Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cydr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cydr. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2015

Wyślij Crust and Dust na EXPO! Krem porowo-jabłkowy z cydrem i uszkami z serem smażonym wielkopolskim i czosnkiem niedźwiedzim

Rozpoczął się drugi etap głosowania w konkursie Poland at EXPO. Jeśli chcielibyście wysłać nas do Mediolanu, wystarczy, że klikniecie w TEN link i oddacie głos (żadnego podawania maili - 2 sekundy). Będziemy mieli szansę blogersko reprezentować Polskę na ‪Expo.

Do 24.09 można głosować na nasz przepis oddając jeden głos dziennie. Tym razem proponujemy zupę krem porowo-jabłkowy z cydrem i uszkami wypełnionymi farszem z wielkopolskiego sera smażonego i czosnku niedźwiedziego.

Wielkopolski ser smażony to zupełny obłęd. Pierwszy raz spróbowaliśmy go w rodzinnym domu naszego przyjaciela w Bydgoszczy i na pierwszy rzut oka nie wydawał się niczym interesującym. Po jakiejś godzinie rozlał się po całej desce serów i wtedy zwróciliśmy uwagę, że jest jakiś inny niż wszystkie sery. To ser zgliwiały (czyli taki zżółkły twaróg), który się smaży doprawiając solą i czasami kminkiem. Wielkopolski ser smażony został wpisany do unijnego rejestru jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. Pamiętam jak ten sam przyjaciel A. eksperymentował ze zrobieniem sera metodą chałupniczą. Ser świetnie nadaje się na kanapki, ale w tych uszkach jest po prostu cudowny. Po przegryzieniu cienkiego ciasta czujemy taki przyjemny, kremowy "sos" z nutką czosnku niedźwiedziego. Wspaniałe!


Czas przygotowania: 40 minut
Liczba porcji: 2

Składniki:
zupa:
200 g pora
100 g jabłek
2 łyżki oleju rzepakowego
100 ml cydru
300 ml wywaru drobiowego

uszka:
1 szklanka mąki orkiszowej
¼ szklanki ciepłej wody
50 g wielkopolskiego sera smażonego
½  łyżeczki czosnku niedźwiedziego

podanie:
1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
1 łyżka oleju rydzowego

1. Por kroimy w paski, jabłka siekamy.
2. Na oleju dusimy pory i jabłka przez 5 minuty mieszając, dodajemy cydr, wywar drobiowy i gotujemy kolejne 10-15 minut, aż por zmięknie.
3. W czasie, gdy gotujemy zupę, przygotowujemy uszka.
4. Mąkę mieszamy z wodą do uzyskania jednolitej masy pierogowej. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na 5 minut.
5. Ser mieszamy z czosnkiem niedźwiedzim.
6. Ciasto wałkujemy na grubość 2 mm, wykrawamy kwadraty. Na środek każdego wkładamy odrobinę sera z czosnkiem niedźwiedzim. Formujemy uszka.
7. Zagotowujemy 1 litr wody, delikatnie ją solimy. Gotujemy uszka do momentu, aż wypłyną. Wyjmujemy z wody i odstawiamy.
8. Gotową zupę miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji.
9. Serwujemy z uszkami, skropioną olejem rydzowym i oprószoną czosnkiem niedźwiedzim.


wtorek, 9 grudnia 2014

Konfitura z chorizo i boczku [Jadalne prezenty #10]

