Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą limonka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Pico de gallo - warzywa do mięs z grilla

Pico de gallo to klasyczna meksykańska salsa, które nazwa oznacza "dziób koguta". Pico de gallo jest świetnym dodatkiem do mięs z grilla dzięki świeżym pomidorom i kolendrze. Miłośnicy ostrych smaków mogą dodać do niej papryczek japaleño pamiętając, że to właśnie pestki są najbardziej pikantną ich częścią (czytaj: jeśli lubisz bardzo ostre potrawy, śmiało dodaj do salsy papryczek i pestek, ale jeśli wolisz łagodne smaki zostaw same papryczki, a pestki wyrzuć). 
Do salsy nie trzeba dodawać soli. Marynowane papryczki i sok z limonki wystarczą, żeby nadać pomidorom zupełnie nowego smaku. Jeśli zostanie Wam trochę salsy, podajcie ją z jajkami sadzonymi na śniadanie. Jest rewelacyjna!
Wpis powstał we współpracy z Cisowianka - Gotujmy Zdrowo. Mniej Soli. 


Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
4 dojrzałe pomidory 
1 mała biała cebula
2 papryczki jalapeño
1 łyżeczka soku z limonki
garść kolendry

1. Pomidory przekrawamy na pół, wyciągamy gniazda nasienne. Miąższ siekamy w drobną kostkę ( 5mm x 5 mm). 
2. Cebulę obieramy i drobno siekamy. 
3. Papryczki siekamy drobno.
4. Kolendrę siekamy.
5. Wyciskamy sok z limonki.
6. W miseczce mieszamy wszystkie składniki dodając papryczek wedle uznania. 
7. Miseczkę wstawiamy na godzinę do lodówki. 


piątek, 13 czerwca 2014

Brazylijski gulasz rybny

Z jakimi smakami kojarzy Wam się Brazylia? Z churrasco, czyli grillowanymi mięsami? Z kawą? Może ze zdrowymi jagodami acai? Przyznamy się z pewną dozą wstydu, że sami mieliśmy niewiele skojarzeń z kuchnią tak ogromnego kraju. Kiedy zaczęliśmy czytać o różnych regionach Brazylii okazało się, że jest to kuchnia niezwykle bogata, kolorowa i ...pikantna. Oczywiście, można w niej z łatwością odnaleźć także polski akcent. Rissólis to pierożki z wieprzowym farszem smażone w głębokim tłuszczu, które po wojnie stały się jedną z ulubionych przekąsek mieszkańców tego kraju.

W Kuchennym Atelier Piotr i Paweł gotowaliśmy brazylijski gulasz rybny, który jest niezwykle świeży i aromatyczny. Koniecznie musicie go spróbować, bo zupełnie nie przypomina tradycyjnego gulaszu - ryba gotuje się w mleczku kokosowym z dodatkiem limonki, chili i kolendry. Danie idealne na letnią kolację.




Czas przygotowania: 60 minut
Liczba porcji: 4

Składniki:
200 g ryżu białego
750 g filetu z łososia
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka pieprzu
1 łyżka papryki słodkiej
2 limonki
3 ząbki czosnku
½ cebuli
1 papryka czerwona
1 papryka zielona
2 pomidory
garść liści kolendry
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
600 ml mleczka kokosowego

Rybę myjemy, suszymy, kroimy w kostkę. Oprószamy solą, pieprzem i słodką papryką. Z limonek wyciskamy sok. Czosnek obieramy i drobno siekamy. Rybę mieszamy z sokiem z limonki i czosnkiem. Wkładamy do miski, przykrywamy folią spożywczą i zostawiamy na blacie na 15 minut. W międzyczasie, obieramy cebulę i kroimy ją w cienkie półplasterki. Paprykę czerwoną i zieloną myjemy i siekamy w cienkie plasterki. Pomidory myjemy i kroimy w cienkie półplasterki. Kolendrę drobno siekamy. Wszystkie warzywa mieszamy w dużej misce.
Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, kładziemy połowę warzyw, oprószamy kolendrą. Na warzywa kładziemy rybę, przykrywamy pozostałymi warzywami. Mleko kokosowe mieszamy z pieprzem kajeńskim i wlewamy na patelnię.
Wszystko przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie, patelnię odkrywamy i dusimy gulasz przez kolejne 25 minut bez przykrycia. W tym samym czasie przygotowujemy ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Ugotowany ryż rozkładamy na talerzach i podajemy z rybnym gulaszem.

