Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groszek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

Sałatka na ciepło z pieczonym łososiem i quinoa

Jak można w 20 minut przygotować kolację i lunch do pracy? Wystarczy upiec kawałek łososia. 

Zawsze lubiliśmy szybkie dania - indyka marynowanego w cytrynie w "pół godziny", makarony z dyniowym sosem, burgery z czarnej fasoli, warzywne stir-fry. Dzięki nim mieliśmy więcej wolnego czasu. Ostatnio w ramach ułatwiania sobie życia, próbujemy podwajać porcje albo robić czegoś odrobinę więcej - gotujemy większą porcję kaszy, bo łatwo ją odgrzać i na szybko przygotować do niej warzywa; pieczemy nieco większe porcje mięsa, bo można je wykorzystać na kanapki. Dzięki temu możemy przygotować sobie obiad w 5 minut. 

Ta sałatka jest idealna, bo wszystko można przygotować w większej ilości, a potem tylko wyciągać z lodówki i ze sobą łączyć. Oczywiście, najlepiej smakuje z ciepłym łososiem. ale bez przesady. Taki z lodówki też jest w porządku. 

Quinoa, czyli komosa ryżowa, to ostatnio nasza ulubiona kasza. Wygląda jak małe robaczki, zabawnie strzela pod zębami. Podobno jest też niesamowicie zdrowa. Dobrze smakuje w sałatkach i świetnie sprawdza się rano zamiast owsianki. Też gotujemy jej więcej. Chwała plastikowym pojemnikom, które ratują nam życie!

Łososia przed pieczeniem potraktowaliśmy sokiem z cytryny i pieprzem. Zamiast tego można użyć odrobiny sosu sojowego. Dzięki temu łosoś będzie delikatnie słony i aromatyczny. Nie dodawaliśmy do ryby soli, bo tego nie potrzebowała. Dodatek soku nadaje jej charakteru i wyrazistości. 

Wpis powstał we współpracy z  Cisowianka - Gotujmy Zdrowo - Mniej Soli.


Liczba porcji: 2
Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
200 g łososia 
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
2 łyżki quinoa
½ sałaty lodowej
4 liście radicchio
100 g groszku cukrowego
6 pomidorków koktajlowych

cytrynowy vinaigrette
skórka z ½ cytryny
sok z ½ cytryny
2 łyżki białego octu winnego
1 łyżka miodu
2 łyżeczki musztardy Dijon
4 łyżki oliwy z oliwek 


1. Łososia skrapiamy sokiem z cytryny, oprószamy pieprzem i wstawiamy do piekarnika ustawiając funkcję grilla i temperaturę 250 stopni Celsjusza.
2. Quinoa wsypujemy do rondelka, dodajemy ¾ szklanki wody. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 7 minut. W międzyczasie przygotowujemy warzywa. 
3. Sałatę i radicchio myjemy, suszymy i rwiemy na kawałki.
4. W garnku doprowadzamy do wrzenia wodę. Wrzucamy groszek cukrowy. Gotujemy minutę, odcedzamy i przelewamy zimną wodą. 
5. Pomidorki przekrawamy na pół. 
6. W miseczce przygotowujemy cytrynowy vinaigrette. Dokładnie mieszamy skórkę i sok z cytryny, ocet, miód, musztardę. Wolno dolewamy oliwę z oliwek nie przerywając mieszania. Mieszamy do powstania gęstego sosu.
7. Z piekarnika wyciągamy łososia i delikatnie rozdzielamy go na kawałki.
8. Do miseczki wkładamy sałatę, groszek, pomidorki, quinoa i sos. Mieszamy. Na wierzchu układamy kawałki łososia. 