Ach jak przyjemnie móc robić prezenty świąteczne. Szczególnie takie niecodziennie, ładnie zapakowane i ... z boczkiem. A jak wiadomo, z boczkiem wszystko smakuje lepiej. W słoiku zamknięte jest to, co grzeszne - ostre chorizo, wędzony boczek, miód, cydr, espresso. Taka konfitura bardzo lubi towarzystwo tostów, brukselki, makaronu. Najbardziej jednak lubi towarzystwo płynącego, delikatnego żółtka. Dobrze się sprawdza jako nadzienie do ciasteczek z boczkiem (przepis tutaj).
Dlaczego w przepisie na konfiturę z boczku jest espresso? Espresso nadaje konfiturze głębszego smaku, świetnie podkreśla jej słodycz i podkręca zapach wędzonego boczku. Jeśli nie chcecie dodawać do konfitury kawy, możecie 2 łyżki miodu zastąpić 2 łyżkami melasy. Nie bójcie się cydru - alkohol wyparowuje w trakcie gotowania. Nie zastępujcie go tylko sokiem jabłkowym, który jest zbyt słodki. Przepis na konfiturę wymyśliliśmy wpadając w internecie na zdjęcie słoika Bacon Jam produkcji Eat17. 
Z podanych składników otrzymacie 2 słoiki po 250 ml. Warto je ładnie obwiązać tasiemką i podarować jakiemuś miłośnikowi boczku. Albo miłośniczce. 


Czas przygotowania: 40 minut

Składniki:
1 łyżka smalcu lub oleju
350 g wędzonego boczku
100 g chorizo
2 czerwone cebule
2 ząbki czosnku
1 mała papryka chili
2 łyżki miodu
2 łyżki jasnego brązowego cukru
2 łyżki octu winnego 
200 ml cydru
100 ml espresso 

Boczek i chorizo kroimy w 1 cm plasterki. Cebule drobno siekamy. Czosnek obieramy i drobno siekamy. Paprykę myjemy, wyciągamy pestki (chyba, że lubimy bardzo ostre dania), drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę tłuszczu, wrzucamy boczek i smażymy na średnim ogniu przez 5 minut, aż boczek się zezłoci. Dorzucamy chorizo i smażymy jeszcze 2 minuty. Łyżką cedzakową wyciągamy boczek i chorizo z patelni i przekładamy na talerz. Na tłuszcz pozostały na patelni wrzucamy cebulę i mieszając smażymy do miękkości (ok. 3 minut), dodajemy czosnek i chili. Smażymy 30 sekund, dodajemy miód, cukier, ocet winny, cydr, espresso, boczek z chorizo. Smażymy na małym ogniu około 30 minut mieszając raz na jakiś czas. Sos na patelni powinien mieć konsystencję syropu klonowego. Patelnię zdejmujemy z ognia, studzimy. Zawartość patelni delikatnie miksujemy blenderem metodą pulsacyjną (10 sekund, stop, sprawdzamy, 10 sekund). Boczek powinien być wielkości dużych skwarek. Przekładamy do czystych słoików i przechowujemy w lodówce. 


wtorek, 3 grudnia 2013

Masło jabłkowe Apple Butter
[Jadalne Prezenty #2]

Jadalnych prezentów część kolejna. Dzisiaj coś dla tych, którzy chcą dzielić się zdrową radością. Masło jabłkowe to takie zdrowe smarowidło kanapkowe, które pięknie pachnie przyprawami korzennymi, jest niskokaloryczne i - w zależności od gatunku jabłek - może nawet nie wymagać dosładzania. Masła nie zawiera - a nazwa stąd że jest bardzo gęste. Po prostu trzeba długo gotować jabłka. Można powiedzieć, że masło jabłkowe to półmetek w produkcji pastyły, o której już pisaliśmy i która - swoją drogą - też jest dobrym pomysłem na jadalny Świąteczny prezent.
Masła jabłkowego można użyć do kanapek, ciast i jako nadzienia do muffinów. Ponieważ jabłka mają dobrze odparowany sok, świetnie nadaje się jako dodatek do wypieków (nie odda za dużo wody). Polecamy zapakować do eleganckich słoiczków, zawekować, pasteryzując - jeśli mają przetrwać dłużej (o tym jak to zrobić piszemy tutaj).


