Ten przepis to jeden z naszych faworytów w kategoriach "mało składników" i "deser na poczekaniu". Skorzystajcie z niego nawet jeśli odstraszają Was wszystkie prace kuchenne lub czujecie że macie do nich dwie lewe ręce. Tym razem trudno o to, żeby się nie udało.
Oczywiście pierwsze skrzypce gra tutaj chałwa (używamy zwykle tej Wedlowskiej). Sok z cytryny jest potrzebny, żeby nie było zbyt mdło. A zarodki pszenne, z których korzystamy ostatnio przy różnych okazjach, są po to, żeby było nieco zdrowiej (jak przeczytacie na opakowaniu, są bombą witaminowo-minerałową). Choć oczywiście to składnik opcjonalny. Deser posmakuje Wam i bez nich.
Czas przygotowania: 5 minut
Składniki (dla 2 osób):
150 ml jogurtu greckiego
50 g chałwy waniliowo-kakaowej
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżeczki zarodków pszennych (opcjonalnie)
Składniki (dla 2 osób):
150 ml jogurtu greckiego
50 g chałwy waniliowo-kakaowej
1 łyżeczka soku z cytryny
2 łyżeczki zarodków pszennych (opcjonalnie)
Z cytryny wyciskamy sok. Chałwę kruszymy,
zostawiamy trochę do dekoracji (po ½ łyżeczki na porcję). Chałwę, zarodki
pszenne, sok z cytryny i jogurt grecki dokładnie mieszamy. Odstawiamy na kilka
minut na bok, żeby smaki "się przegryzły". Po tym czasie jogurt przekładamy do pucharków, obsypujemy pozostałą chałwą
i serwujemy.