czwartek, 30 kwietnia 2015

Wiosenna sałatka nicejska z tuńczykiem

Czym smakuje wiosna? Bobem, szparagami, rabarbarem. Wiosna jest intensywnie zielona, żółta i czerwona. Wiosna chrupie dobrze ugotowanymi szparagami i świeżą fasolką. Wiosna jest lekka, świeża i zapowiada bezmiar delikatnie zakurzonych i oprószonych ziemią warzyw i owoców. 
Te wszystkie wiosenne skojarzenia zamknął w nowym menu szef kuchni warszawskiej restauracji Le Victoria Brasserie Moderne - Maciej Majewski. Jego wiosenne propozycje to lekkie składniki i orzeźwiające zioła - m.in. sałatka z wiosennych warzyw na bazie ziół z pudrem na bazie słonecznika, aromatyczna zupa na bazie wiosennych warzyw w połączeniu z klasycznym francuskim pistou z bazylii, czosnku i oliwy, łosoś z risotto z zielonym groszkiem i miętą z kremem z langustynek.
Jednak w całym menu jedno danie szczególnie pokazuje czym jest wiosna. To sałatka nicejska z tuńczykiem. Cebula, szpinak, mus z avocado, pomidorki cherry i delikatny tuńczyk wspaniale się komponują - wszystkie składniki się świetnie uzupełniają, mają wyraźnie różną strukturę przez co sałatka jest "angażująca". To taki ładny przymiotnik, który oznacza, że jesz świadomie (bo coś trzeba przegryźć, coś chrupie, coś jest delikatne, za chwilę czujesz coś wyraźnie kwaśnego i Twoje podniebienie nie zazna spokoju dopóki nie skończysz). 
Przepis jest oryginalnym przepisem restauracyjnym, więc możecie się przekonać jak wyglądają wskazówki dla profesjonalnych kucharzy. 


Liczba porcji: 10 

Składniki:
tuńczyk
800 g świeżego tuńczyka
50 ml oliwy
sól
pieprz

mus avocado
400 g avocado
50 ml soku z cytryny
80 ml mleka
sól
pieprz

żółtko tempura
10 jajek
80 g mąki tempura
500 ml oleju roślinnego

dodatki
200 g pomidorków cherry
300 g zielonego groszku
300 g bobu
600 g zielonej fasolki
300 g czarnych oliwek
80 g krążków z cebuli czerwonej
40 g liści szpinaku
800 g sałaty rzymskiej
200 ml sosu  vinaigrette

puder z oliwek
 200 g czarnych oliwek


1. Tuńczyk: Tuńczyka pokroić na kawałki i podsmażyć tak aby w środku był surowy.

2. Mus z avocado: Avocado obrać, zmiksować w thermomixie z dodatkiem mleka, soku z cytryny i przypraw. Przełożyć do worka i zawakować (czyli: włożyć do worka i zamknąć próżniowo).

3. Dodatki: Upiec w piecu pomidorki cherry. 
Ugotować bób i obrać. 
Ugotować groszek i fasolkę zieloną. 
Wyciąć środki sałaty rzymskiej. 
Wszystkie warzywa skropić sosem vinaigrette.

4. Żółtko tempura: Jajko ugotować w 65˚C przez 1h. Wyjąć zółtko i usmażyć w tempurze.

5. Puder z czarnych oliwek: Oliwki wstawić do pieca na 160˚C i piec ok. 2 godzin, aż będą suche. Blendować na puder. (przepis nasz) 

6. Prezentacja: Na talerzu wyszprycować. Ułożyć serca sałaty rzysmkiej. Rozłożyć warzywa , udekorować krążkami cebuli. Ułozyc płatki tuńczyka , liście szpinaku i oliwki. Usmażyć zóltko w tempurze i przekroić na pół. Posypać pudrem z oliwek .


piątek, 15 marca 2013

Pilaf z krewetkami, groszkiem i papryką

Jest piątek i pewno większość z Was zastanawia się co by tu zrobić w weekend. Żeby jednak wytrwać do końca dnia, proponujemy przepis na szybki lunch. Półgodzinny pilaf z krewetkami, groszkiem i papryką. Ryż, który zazwyczaj jest tylko nieco jałowym podkładem do całej reszty zyskuje smak dzięki dodaniu skórki pomarańczowej do wody. Prosty trick, a naprawdę sporo zmienia. Użyliśmy groszku z puszki, ale możecie oczywiście użyć tego mrożonego lub świeżego. Trzeba go wtedy dodać nieco wcześniej.
Do pilafu kupiliśmy duże, świeże krewetki, bo naprawdę mają więcej smaku. Uważajcie na tzw. "mieszanki mrożonych owoców morza" w obfitej lodowej glazurze - ostatnio zrobiliśmy ten błąd i je kupiliśmy. W naszej kuchni padło trochę nieprzyzwoitych słów pod ich adresem, gdy okazało się że są gumowate, nie mają prawie żadnego smaku, a po stopieniu glazury ich objętość zmniejsza się o połowę. Niestety, jedzenie marnuje się nie tylko dlatego, że kwaśnieje, pleśnieje i gnije, ale również dlatego, że czasem bywa tak kiepskiej jakości, że po prostu nie da się go zjeść i na koniec ląduje w koszu. Czasem warto zapłacić trochę więcej, kupić trochę mniej, ale mieć pewność, że ku naszej przyjemności znajdzie się tam, gdzie trafić powinno. W brzuchu. Miłego weekendu!


