Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2015

Bezglutenowe brownie z fasoli

Kiedy usłyszeliśmy "musicie ograniczyć gluten" to pomyśleliśmy, że w naszym domu na wieki nastanie czas żałoby po racuchach drożdżowych, amerykańskich pancakes czy czekoladowych tortach. Wcale nie! Racuchy robimy z mąki gryczanej i zajadamy się wspaniałymi blinami, pancakes robimy z pięciu ziaren, a tortu nie musieliśmy robić (jeszcze). Generalnie, trzeba się trochę natrudzić i pomyśleć. Trzeba się przyzwyczaić do tego, że bezglutenowe wypieki trochę chrzęszczą pod zębami jak miałki piasek. Poza tym, naprawdę da się żyć i to jeszcze jak! Odkrywamy piękno mąki amarantusowej, ryżowej i jaglanej. Robimy wszystko! 
Dlatego też zrobiliśmy bezglutenowe brownie dodając do niego... czerwonej fasoli z puszki. Kiedyś nam mignął przepis na meksykańskie ciasto z fasoli i kiedy robiliśmy to brownie przypomnieliśmy sobie o nim. Brownie z fasoli jest nieco gęstsze niż zwykłe. Dodatek kawy bardzo wzbogaca jego smak. Fasoli nie czuć wcale, więc bez obaw - możecie piec. Brownie można również upiec w blaszce do muffinków - wtedy otrzymamy takie małe kawałeczki ciasta w sam raz na ząb. 


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 25 minut 

Składniki: 
1 puszka fasoli czerwonej lub czarnej
1/4 szklanki oleju rzepakowego
2 jajka
3 łyżki kakao
1/2 szklanki brązowego cukru *
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
4 łyżki mąki kukurydzianej
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

* w wersji bez cukru - zamiast 1/2 szklanki brązowego cukru dodajemy 1 dojrzałego banana i 6 łyżek melasy z daktyli 


1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
2. Przygotowujemy formę 20x25 cm i smarujemy ją delikatnie olejem.
3. W blenderze miksujemy fasolę (odcedzoną) z olejem, jajkami. Dodajemy kakao, cukier, kawę, mąkę i dokładnie miksujemy. 
4. Czekoladę siekamy. 
5. Do masy dodajemy posiekaną czekoladę. Wszystko wylewamy do przygotowanej formy. 
6. Wstawiamy do pieca na 20-25 minut (masa powinna zrobić się matowa). 
7. Studzimy i kroimy w kostkę. 

sobota, 9 listopada 2013

Dip fasolowo-czosnkowy

Jeśli lubicie hummus, z pewnością polubicie ten dip fasolowo-czosnkowy. Smakuje bardzo podobnie,  ale ma nieco luźniejszą konsystencję. Przygotowuje się go błyskawicznie - nawet szybciej niż pastę z ciecierzycy. Świetnie sprawdza się w roli dipu do nachos czy pasty kanapkowej. My podaliśmy go ze świeżymi preclami, które możecie zrobić sami wykorzystując ten przepis. Coś w sam raz na długi weekend, na późne śniadanie, które można celebrować długo, długo. 
Dip to przepis Giady de Laurentiis, który znaleźliśmy na naszej ulubionej stronie Food Network.


Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:
1 puszka fasoli cannellini
1 ząbek czosnku
1 łyżka soku z cytryny
garść natki pietruszki
sól
pieprz

Fasolę odcedzamy z zalewy, wrzucamy do misy blendera. Dodajemy czosnek (najlepiej wyciśnięty przez praskę, jeśli blender nie jest dokładny), sok z cytryny. Blendujemy na jednolitą masę, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Mieszamy z posiekaną natką pietruszki. Odstawiamy do lodówki na godzinę, żeby smaki się przegryzły (po tym czasie, pasta będzie jednolita i wyda się bardziej czosnkowa). Serwujemy z tym, co lubimy. 