Czas przygotowania: 3-4 godziny

Składniki:
1 1/2 kg jabłek
1/2 l cydru
1 łyżka cynamonu
4 goździki
1 łyżka przyprawy do piernika
2 łyżki syropu klonowego lub miodu (opcjonalnie)

Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne, kroimy w ósemki. Wkładamy do garnka, zalewamy cydrem, dodajemy goździki i gotujemy na średnim ogniu do momentu, kiedy jabłka znacznie nie zgęstnieją. Potem dodajemy cynamon, przyprawę do piernika i często mieszając odparowujemy jabłka (trzeba dojść do momentu, w którym drewniana łyżka przeciągnięta po masie jabłkowej zostawia ślad, który bardzo wolno znika). Jeśli masa wydaje nam się niewystarczająco słodka, dodajemy syropu klonowego lub miodu. Słoiki wyparzamy, do każdego nakładamy gorące masło jabłkowe, zamykamy i wekujemy.


wtorek, 12 listopada 2013

Kanapka z boczkiem w cydrze - czyli Cider Love z Meat Love

Dzisiaj będzie nietypowo, bo dzisiaj podamy Wam przepis na kanapkę Cider Love ze znanej warszawskiej kanapkarni Meat Love. Nie będzie to nasza próba jej odtworzenia, ale oryginalny przepis... Nie ma za co! 


Lubimy cydr, świetnie się sprawdza latem. Dotychczas zaopatrywaliśmy się w ten trunek w Marks&Spencer. Potem zdarzyło nam się spróbować cydru, który miał się stać w zamyśle producenta ulubionym napojem blogosfery i... na szczęście nikt nam nie płacił za pisanie o nim dobrze... Był trochę jak apteczna mikstura.
Niedługo później, w minione wakacje, na rynek wszedł Green Mill Cider i pozytywnie nas zaskoczył. Przede wszystkim jest bardzo przyzwoitym, bezpretensjonalnym jabłkowym cydrem, bez dosładzania i dodatkowych aromatów. A przede wszystkim ma prawdziwą szansę, aby stać się napojem masowym, znaleźć sobie miejsce pomiędzy piwami i piwopodobnymi napojami smakowymi i urozmaicić rynek lekkich alkoholi.
Green Mill Cider dotarł do naszego domu nietypową drogą. Kurier przyniósł pod nasze drzwi drewnianą skrzynkę wypełnioną jabłkami i butelkami cydru przełożonymi sianem. A na początku jesieni zostaliśmy zaproszeni na warsztaty z Meat Love i Green Mill Cider.
W tym miejscu krótka dygresja warsztatowa. Lubimy chodzić na warsztaty prowadzone przez ciekawych ludzi. O Kamilu z Meat Love nie wiedzieliśmy nic, ale słyszeliśmy o jego kanapkach z pulled pork i o lodach bekonowych. Jakby ktoś nie wiedział, M. uwielbia boczek i jakiś czas temu celebrując tę swoją miłość do boczku grillowała zawinięte w boczek kanapki z masłem orzechowym i dżemem... Nie trzeba więc tłumaczyć, dlaczego dlaczego chciała poznać "pana od boczku", znanego czytelnikom Smaku).