Czas przygotowania: 30 minut 

Składniki:
200 g ryżu
6 szklanek bulionu warzywnego (przepis na własny można znaleźć tu)
2 liście laurowe
1 pomarańcza
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
½ cebuli, posiekanej
½ papryki, pokrojonej w kostkę
1 puszka groszku konserwowego, odsączonego z zalewy
250 g krewetek

Pomarańczę oblewamy wrzącą wodą, obieramy ze skórki (skórkę zostawiamy). Skórkę okrajamy tak, by nie została na niej biała błonka. Do garnka wlewamy bulion, dodajemy skórę z pomarańczy, liść laurowy. Doprowadzamy do wrzenia, dodajemy ryż. Gotujemy ok. 7 minut. W tym czasie na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i masło. Na gorący tłuszcz kładziemy cebulę i szklimy ją mieszając, aż zmięknie – około 3 minut. Dodajemy paprykę i smażymy kolejne 3 minuty cały czas mieszając. Jeśli używamy ryżu w torebce, bardzo ostrożnie przecinamy torebki z ryżem i przesypujemy ich zawartość na patelnię (nie odcedzając ich za mocno). Jeśli używamy ryżu sypkiego, czekamy, aż ryż wchłonie większość płynu. Dodajemy groszek i krewetki. Zagotowujemy i dusimy na małym ogniu około 5 minut – aż ryż zmięknie. Gdyby płyn z patelni wyparował, a ryż pozostał niedogotowany – dolewamy na patelnię jeszcze trochę bulionu.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Dwukolorowa zupa krem

Lubisz pomarańczowy czy zielony? Dzisiaj nie musisz wybierać, bo dostaniesz wszystko na raz. Krem w kolorze pomarańczy to zupa ze słodkich ziemniaków i kukurydzy z nutką imbiru, smkuje słodko i ostro jednocześnie. Zielony krem ma smak brokułów, zielonego groszku i oregano. Co się stanie, kiedy wymiesza się ze sobą dwa kremy? Zupa będzie miała zupełnie nowy smak i też będzie całkiem niezła. Gorzej z wyglądem. Dlatego radzimy nie mieszać intensywnie w talerzu przez zjedzeniem. Ze względu na konsystencję obie zupy łatwo da się wlać do talerzy tak, by pokojowo ze sobą sąsiadowały. Do przygotowania zup radzimy użyć bulionu warzywnego własnej roboty (przepis znajdziecie tutaj). Jeśli brakuje Wam czasu, zróbcie go w przeddzień przygotowania zupy.
Skąd pomysł na ten niecodzienny krem? Niedawno ogłosiliśmy konkurs na lekkie i zdrowe danie z wykorzystaniem produktów opakowanych w kartony Tetra Pak. Skoro Waszym zadaniem konkursowym jest przesłanie przepisu, to my pomyśleliśmy że też powinniśmy coś zaproponować. Długo zastanawialiśmy się jak wykorzystać konserwy w kartonach w niecodzienny sposób. Przecieru pomidorowego używamy bardzo często, więc wiele przepisów z przecierem już publikowaliśmy. Groszek i kukurydza kojarzyły nam się głównie z sałatką jarzynową i dlatego postanowiliśmy zmierzyć się z nimi i wykorzystać je do czegoś zupełnie innego.
Z podanych składników otrzymamy 4 porcje.


Czas przygotowania: 40 minut

Składniki:
260 g słodkich ziemniaków
180 g kukurydzy w kartonie (bez zalewy)
1,5 cm korzenia imbiru
340 g brokułu
180 g groszku w kartonie (bez zalewy)
6 listków świeżego oregano
50 ml śmietanki 30%
sól
pieprz
2 kromki chleba wiejskiego 
kilka nitek chilli do dekoracji

