Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2016

Ciasto chałwowe z orzechami

Chałwa to jedno z największych zdobyczy ludzkości. Wyrazista i słodka, pasuje do wszystkiego.

Pamiętam, że w moim rodzinnym domu zawsze było dużo chałwy. Mama kupowała zwykle taką najprostszą chałwę waniliową lub kakaową. Zwykle wedlowską, ale czasem też kupowała ją gdzieś na kilogramy. Małym rodzinnym rytuałem było więc odkrajanie małych kawałeczków nieziemsko słodkiego bloku i serwowanie po obiedzie. 

Chałwa jest rewelacyjnym dodatkiem do deserów. Dobrze sprawdza się w sernikach, szczególnie takim prostym z białą czekoladą, kruchych ciastach w towarzystwie kwaśnych powideł śliwkowych i szybkich deserach z jogurtem greckim. Najlepszy chałwowy deser to ciągle mus z dodatkiem granatów autorstwa Agaty Wojdy, który uzależnia. 

Przepis na ciasto z chałwą znaleźliśmy w książce Plenty More Yotama Ottolenghiego. Ottolenghi jest londyńskim restauratorem serwującym wyłącznie wegetariańskie dania. Jego podejście do warzyw, zestawiania ich z ziołami czy innymi składnikami jest inspirujące. Przeglądając jego książki naprawdę ma się poczucie, że takie coś widzimy po raz pierwszy, że nigdy byśmy sami na to nie wpadli i nigdzie wcześniej tego nie jedliśmy. Dlatego zrobiły taką furorę. Są źródłem inspiracji i bardzo je polecamy (w Polsce wydano jego dwie książki Jerozolimę i Obfitość - obie świetne!). 

Ciasto chałwowe to ucierane ciasto z dodatkiem orzechów włoskich. Jest proste w wykonaniu, dobrze się przechowuje, idealnie pasuje do filiżanki kawy czy herbaty. Jednocześnie nie zabija słodyczą (czego można by się spodziewać po dodatku chałwy). 



Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 40-45 minut

Składniki:
85 g miękkiego masła
1/2 szklanki cukru
2 jajka
1 2/3 szklanki mąki pszennej 
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki śmietany 18%

nadzienie
60 g masła
120 g orzechów włoskich
1 łyżeczka cynamonu
3 łyżki cukru brązowego
170 g chałwy

1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Keksówkę wyścielamy papierem do pieczenia.

2. Przygotowujemy nadzienie. Orzechy siekamy niezbyt drobno. Chałwę łamiemy na kawałeczki. Do rondelka wrzucamy masło i podgrzewamy na wolnym ogniu, aż zacznie skwierczeć. Zostawiamy je na małym ogniu na 3 minuty, aż zbrązowieje delikatnie. Odstawiamy z ognia, żeby delikatnie przestygło. 

3. Do ostudzonego masła (może być ciepłe, byle nie było gorące, bo spali orzechy) dodajemy cynamon i orzechy. Dokładnie mieszamy. Połowę masy orzechowej przekładamy do miseczki i mieszamy z brązowym cukrem. 

4. Przygotowujemy ciasto. Mikserem ucieramy masło z cukrem przez 3 minuty. Dodajemy po jednym jajku nie przerywając miksowania. Kiedy jedno jajko się dokładnie wmiesza w masę, dodajemy drugie. 

5. Do masy maślano-jajecznej dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, śmietanę. Miksujemy tylko do połączenia składników. 

6. Na dno blaszki wykładamy połowę ciasta. Na wierzchu układamy orzechy bez cukru. Posypujemy chałwą (nie musi być idealnie równo). 

7. Do blaszki po łyżce wkładamy pozostałe ciasto - trudno je wlać tak, żeby równomiernie wypełniło blaszkę, więc łatwiej to robić nakładając kolejne porcje ciasta łyżką. Na wierzchu układamy orzechy z cukrem. Polewamy pozostałym masłem z cukrem. 