Pech chciał, że oboje się rozchorowaliśmy i nie mogliśmy na warsztaty dotrzeć. Na szczęście, po jakimś czasie zostaliśmy zaproszeni do Meat Love na słynne cydrowe kanapki. W swoim kanapkowym królestwie, Kamil Prandota-Prandecki zaserwował nam pełnoziarnisty podpłomyk wypełniony boczkiem i prażonymi jabłkami. Cztery krótkie komentarze:
Po pierwsze: boczek. Przypominał nam do złudzenia boczek, który rodzice M. pieką na każde święta - taki delikatny, aromatyczny, rozpływający się w ustach, a jednocześnie nie rozpadający się na milion kawałków jak wysuszony wiór. Długie pieczenie w niskiej temperaturze ma sens!
Po drugie: dodatki. Pieczony boczek - o ile tylko nie jest obtoczony w grubej warstwie przypraw - potrzebuje dobrego towarzystwa. Rodzice M. zawsze podają do niego chrzan i ćwikłę. Kamil znalazł inspirację w cydrze - boczek serwowany jest z pieczonymi jabłkami z dodatkiem przypraw korzennych. Świetne połączenie. Twórcy kanapki udało się w ten sposób uniknąć efektu "dodam dużo przypraw, jakąś zieleninę i jakoś to będzie". Jabłka nie przykrywają smaku boczku, ale dają mu szansę na godne panoszenie się na świetnym pieczywie. 
Po trzecie: pieczywo. Pełnoziarnisty podpłomyk na zakwasie to jest po prostu szlachetne, pełne smaku pieczywo, doskonale eksponujące resztę składników.
Po czwarte: deser. Nie możecie wyjść z Meat Love nie spróbowawszy (cóż za trudne słowo) lodów bekonowych z boczkiem karmelizowanym w brązowym cukrze. Kremowe, mocno śmietankowe lody z posmakiem wędzonego boczku i drobnymi kawałkami boczku karmelizowanego. Odważny deser, zdecydowanie wart odwagi.

Kanapka Cider Love
Składniki:

mięso:
2 kg surowego (nieparzonego boczku) ze skórą i dużą ilością mięsa
1,5 łyżeczki goździków
1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżeczka soli
1 duża marchew
1 duża cebula
5 ząbków czosnku
mały korzeń świeżego imbiru w plastrach
1 butelka cydru Green Mill Cider

jabłka:
1,5  kg winnych jabłek
0,5 łyżeczki goździków
1 łyżeczka owoców kardamonu (unikać gotowego zmielonego kardamonu)
0,5 łyżeczki startej gałki muszkatołowej (unikać gotowej zmielonej gałki)
0,5 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
2 łyżeczki cynamonu w proszku

pieczywo:
pszenno - żytnie na zakwasie
Skórę boczku nacinamy w paski lub kratkę o głębokości ok 1 cm, tak aby nie uszkodzić mięsa. Następnie boczek nacieramy (ważne żeby wypełnić przyprawami przestrzeń miedzy nacięciami) mieszanką zmielonych razem goździków, brązowego cukru i soli. Rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni Celsjusza. W międzyczasie na blasze do pieczenia układamy pociętą na grube kawałki marchew, cebulę, pięć obranych ząbków czosnku, plastry imbiru (obranego). Na warzywach układamy boczek i wkładamy do nagrzanego do 250 °C piekarnika. Pieczemy przez około 25 minut do momentu, aż skóra zbrązowieje i stanie się chrupiąca. Redukujemy temperaturę do 95 °C i podlewamy butelka cydru Green Mill, następnie pieczemy przez kolejne 2 godziny. Boczek po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na blasze na 15 - 20 min.
Sos możemy zlać do sosjerki  - jest pyszny! Po wystygnięciu na wierzchu utworzy się warstwa smalczyku - można ją zebrać i wyrzucić.

Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w średniej wielkość kostkę. W moździerzu ucieramy na proszek goździki wraz z wyłuskanymi z torebek owoców nasionami kardamonu.  Jabłka przerzucamy na blachę do pieczenia, mieszamy z przyprawami i podlewamy zawartością 3 butelek cydru. Wstawiamy do nagrzanego do 180 °C piekarnika. Pieczemy od czasu do czasu mieszając, aż kawałki jabłek zaczną się rozpadać (ok. 45 min - w zależności od gatunku jabłek).

Na kromce chleba układamy dużą ilość (wedle uznania) pokrojonego w cienkie plastry wraz ze skórą boczku. Delikatnie podlewamy boczek sosem spod pieczeni, by następnie ułożyć na nim pieczone jabłka. Do całości dodajemy roszponkę i całość przykrywamy drugą kromką pieczywa.