środa, 14 sierpnia 2013

Hamburgery z czarnej fasoli

Pierwsze burgery z czarnej fasoli jedliśmy w Chicago. M. uwielbia fasolę, więc nie trzeba było jej długo zachęcać do spróbowania wege-wersji amerykańskiego klasyka. Był naprawdę znakomity i skutecznie zaspokajał głód nie powodując poczucia przejedzenia, które zdarza się po zjedzeniu wołowego burgera z cheddarem. Czarną fasolę w puszce przywieźliśmy jako pamiątkę z podróży i w końcu przyszedł czas na jej wykorzystanie. Zrobiliśmy domowe burgery z płatkami owsianymi i pestkami. Podaliśmy je na bajglach z sezamem, żeby było oryginalnie. A. dodał swojej ulubionej musztardy sarepskiej. M. nie mogła się powstrzymać i wyciągnęła z kuchennej szafki cztery rodzaje ostrego sosu z różnych rodzajów papryczek. Dlatego jej burgery były super hot. Jeśli nie macie czarnej fasoli, wykorzystajcie czerwoną.

Obserwując falę absolutnej fascynacji Polaków amerykańskim klasykiem chcemy Wam przy okazji przedstawić fragment Iskier Przewodnika Kulinarnego z 1979 roku (nieco złośliwy, lecz pełen komunistycznego uroku) właśnie na temat hamburgerów:
Narodowa potrawa Amerykanów, ciesząca się w Stanach Zjednoczonych fantastyczną wprost popularnością, lecz dla przeciętnego Europejczyka nie będąca szczególną atrakcją kulinarną. Nazwa, której pochodzenia dotąd nie udało się wyjaśnić, nie ma z Hamburgiem (miastem) nic wspólnego. Hamburgery są okrągłymi, nieco spłaszczonymi kotletami z siekanego (ewentualnie mielonego) mięsa wołowego, bez dodatku jaj i bułki. Natychmiast po usmażeniu (w małej ilości tłuszczu!) oprósza się je świeżo zmielonym pieprzem i solą i - gorące - wkłada między połówki przekrojonej okrągłej bułki. Niekiedy kładzie się na hamburgerze nieco usmażonej lub plasterek surowej cebuli, plaster pomidora lub listek sałaty. Przeważnie dekoracja ogranicza się do "kleksa" ketchupu pomidorowego. Statystyczny obywatel Stanów Zjednoczonych (wliczono niemowlęta, starców, hippisów i senatorów) zjada rocznie 550 hamburgerów (...) O hamburgerach pisze się, że są "symbolem kulinarnym Stanów Zjednoczonych". Hamburgery są rodzajem solidnej przegryzki między głównymi posiłkami i ulubionym prowiantem piknikowym oraz spędzających wiele godzin przed małym ekranem telewidzów.


Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:
2 małe puszki czarnej fasoli
1 szklanka płatków owsianych
1 jajko
1 ząbek czosnku
1/2 szalotki
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka nasion kolendry
2 łyżki posiekanych liści kolendry
1 łyżeczka chilli
1/2 łyżeczki soli
2 łyżki pestek ze słonecznika lub dyni
6 bajgli
pomidory
kiełki 

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Do moździerza wrzucamy kumin, nasiona kolendry, chilli, sól i ucieramy na jednolitą masę (chyba, że wszystkie przyprawy mamy w proszku). Szalotkę i czosnek drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy szalotkę i czosnek i szklimy około 5 minut, wrzucamy przyprawy i mieszając podgrzewamy je 30 sekund. W blenderze miksujemy na jednolitą masę: fasolę, płatki owsiane, jajko, usmażoną szalotkę z czosnkiem i przyprawami, posiekane liście kolendry. Do gotowej masy dodajemy pestki i mieszamy łyżką. Blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia. Wilgotnymi dłońmi formujemy 6 kotletów, układamy na blaszce i wstawiamy do piekarnika na 15 minut. Bajgle przekrawamy na pół, tostujemy. Z piekarnika wyciągamy kotlety, układamy na bułkach (możemy je teraz polać ulubionym ostrym sosem), dodajemy pomidory, kiełki. Podajemy. 

środa, 5 września 2012

Wege-pity z hummusem

Bardzo rzadko przygotowujemy kotlety, a kotletów wegetariańskich nie robimy prawie nigdy. Prawie, bo tym razem przełamaliśmy się i zrobiliśmy coś wyjątkowo strączkowego. Kotlety składają się ze świeżego tofu (a tofu - jak wiadomo - z soi) i czerwonej fasoli. W picie jest też hummus (a to ciecierzyca z pastą sezamową). Może się wydawać, że trochę za dużo tutaj tych roślin strączkowych. Zapewniamy, że wszystko razem jest naprawdę pyszne i sycące, a dzięki sporej dawce kuminu zupełnie bezproblemowe. Z podanych składników otrzymamy 6 średniej wielkości kotlecików. My nasze kotlety piekliśmy w piekarniku, ale można je oczywiście usmażyć.
Hummus można oczywiście kupić w sklepie, ale najlepszy jest jednak taki robiony w domu. Bazą hummusu jest tahini - pasta z ziaren sezamu,  którą też zrobiliśmy sami. Wszystko dzięki Speedcookowi, który sezam zmielił na idealnie gładką pastę. Przepis na tahini i hummus opublikujemy wkrótce.