8. Ciasto wstawiamy do piekarnika na 40-45 minut. W środek ciasta wbijamy patyczek i sprawdzamy czy jest suchy. Jeśli tak, ciasto wyciągamy z piekarnika. Jeśli nie, pozwalamy mu na jeszcze 5 minut pieczenia. Sprawdzamy ponownie. 

9. Gotowe ciasto wyciągamy z piekarnika. Odstawiamy na kratkę na 20 minut, żeby delikatnie ostygło. Po tym czasie ostrożnie wyciągamy z blaszki. Ostudzone ciasto jest zwarte, więc wyciąganie go nie jest problemem. Studzimy.

10. Ciasto przechowujemy w temperaturze pokojowej w plastikowym pojemniku lub owinięte w folię aluminiową. 


sobota, 19 marca 2016

Sernik chałwowy z białą czekoladą

Uwielbiamy serniki. Każde z nas zupełnie inne - Adam lubi lekkie jak piórko, słodkie masy serowe na bardzo kruchym spodzie. Ja wolę serniki ciężkie, nieco gliniaste - najlepiej na czekoladowym kruchym cieście z krateczką na górze. Oboje jednak mamy pewną słabość do sernika gładkiego jak masło. I chałwy, oczywiście. 

Sernik z dodatkiem chałwy i białej czekolady smakuje bardzo podobnie do obłędnego musu chałwowego, a jego konsystencja przypomina klasyczny sernik nowojorski. Na dnie sernika są pokruszone herbatniki petit beurre Jutrzenki. Jesteśmy wierni Jutrzence, bo ich mięsiste herbatniki najlepiej sprawdzają się w ciastach. Zamiast twarogu użyliśmy mielonego twarogu sernikowego (warto sprawdzać czy twaróg nie ma zbędnych dodatków np. skrobii ziemniaczanej, cukru, oleju palmowego). W skali trudności od 1 do 10, wykonanie sernika to mocna 2. Wystarczy blender, garnuszek i miska do kąpieli wodnej, tortownica i piekarnik. 

Sernik można ozdobić płatkami białej czekolady lub perełkami cukrowymi. Można również położyć na nim kawałki truskawek czy ziarenka granatu. Można go w ogóle nie dekorować, bo sam w sobie jest piękny. Bardzo polecamy na Święta! 

Wpis powstał we współpracy z  Cisowianka - Gotujmy Zdrowo - Mniej Soli.


Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 40-50 minut

Składniki:
140 g herbatników Jutrzenki
70 g masła
900 g sera twarogowego lub twarogu tłustego trzykrotnie mielonego
200 ml śmietanki 30%
3 jaja
150 g białej czekolady
250 g waniliowej chałwy 


1. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, a boki dokładnie smarujemy masłem. Pozostałe masło rozpuszczamy.

2. W stojącym blenderze miksujemy pokruszone herbatniki na pył. Dodajemy rozpuszczone masło i chwilę blendujemy do wymieszania składników. 

3. Herbatnikami z masłem wykładamy dno tortownicy dociskając.

Przygotowujemy masę serową

4. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 150 stopni Celsjusza. Na dolną półkę piekarnika wstawiamy żaroodporne naczynie wypełnione wrzątkiem. 

5. Do rondelka wlewamy 100 ml śmietanki, dodajemy pokruszoną chałwę i ciągle mieszając podgrzewamy do rozpuszczenia chałwy.

6. Do metalowej miseczki wlewamy pozostają śmietankę, dodajemy połamaną białą czekoladę. Stawiamy na garnku z gotującą się wodą (czyli robimy kąpiel wodną) i ciągle mieszając doprowadzamy do rozpuszczenia czekolady.

7. Do dużej miski wlewamy śmietankę z chałwą, śmietanką z czekoladą. Dodajemy ser i jajka. Miksujemy do połączenia składników - 1 minutę. 