środa, 11 czerwca 2014

Chłodnik melonowo-ogórkowy z szynką parmeńską

Czy Polacy jedzą zupę codziennie? - pytają mnie o to Ci z którymi wychodzę na wycieczkę kulinarną po Warszawie (i tak, płacą mi za to, że z kimś jem i opowiadam mu o polskiej kuchni - praca marzeń!). Nie wiem czy wszyscy Polacy jedzą zupę codziennie, ale w moim rodzinnym domu zupy zabraknąć nie mogło i mama gotowała ją zawsze. Zawsze. Nawet, kiedy z nieba lał się skwar i łyżka ciepłej zupy była chyba ostatnią rzeczą o której marzyłam. W każdym razie, zupa była świętością.
Jak sobie przeglądam menu restauracji, magazyny kulinarne i blogi to dochodzę do wniosku, że zupa w polskim domu to naprawdę rzecz święta! Latem na stołach panoszą się chłodniki i zupy owocowe. Te ostatnie dzielą Polaków na tych, którzy się je uwielbiają i tych, którzy chętnie zjedzą makaron i popiją kompotem, ale łączyć tych dwóch nie chcą. Wracając do moich obcokrajowców - większość z nich wzdryga się na myśl o wymieszaniu kompotu z makaronem i śmietaną. Za każdym razem wprawia mnie to w zdumienie, bo zupę truskawkową uwielbiam!
Dzisiaj jednak mamy tutaj chłodnik z melona i ogórka w towarzystwie chipsów z szynki parmeńskiej.   Tak naprawdę chłodnik miał być zwykłym koktajlem, ale jakoś sypnęłam za dużo chilli i nie było odwrotu - musiał stać się chłodnikiem. Stąd te chipsy z szynki parmeńskiej. Swoją drogą, niezłe połączenie. 


Czas przygotowania: 10 minut
Liczba porcji: 4-6

Składniki:
600 g melona galia (dojrzałego) 
300 g świeżego ogórka
sok z 1/2 limonki
1 łyżeczka chili
2 plastry szynki parmeńskiej (lub szwarzwaldzkiej)
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Melona i ogórka schładzamy w lodówce. Wyciągamy z lodówki, obieramy, kroimy w drobną kostkę i blendujemy na jednolitą masę dodając sok z limonki i chilli. Wstawiamy do lodówki na czas przygotowania szynki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, kładziemy plastry szynki i podsmażamy z dwóch stron, aż będzie chrupiąca - około 2 minut. Zdejmujemy z patelni, delikatnie studzimy i łamiemy na mniejsze kawałki. Chłodnik wlewamy do szklanek (u nas literatki) i podajemy z czipsami z szynki. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Arbuzada czyli koktajl arbuzowy

Arbuzada to świetna alternatywa dla lemoniady - zamiast masy cytryn wystarczy jeden arbuz. Jest mniej kwaśna, co dla niektórych może być zdecydowaną zaletą i ma świetny kolor. Smakuje tak, jakby się po prostu piło słodkiego, soczystego arbuza. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro w składzie jest w zasadzie tylko arbuz i sok z limonki. Arbuzada nie jest różową wodą - ma drobinki miąższu, który rozdziela się i dryfuje na powierzchni szklanek. Jeśli komuś to przeszkadza i ma za dużo czasu, może ją przelać przez gęste sito wyścielone np. gazą.
Z podanych składników otrzymamy dwie szklanki arbuzady. 



Czas przygotowania: 10 minut
Składniki:
1 kg obranego arbuza 
2 łyżeczki soku z limonki

Arbuza obieramy, usuwamy pestki, kroimy w kostkę. Wrzucamy do blendera, dodajemy sok z limonek i blendujemy. Najlepiej użyć schłodzonego arbuza - wtedy można od razu pić orzeźwiający napój. W przeciwnym razie, warto go na chwilę wstawić do lodówki.