Przygotowujemy dwa garnki. Do każdego wlewamy po 2,5 szklanki bulionu.
Słodkie ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Kukurydzę odsączamy z zalewy. Korzeń imbiru ścieramy na tarce. Brokuły myjemy i drobno siekamy (różyczki i łodygi). Groszek odsączamy z zalewy. Oregano myjemy.
Do jednego garnuszka wrzucamy słodkie ziemniaki i imbir. Gotujemy do miękkości (ok. 10 minut), dodajemy kukurydzę i gotujemy jeszcze 2 minuty. Zdejmujemy z ognia. Do zupy dolewamy 25 ml śmietanki 30%, blendujemy, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
W tym samym czasie przygotowujemy zielony krem. Do garnka z bulionem dodajemy brokuły, groszek, liście oregano. Gotujemy warzywa do miękkości (ok. 10 minut). Zdejmujemy z ognia. Do zupy dolewamy 25 ml śmietanki 30%, blendujemy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
W czasie, gdy gotują się warzywa przygotowujemy grzanki. Chleb kroimy w plasterki o grubości 1 cm i prażymy na suchej patelni, aż nabiorą złotego koloru.
Rozlewamy zupę. Najlepiej sprawdza się nalewanie dwóch zup jednocześnie, np. z dwóch rondelków. Ale można też po kolei - wtedy zaczynamy od zielonego kremu (powinien być gęstszy), wlewając porcję począwszy od zewnętrznej krawędzi talerza; dopiero potem uzupełniamy kremem ze słodkich ziemniaków i kukurdzy. Dekorujemy nitkami chilli. Podajemy z grzankami.

środa, 3 października 2012

Pilaf z groszkiem, rodzynkami i pistacjami

[WPIS SPONSOROWANY]

Dzisiaj przedstawiamy Wam przepis na wyjątkowo szybkie i niecodzienne danie z ryżem długoziarnistym w roli głównej. Pilaf to danie z ryżu gotowanego w bulionie z dodatkiem warzyw, ryb czy mięsa. Może być daniem samym w sobie lub dodatkiem. Pierwszy pilaf jaki jedliśmy (świadomie pod tą nazwą) przyrządziła nam urocza pani Anna. Do ryżu dodała seler naciowy, natkę kolendry i pomidory. Tradyjnie pilaf przygotowuje się z surowego ryżu. My postanowiliśmy wypróbować ryż długoziarnisty Uncle Ben's. Zamiast gotować torebkę we wrzącej wodzie, ugotowaliśmy ją w aromatycznym bulionie z liściem laurowym i skórką pomarańczową. Nieco sceptycznie podeszliśmy do przedsięwzięcia. Zastanawialiśmy się co tu zrobić, żeby ryż nabrał smaku nie tylko bulionu, ale też warzyw. Postanowiliśmy więc wyciągnąć torebkę z bulionu nieco wcześniej niż sugeruje opakowanie, bo po 6 minutach i dalej gotować ryż z warzywami już na patelni. Był to strzał w 10! W 20 minut udało nam się przyrządzić fantastyczną ryżową ucztę.
Z podanych składników otrzymamy porcje dla dwóch osób.




Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:
1 torebka ryżu długoziarnistego
3 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego
skórka wycięta z 1/4 pomarańczy
2 liście laurowe
1/2 żółtej papryki
1/2 cebuli
2 łyżki masła
100 g groszku konserwowanego
1/4 szklanki rodzynek
1/4 szklanki pistacji
1/4 łyżeczki soli

Cebulę drobno siekamy. Paprykę myjemy, przekrawamy na pół pozbywając się nasion. Połowę papryki kroimy w drobną kostkę. Pistacje drobno siekamy. Pomarańczę dokładnie myjemy, odkrawamy ćwiartkę i nożem odcinamy skórkę tak, by było na niej jak najmniej białej części (albedo).
W garnku doprowadzamy do wrzenia bulion ze skórką z pomarańczy i liśćmi laurowymi. Wrzucamy torebkę ryżu i gotujemy 6 minut.
W międzyczasie na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy cebulę, posypujemy solą, zmiejszamy gaz na mały i mieszając co jakiś czas szklimy cebulę - około 3 minut. Cebula ma być miękka i nabrać złotego koloru. Dodajemy posiekaną paprykę i smażymy kolejne 3 minuty.
Z garnka wyciągamy torebkę ryżu i nie odsączając zbytnio wsypujemy jej zawartość na patelnię (razem z płynem). Dodajemy groszek konserwowy uprzednio osączony i dusimy ryż kolejne 4 minuty. Pod koniec wsypujemy rodzynki. Gotowy ryż wykładamy do głębokiego talerza, obsypujemy pistacjami i serwujemy.