Mała anegdota. Kiedy M. była małą dziewczynką zawsze słyszała od swoich rodziców: "Chcesz spróbować jak to smakuje? Dobrze, zrobimy to sami w domu". Na dźwięk "zrobimy to sami" dostawała dreszczy. Teraz M. jest większą dziewczynką, chodzi do restauracji, sklepów, kupuje, próbuje i stwierdza, że większość rzeczy po prostu należy robić w domu. Wtedy smakują lepiej.



Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:
300 g świeżego tofu
1 puszka czerwonej fasoli
1 jajko
3 łyżki bułki tartej
3 łyżki płatków owsianych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka chilli
1/2 łyżeczki pieprzu
1 łyżka mielonego kuminu
4 łyżki pestek z dyni
2 łyżki oliwy z oliwek
6 łyżek hummusu
6 chlebków pita
sałata
pomidor

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i smarujemy 1 łyżką oliwy z oliwek.
Do misy blendera wrzucamy tofu, fasolę, jajko, bułkę tartą, płatki owsiane, sól, chilli, pieprz, kumin. Miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy pestki z dynii, mieszamy ręką. Formujemy 6 równych kotlecików, układamy je na blaszce. Każdy delikatnie smarujemy oliwą z oliwek i wstawiamy do piekarnika na około 20 minut (gdyby zaczęły się za mocno przypiekać , przykrywamy je papierem do pieczenia).
Na ostatnie 2 minuty pieczenia do piekarnika wkładamy też pity, żeby je ogrzać. Pity nacinamy od góry, otwieramy. Do środka  wkładamy wegekotlet, który smarujemy łyżką hummusu, dodajemy sałatę i pomidory. Serwujemy gorące. 

poniedziałek, 14 listopada 2011

Zupa z czarnej fasoli

Klasyczna polska fasolówka jest raczej rzadka i delikatna, trochę podobna do zupy jarzynowej. Tym razem proponujemy zupę fasolową inspirowaną bardziej amerykańsko-meksykańskimi smakami. Przepis znaleźliśmy w Food Network Magazine, był częścią reklamy fasoli w puszce. Od klasycznej fasolówki, jaką znaliśmy z dzieciństwa różni ją przede wszystkim to, że do jej przygotowania używa się dwóch rodzajów fasoli: czarnej i czerwonej. Gdybyście mieli problemy z dostaniem czarnej fasoli, można z powodzeniem zastąpić ją białą, zupa będzie miała inny kolor. Trzeba też uważać z ostrością - papryczki chipotle, które są w przepisie (można je zastąpić jalapeño czyli ich niewędzoną wersją) bywają bardzo pikantne. 


Czas przygotowania: 40 minut


Składniki:
2 puszki czarnej fasoli
1 puszka czerwonej fasoli
1 papryczka chipotle w sosie
1/2 papryki zielonej
1/2 papryki czerwonej
1 średniej wielkości cebula
3 ząbki czosnku
1 łyżka kuminu
2 łyżki oliwy z oliwek
3 szklanki bulionu drobiowego

Paprykę i cebulę drobno siekamy. Siekamy czosnek. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i na małym ogniu smażymy do miękkości paprykę czerwoną, zieloną i cebulę (zajmie to około 10-15 minut). Kiedy warzywa zmiękną, dodajemy czosnek i kumin i smażymy około 30 sekund.
Fasolę odcedzamy z płynu (niezbyt dokładnie). Jedną puszkę fasoli (czarnej) blendujemy z papryczką i bulionem, reszta fasoli zostaje w całości. Wszystkie składniki wlewamy do garnka, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy około 10 minut. Zupa powinna zgęstnieć. Możemy ją podawać z kleksem śmietany, świeżo posiekanym pomidorem i kolendrą.