Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiche. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lipca 2010

Quiche z pomidorami i serem kozim

Na co dzień nie kupujemy sera koziego. Pierwszy raz spróbowaliśmy go w Hiszpanii - był dojrzały, twardy, intensywny w smaku, idealny do wina. Kolejny przyjechał do nas z Portugalii - był mniej dojrzały, zawierał odrobinę mleka krowiego, co nadawało mu delikatności. Ten dzisiejszy ser nie przypomina żadnego z powyższych. Przyjechał do nas z Czarnogóry, gdzie został kupiony u starszej pani hodującej kozy. Jest wyjątkowo miękki, delikatny, nieobarczony intensywnymi zapachami. Takiego sera nie jedliśmy nigdy. Takie kulinarne prezenty moglibyśmy dostawać codziennie.
Poza tym przy okazji jedzenia quiche'a w tych upalnych warunkach zrozumieliśmy, dlaczego w krajach śródziemnomorskich zasadniczy posiłek je się wieczorem. Zgłodnieliśmy dopiero wieczorem, bo wczesnym popołudniem, w polskiej porze obiadowej, było nam w głowie jedynie jedzenie arbuza...


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 10 + 25 minut

Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
2 łyżeczki musztardy Dijon
1 duża kula sera mozzarella
3 pomidory
15 dkg sera koziego
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki tymianku

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 220 stopni. Formę na tartę smarujemy masłem i wylepiamy ciastem francuskim. Ciasto mocno nakłuwamy widelcem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. 10 minut. Jeśli mamy porcelanowe kulki lub groch, możemy nimi obciążyć dno formy.
Pomidory myjemy, kroimy w niegrube plasterki. Wyjmujemy z piekarnika zapieczone ciasto, smarujemy je cieniutką warstwą musztardy Dijon, na niej układamy cienkie plastry mozzarelli, potem plastry pomidora, które posypujemy rozkruszonym serem kozim. Wszystko doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem, wstawiamy do piekarnika na kolejne 25-30 minut. Wyjmujemy upieczony quiche, zostawiamy na kilka minut żeby stężał i serwujemy.

środa, 9 czerwca 2010

Quiche porowy

Dziś sprawdzony przepis na szybkie danie obiadowe (ale nadaje się też na gorącą kolację). Quiche jest w zasadzie wynalazkiem bardzo podobnym do tarty - tyle że zamiast kruchego ciasta mamy tutaj ciasto francuskie. Oczywiście, planujemy wreszcie się zdobyć na zrobienie własnego ciasta francuskiego, ale póki co idziemy na łatwiznę i kupujemy gotowe ciasto francuskie (w Lidlu albo w Biedronce - próbowaliśmy innych i stwierdziliśmy, że te są jednak najlepsze). To znacznie przyspiesza przygotowanie. Mamy kilka wypróbowanych kombinacji nadzienia do quiche'a (pewnie jeszcze o nich napiszemy na blogu). Wersja porowa ma wyrazisty smak i jest wyjątkowo fotogeniczna, przynajmniej na etapie półproduktów ;)


Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: ok. 30-40 minut

Składniki:
1 rolka ciasta francuskiego
10 cienkich plastrów boczku wędzonego
2-3 pory
2 łyżki masła
2 jajka
5 łyżek mleka
sól
pieprz
tymianek

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Na początku kroimy pory - dość drobno, same końcówki, bez liści. Przygotowujemy też spód quiche'a - czyli wykładamy foremkę do tarty arkuszem ciasta francuskiego i nakłuwamy je widelcem, żeby nie rosło podczas pieczenia. Boczek (najlepszy już w plastrach) kroimy na wąskie paski i podsmażamy na patelni - bez dodatkowego tłuszczu i nie za długo, żeby go nie wysuszyć. Podsmażony odkładamy do miseczki. Następnie na tej samej patelni roztapiamy 2 łyżki masła i szklimy na maśle na wolnym ogniu przygotowane wcześniej pory. Odkładamy pory do miseczki z boczkiem. W drugim naczyniu przygotowujemy masę jajeczną: mieszamy jajka, mleko, szczyptę soli, pieprz, porządną szczyptę tymianku (mogą być też zioła prowansalskie). Wlewamy masę jajeczną do miseczki z porami i boczkiem i delikatnie mieszamy - tak żeby masa oblepiła wszystkie składniki (nie udałoby się to, gdybyśmy ją po prostu wylali na wierzch). Wykładamy farsz na ciasto i wstawiamy do piekarnika na ok. 30 min. Wierzch powinien być zarumieniony. Uwaga: po wyjęciu z piekarnika quiche musi postać jakieś 5-10 minut - będzie go łatwiej kroić.