Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 lipca 2018

Czy krowie mleko jest złe? KONKURS

Podobnie jak pszenica i gluten, mleko zaczyna wzbudzać wiele kontrowersji - bo nie jest tolerowane przez nasz organizm, bo wcale nie zawiera dużo białka, bo spokojnie można je zastąpić mlekiem roślinnym. Razem z Kotem Mleczysławem, którego profil możecie polubić tutaj, spróbujemy uporać się z tymi mitami. Jednocześnie zapraszamy Was do wzięcia udziału w konkursie!


1. Mleko wcale nie ma dużo białka

Białko stanowi podstawowy składnik każdego pożywienia. W organizmie człowieka białka pełnią wszystkie istotne funkcje – budulcowe, metaboliczne, hormonalne, odpornościowe. Niestety, większości aminokwasów organizm nie umie wyprodukować sam. Trzeba je zatem dostarczyć. Mleko zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy warunkujące prawidłowy metabolizm organizmu. Przy czym białka zawarte w mleku – serwatkowe i kazeinowe – są łatwo przyswajalne. Dlatego Instytutu Żywności i Żywienia, krajowey ośrodka naukowo-badawczy opracowujący normy żywienia człowieka w Polsce, zaleca spożywanie 2 porcji produktów mlecznych dziennie. Zawartość białka w 100 ml mleka to 3.4 gramów.

2. Mleko można zastąpić mlekiem roślinnym

Oczywiście, że rano zamiast szklanki kawy z mlekiem krowim możemy wypić szklankę kawy z mlekiem roślinnym. Jednak różnica między mlekiem krowim, a roślinnym jest ogromna i nie ogranicza się do smaku. Mleko roślinne to zwykle woda, ryż/owies/migdały/kokos, sól i tłuszcz roślinny. Prawdziwe mleko, oprócz wody, zawiera rozgałęzione aminokwasy egzogenne, które odpowiadają m.in. za procesy naprawcze w naszym organiźmie. To właśnie dlatego suplementy dla sportowców bazują na serwatce z krowiego mleka. Mleko zawiera też kwasy tłuszczowe SCFA, które dają nam zastrzyk energii, a nie powodują powstawania tkanki tłuszczowej. Mleko zawiera też szereg witamin B1, B2, B4 ( cholina) B6,B12, wit.PP  oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach A, E, D, K. Dzięki zawartości tłuszczu w mleku witamy te są dobrze przyswajalne przez nasz organizm.

3. Mleko wcale nie zawiera tak dużo wapnia

To jest chyba najczęściej spotykany mit. Szklanka mleka dostarczy tyle samo wapnia (240 mg), co aż 1 kg pomarańczy, 2 chleby graham, 400 g fasolki szparagowej, 2,5 kg kaszy gryczanej, 200 g tofu. Tę samą ilość wapnia, która jest zawarta w szklance mleka można znaleźć np. w szklance jogurtu, maślanki lub kefiru czy 300 g sera białego lub grubszym plastrze żółtego sera.

4. Mleko i produkty mleczne są ciężkostrawne

O tym, że mleko jest ciężkostrawne mówią wszyscy ci, którzy mają nietolerancję laktozy. Innymi słowy, brakuje im enzymu - laktazy- który pomaga w trawieniu cukru mlecznego. Nie oznacza to jednak, że muszą zrezygnować ze wszystkich produktów mlecznych.

Rolnictwo zastąpiło łowiectwo i zbieractwo około 10 000 lat temu. Gdy mleko krowie zostało uznane za potencjalne źródło pożywienia, początkowo spożywano je w postaci produktów takich jak jogurt i ser, bo świeże mleko było trudniej przechować. Dzięki temu ludzki organizm zaczął produkować laktazę - enzym potrzebny do rozłożenia cukru mlecznego. Jogurt i ser mają niższą zawartość laktozy, więc są lepiej tolerowane. Żółty ser, dla przykładu, jest zawsze produktem bezlaktozowym (nawet jeśli nie ma na nim tej informacji - podczas dojrzewania sera laktoza zostaje całkowicie rozłożona).

5. Mleko zawiera dużo hormonów

Jeden z mlecznych mitów mówi, że mleko zawiera mnóstwo hormonów. Chodzi głównie o hormon wzrostu - IGF-1. Badania z 2016 roku pokazują, że ten hormon nie wykazuje żadnej aktywności biologicznej w organiźmie człowieka (czyli nie ma żadnego wpływu na nasz organizm). Ponad to, jego zawartość w krwi człowieka po spożyciu zalecanej dziennej porcji produktów mlecznych jest dokładnie taka sama jaką mamy na co dzień w naszej... ślinie. Mleko nie ma wpływu na poziom estrogenów czy testosteronu.


KONKURS



Czy znasz już Kota Mleczysława, wielkiego miłośnika mleka? Jeśli nie to możesz zapoznać się z nim na facebooku i polubić jego profil.

Konkurs jest prosty: zaproponuj mleczne śniadanie dla kota Mleczysława. Może być słodkie, ale może być też wytawne, do chwycenia w łapkę lub zjedzenia łyżką. 

Do wygrania jest zestaw fondue (1 miejsce), i dwie poduszki (dla 2 i 3 miejsca).

