - orzechy włoskie, orzechy laskowe, migdały, rodzynki, suszona żurawina, daktyle, suszone kiwi, a dzięki temu bardzo kolorowe. Czasami miód zastępujemy syropem klonowym, które nadaje granoli delikatnego smaku, ale jest zdecydowanie za drogi, żeby go nadużywać. Jeśli chodzi o płatki, trzeba używać płatków owsianych zwykłych, a nie błyskawicznych czy górskich. Takie grubsze są bardziej chrupiące i ... ładniej wyglądają.
Müsli jest bardzo chrupiące, orzechowe i idealnie nadaje się do owoco-jogurtów ( na dnie miseczki lądują owoce lub konfitura, na nich płatki, jogurt naturalny, owoce itd. do wyczerpania zapasów lub pojemności miseczki). 
 



Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: 35 minut

Składniki:
3 szklanki płatków owsianych zwykłych
1 1/2 szklanki różnych orzechów
1 szklanka suszonych lub kandyzowanych owoców
1/2 szklanki miodu
1/4 szklanki wody
1/4 szklanki oleju rzepakowego
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki cukru brązowego
1/4 łyżeczki soli
1 łyżka ekstraktu waniliowego

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. 
Orzechy siekamy niezbyt drobno. Migdały, jeśli ich używamy, parzymy wrzątkiem, obieramy ze skórki, siekamy i prażymy na rozgrzanej patelni przez minutę. Migdały pozbędą się wilgoci, a nabiorą smaku. Można też użyć płatków migdałowych - będzie prościej. Owoce kandyzowane również kroimy na małe kawałki. Płatki owsiane, bakalie, cynamon, cukier brązowy, sól mieszamy w sporej misce lub garnku. Dodajemy do nich miód, wodę i olej. Mieszamy ręką, aż wszystkie płatki będą pokryte miodem. Wysypujemy równomiernie na blaszkę i wstawiamy do piekarnika. W trakcie pieczenia mieszamy delikatnie müsli, żeby nam się równo podpiekało. Po upływie 30 minut sprawdzamy czy płatki nabrały złotego koloru. Jeśli tak, wyjmujemy blaszkę i odstawiamy do ostygnięcia.  Jeśli nie, zostawiamy je w piekarniku na kolejne 5 minut. Ostudzoną granolę łamiemy na kawałki ( wielkość bryłek zależy od indywidualnych preferencji), wsypujemy do metalowej puszki lub woreczka i przechowujemy w suchym miejscu.