8. Masę serową wlewamy do tortownicy. Wstawiamy do piekarnika - uwaga na parę wodną przy otwieraniu drzwiczek!

9. Sernik pieczemy pod przykryciem z folii aluminiowej - błyszczącą stroną do góry (dzięki temu będzie idealnie biały). Pieczemy 40-50 minut do momentu, kiedy brzegi sernika będą ścięte, a środek delikatnie galaretowaty. 

10. Upieczony sernik zostawiamy w piekarniku uprzednio uchylając jego drzwiczki. Po godzinie wyjmujemy sernik z piekarnika, studzimy na kratce i zimny wstawiamy do lodówki. Schłodzony sernik nabiera kremowej konsystencji.


środa, 23 kwietnia 2014

Mazurek chałwowo-porzeczkowy

Rzecz z mazurkiem z chałwą wyglądała mniej więcej tak:
M. zrobiła świetny, kruchy spód (zainspirowana radami Twardego Szparaga), posmarowała go konfiturą z czarnej porzeczki, której smakiem na co dzień raczej gardzi, na to dała bardzo dużo chałwy rozpuszczonej w śmietance i wszystko oprószyła prażonym sezamem. Zawiozła mazurek na Wielkanoc do rodziców (bo jest "słoikiem" i w Warszawie tylko mieszka). Postanowiła przed śniadaniem Wielkanocnym go pokroić i przy okazji zjadła jakąś 1/5. Gdy mazurek stał na stole, miała ochotę zjeść pozostałe 4/5. Powstrzymało ją jedynie dobre wychowanie i ten cień dezaprobaty na twarzy A.: "daj innym spróbować". Przez całe Święta postanowiła więc opychać się jedynie pasztetem z królika, sałatką jarzynową (posiekaną tak drobno jak tylko się da) i owym chałwowo-porzeczkowym mazurkiem. Nieskromnie uważa, że jej mazurek był najlepszą rzeczą, jaka się zdarzyła w Święta poza tymi dwiema nocami, kiedy spała po 9 godzin pierwszy raz od… co najmniej kilku miesięcy.
Jeśli ktoś ma problem z robieniem mazurka poza okresem wielkanocnym, niech zmieni nazwę tego wypieku na "tarta na kruchym spodzie" i zrobi go kiedy indziej. Urzeczenie gwarantowane!


Czas przygotowania: 1 godzina
Czas oczekiwania: 20 minut

Składniki:
120 g mąki pszennej
75 g mąki ziemniaczanej
100 g cukru pudru
200 g masła
150 g chałwy
50 ml śmietanki 36%
4 łyżki konfitury z czarnej porzeczki
5 łyżek sezamu


Mąkę pszenną, ziemniaczaną i cukier puder dokładnie mieszamy. Dodajemy masło i zagniatamy ciasto. Formujemy z niego kulę, owijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na pół godziny. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza. Blaszkę do tarty lub blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z lodówki wyciągamy ciasto, wałkujemy je tak, by pasowało do blaszki lub formujemy z niego zgrabny prostokąt z lekko zawiniętymi brzegami. Wkładamy na 10 minut do zamrażarki (z blaszką). Po tym czasie wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy do zezłocenia - około 12 minut. Wyjmujemy z piekarnika i studzimy.
W międzyczasie kruszymy chałwę i wkładamy do rondelka. Dodajemy śmietankę i wszystko podgrzewamy mieszając, aż masa będzie jednolita. Na suchą patelnię wrzucamy sezam i ciągle mieszając prażymy go, aż nabierze złotego koloru - około 3 minut. Ostudzony spód smarujemy konfiturą z czarnej porzeczki. Wlewamy masę chałwową i wyrównujemy ją nożem. Posypujemy prażonym sezamem. 