Swoje śniadaniowe propozycje prześlij do 5.08.2018 na adres crustanddust(at)gmail.com 

Powodzenia!

poniedziałek, 27 maja 2013

Salmon chowder (zupa łososiowa)

Po kilku gorących dniach mieliśmy cichą nadzieję, że chłodne dni nie wrócą. Dziś za oknem deszcz. Zamiast obiadu, mamy ochotę na gorącą herbatę i paczkę herbatników z czekoladą. Na szczęście, odrobina zdrowego rozsądku podpowiada nam, że możemy zrobić szybką zupę krem. Są takie dania, które mimo swojej prostoty zaskakują za każdym razem. Krem z warzyw w połączeniu z mlekiem i wędzonym łososiem jest właśnie takim daniem. Idealnie nadaje się na codzienny obiad (w końcu to zblendowany krem z porów z mlekiem) czy proszoną kolację (ah, ten łosoś, który zawsze wydaje się czymś lepszym niż rodzimy śledź czy makrela). Nie zapomnijcie o odrobinie soku z cytryny, który doda zupie charakteru. 


Czas przygotowania: 30 minut

Składniki:

4 łyżki oliwy z oliwek
2 pory - części białe i jasnozielone
4 łodygi selera naciowego
4 ziemniaki
4 ząbki czosnku
200 g wędzonego łososia
4 szklanki bulionu warzywnego
2 szklanki mleka
szczypior, posiekany
sól
pieprz

Warzywa (pory, seler, czosnek i ziemniaki) dokładnie myjemy i kroimy na niewielkie kawałki. Łososia kroimy w paski. Szczypiorek siekamy. Z cytryny wyciskamy sok. Do garnka wlewamy oliwę z oliwek, wrzucamy posiekane pory i smażymy na średnim ogniu mieszając 3 minuty. Dodajemy czosnek, ziemniaki, seler naciowy i ciągle mieszając smażymy 1 minutę. Dolewamy bulion (przepis na doskonały bulion warzywny podajemy tutaj), dusimy na małym ogniu pod przykryciem ok. 15 minut. Zdejmujemy z ognia, blendujemy. Do zblendowanej zupy dodajemy mleko i pokrojonego na drobne kawałki wędzonego łososia. Wstawiamy na ogień i podgrzewamy 1 minutę. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem (dobrze sprawdzi się pieprz biały albo ziołowy) i sokiem z cytryny. Podajemy obsypane szczypiorkiem.

środa, 6 lutego 2013

Warstwowy tort galaretkowy

Galaretkowa tęcza to Grysikowa propozycja na kinderbal. Tort jest bardzo prosty w wykonaniu. Wymaga nieco cierpliwości - zanim zaczniemy wlewać kolejną warstwę trzeba się upewnić, że poprzednia stężała. My użyliśmy galaretek w 5 kolorach. Warstwy "mleczne" to galaretki rozpuszczone w wodzie i mleku skondensowanym. Zamiast galaretek sklepowych, możemy pokusić się o zrobienie galaretek z soków: malinowego, wiśniowego, porzeczkowego, jabłkowego. Generalnie, tort jest naprawdę prosty i robi się go "w międzyczasie". My zaczęliśmy w piątkowy wieczór, a skończyliśmy w sobotę. Przez cały ten czas miska z galaretkami stała na blacie kuchennym. Gdybyśmy wstawili ją do lodówki, pewnie wszystko trwałoby krócej. Tak czy siak, wygląda rewelacyjnie, super smakuje, więc jeśli brakuje Wam pomysłów na przyjęcia dla dzieci, tort jest strzałem w dziesiątkę.



Składniki:
2 opakowania galaretki o smaku kiwi
2 opakowania galaretki cytrynowej
2 opakowania galaretki pomarańczowej
2 opakowania galaretki wiśniowej
2 opakowania galaretki o smaku owoców leśnych 
250 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
woda

Miskę w której będziemy przygotowywać tort delikatnie smarujemy olejem. W garnku zagotowujemy 250 ml wody, wsypujemy zieloną galaretkę, mieszamy do rozpuszczenia żelatyny (nie gotujemy). Gotową masę wlewamy do miski. Czekamy, aż zastygnie. Przygotowujemy kolejną warstwę: zieloną mleczną. Zagotowujemy 200 ml wody, do zagotowanej wody dodajemy 50 ml mleka skondensowanego i zieloną galaretkę. Mieszamy do rozpuszczenia kryształków żelatyny, studzimy. Ostudzoną (ale nie tężejącą) ostrożnie wlewamy na stężałą warstwę zieloną - najbezpieczniej będzie wlewać łyżka po łyżce. Powtarzamy do wyczerpania galaretek: przezroczysta (250 ml wody) , mleczna (200 ml wody i 50 ml mleka), przezroczysta, mleczna. Pamiętajcie o dwóch rzeczach: galaretka w misce musi stężeć zanim wlejecie kolejną warstwę, a masa, którą wlewacie musi być ostudzona. 

Jak wyjąć tort z miski? Najłatwiej będzie miskę zanurzyć na chwilę w gorącej wodzie (uważając, żeby woda nie wlała się do tortu), potem miskę przykryć talerzem i ostrożnie odwrócić talerz z miską tak, by tort wypadł z miski na talerz. Najłatwiej robić to w dwie osoby.