wtorek, 18 marca 2014

Mus chałwowy z granatem

Chałwa, biała czekolada, śmietanka. Agata Wojda opanowała ten deser do perfekcji (tutaj przepis oryginalny). Na własne oczy widziałam kobiety na "wiecznej diecie", które nie potrafiły mu się oprzeć i nakładały go łyżeczką z miną "ojej, tylko troszeczkę". Jeśli zrobicie wszystko zgodnie ze wskazówkami, wyjdzie Wam niesamowicie puszysty i słodki mus chałwowy. Świetnie smakuje z granatem, truskawkami i malinami. Dobrze sprawdza się jako dodatek do pieczonych jabłek. Najlepiej jednak smakuje jedzony łyżeczką z miski w środku nocy. Na takie przyjemności pozwalamy sobie tylko po wizycie gości i czujemy, że to taki przywilej gospodarza. Kiedy zamkną się drzwi naszego domu, a ostatni talerzyk wyląduje na suszarce, siadamy sobie na kanapie w piżamach, włączamy Saturday Night Live i opychamy się resztkami musu. Z podanych składników wychodzi go naprawdę sporo. Obrazowo: z podanych składników wyjdzie 8 porcji deseru dla łasuchów, czyli 16 standardowych porcji. 


Czas przygotowania: 15 minut
Czas oczekiwania: 30 minut

Składniki:
600 ml śmietany kremówki
250g białej czekolady
100 g chałwy waniliowej 
1 granat lub 200 g truskawek


500 ml śmietany schładzamy w lodówce. Czekoladę łamiemy na kawałki, chałwę drobno siekamy. 100 ml śmietanki nalewamy do metalowej miski i wrzucamy połamaną czekoladę. Ustawiamy na garnku z gotująca się wodą tak, aby nie dotykała płynu i mieszając, rozpuszczamy. Dodajemy posiekaną chałwę i dokładnie mieszamy. Chałwa powinna dobrze połączyć się z czekoladą. Odstawiamy na godzinę, aby dokładnie ostygło. Teraz ubijamy śmietanę. Do ubitej śmietany dodajemy po 1 łyżce masy chałwowo-czekoladowej i mieszamy najdelikatniej jak umiemy. My śmietankę ubijaliśmy w mikserze planetarnym. Kiedy śmietana była już prawie ubita nie wyłączając miksera i nie zmniejszając obrotów dodawaliśmy po 1 łyżce masy czekoladowo-chałwowej. Mus wstawiamy do lodówki na pół godziny i serwujemy z owocami. 


poniedziałek, 13 maja 2013

Jogurt grecki z chałwą

Ten przepis to jeden z naszych faworytów w kategoriach "mało składników" i "deser na poczekaniu". Skorzystajcie z niego nawet jeśli odstraszają Was wszystkie prace kuchenne lub czujecie że macie do nich dwie lewe ręce. Tym razem trudno o to, żeby się nie udało.
Oczywiście pierwsze skrzypce gra tutaj chałwa (używamy zwykle tej Wedlowskiej). Sok z cytryny jest potrzebny, żeby nie było zbyt mdło. A zarodki pszenne, z których korzystamy ostatnio przy różnych okazjach, są po to, żeby było nieco zdrowiej (jak przeczytacie na opakowaniu, są bombą witaminowo-minerałową). Choć oczywiście to składnik opcjonalny. Deser posmakuje Wam i bez nich.


Czas przygotowania: 5 minut 

Składniki (dla 2 osób):
150 ml jogurtu greckiego
50 g chałwy waniliowo-kakaowej
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżeczki zarodków pszennych (opcjonalnie)

Z cytryny wyciskamy sok. Chałwę kruszymy, zostawiamy trochę do dekoracji (po ½ łyżeczki na porcję). Chałwę, zarodki pszenne, sok z cytryny i jogurt grecki dokładnie mieszamy. Odstawiamy na kilka minut na bok, żeby smaki "się przegryzły". Po tym czasie jogurt przekładamy do pucharków, obsypujemy pozostałą chałwą i serwujemy.