Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morele. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Pierniczkowe biscotti [Jadalne prezenty #12]

Jak sprawić radość miłośnikowi kawy i słodkości? Wystarczy upiec chrupiące ciasteczka idealne do zanurzania w filiżance gorącej małej czarnej. 

Biscotti w języku włoskim oznacza pieczone dwa razy. Takie właśnie są te ciasteczka - pieczone dwukrotnie po to, by stać się chrupiącymi towarzyszami porannej kawy. Biscotti, zwane inaczej cantuccini, pochodzą z Włoch. Ich przygotowanie jest bardzo proste: najpierw formujemy z surowego ciasta nieco spłaszczony walec i pieczemy go. Potem nożem z piłką kroimy gorące ciasto w plasterki, które ponownie pieczemy. Dzięki temu otrzymujemy sucharki, które niezwykle długo się przechowują. Mówiąc wprost: od początku są "czerstwe" i dlatego można je trzymać w nieskończoność. Biscotti są uzależniające. Pewnie dlatego, że pięknie pachną i chrupią.


Jeśli chcecie kogoś nimi obdarować, musicie zaopatrzyć się w słoik (i nie musi to być najpiękniejszy słoik świata - wystarczy duży słoik po majonezie) i wstążeczkę do przewiązania go. Tyle wystarczy, żeby pozornie zwykłe ciasteczka do kawy stały się osobistym prezentem. 
Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 60 minut

Składniki:
2 1/2 szklanki mąki pszennej
1 łyżka przyprawy do piernika (np. takiej domowej) 
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru
3 jajka
1/2 szklanki całych migdałów
5 suszonych moreli 


1.Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160 stopni Celsjusza. Blaszkę wyścielamy papierem do pieczenia. 

2. Morele kroimy w małą kosteczkę. 

3. Mąkę mieszamy z przyprawą do piernika i proszkiem do pieczenia. 

4. Do miski wbijamy jajka, dodajemy cukier. Miksujemy 3 minuty.

5. Do jajek z cukrem dodajemy mąkę z proszkiem i przyprawą do piernika. Miksujemy do połączenia składników.

6. Do gotowej masy dodajemy migdały (ze skórką), posiekane morele i mieszamy. Odstawiamy na 5 minut.

7. Ręce zwilżamy wodą. Masę dzielimy na dwie części. Z każdej formujemy placek o wymiarach, mniej więcej, 30 cm x 10 cm. 

8. Ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy 35 minut. Wyciągamy i studzimy 5 minut.

9. Delikatnie ostudzone ciasto kroimy nożem z piłką na plasterki o grubości ok. 2 cm. Układamy na blaszce. Pieczemy kolejne 25 minut, do zezłocenia. 

10. Ciasteczka dokładnie studzimy i przekładamy do słoików. 

czwartek, 25 lipca 2013

Śniadanie na trawie i sałatka owocowa

Jest lato! Można bezkarnie chodzić boso po trawie, nosić krótkie sukienki, sandały (a nawet skarpety i sandały!) Można głośno grillować z przyjaciółmi i chodzić na pikniki do parku. Można też sobie zrobić śniadanie na trawie. Czy ktoś z Was w tym roku zaliczył choć jedno śniadanie w parku czy ogrodzie? Wystarczy kocyk, domowa lemoniada (lub kawa w termosie dla tych, którzy nie mogą żyć bez kofeiny), świeże pieczywo, pasta jajeczna lub pasta z makreli, sałatka owocowa (przepis poniżej) i ciastka do chrupania. I oczywiście doborowe towarzystwo bez którego żadne śniadanie, nawet to na trawie, nas nie ucieszy.


Czas przygotowania: 30 minut
Czas oczekiwania: 30 minut

Składniki:
1 szklanka cząstek arbuza
1 pomarańcza
1 banan
1 jabłko
3 morele
1 brzoskwinia
1/2 szklanki wiśni


Owoce myjemy i suszymy. Arbuza kroimy w kostkę 2 cm x 2cm. Pomarańczę obieramy, filetujemy (jeśli chcemy, możemy usunąć błonki). Banana obieramy, kroimy w plasterki. Jabłko, morele i brzoskwinie kroimy w kostkę. Wiśnie drylujemy. Wszystkie owoce mieszamy w misce, odstawiamy, żeby puściły sok, a smaki się przegryzły. W wersji dla dorosłych: do owoców możemy dodać 1 łyżkę rumu lub nalewki wiśniowej.


środa, 24 lipca 2013

Jogurtowe parfait z owocami i ciastkami

Czy Wam też się zdarza jeść codziennie to samo? Wiosną każdy dzień zaczynaliśmy od jogurtowego parfait, czyli jogurtu przekładanego warstwami orzechów, suszonych lub świeżych owoców. Testując różne opcje przekonaliśmy się, że najlepiej smakuje parfait z jogurtem greckim, który jest aksamitny i wystarczająco gęsty, by utrzymać warstwy owoców i bakalii. Wiemy, że jest bardziej kaloryczny niż jogurt naturalny, ale skoro śniadanie ma być najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, można trochę zaszaleć. Jeśli chodzi o dodatki, najczęściej sięgaliśmy po domową granolę, otręby owsiane, prażone płatki migdałowe, siekane suszone morele, konfiturę z malin i gruszek. Dzisiaj, zamiast granoli proponujemy pokruszone ciastka belVita z orzechami i orzechami. Idealnie pasują do nich sezonowe owoce. Taką ciasteczkową granolę można sobie przygotować również na drugie śniadanie: ciastka pakujemy do plecaka czy torby, kruszymy i wsypujemy do jogurtu wymieszanego z owocami tuż przed jedzeniem - dzięki temu kawałki ciastek pozostaną chrupiące.



Czas przygotowania: 10 minut

Składniki:
1 jogurt grecki 
6 ciastek belVita musli z owocami
2 łyżki orzechów laskowych 
3 morele

Orzechy laskowe siekamy i wrzucamy na patelnię. Mieszając podgrzewamy, aż zaczną intensywnie pachnieć. Zdejmujemy z patelni. Morele myjemy, suszymy, kroimy w drobną kostkę. W miseczkach lub pucharkach układamy warstwami: jogurt, owoce, jogurt, orzechy i pokruszone ciastka. Z podanych proporcji otrzymamy śniadanie dla 2 osób.

czwartek, 4 lipca 2013

Wiśnie i morele z owsianą kruszonką

Ostatnio na wyprzedaży w Duka M. zakupiła śliczną ceramiczną foremkę do zapiekania. Oczywiście, kupiła ją tylko dlatego, że była zielona w białe groszki i przypominała jej zastawę stołową dla lalek, którą w Peweksie kupiła jej kiedyś ciocia. Dzisiaj przekonała się, że ta foremka jest idealna do zapiekania owoców. Oczywiście - ze względu na rozmiar - dla jednej osoby. Wiśnie z morelami i owsianą kruszonką są nadzwyczaj ponętne. Wystarczyło posprzątać po pieczeniu i okazało się, że w międzyczasie zniknęły i owoce i kruszonka. Za to jest zamówienie na większą porcję. Specjalnie podajemy proporcje na tak małe naczynie - może ktoś też takie ma i nie wie czym je wypełnić. Jeśli chcecie upiec owoce w standardowym naczyniu - wszystkie składniki pomnóżcie razy 4 albo 5. 


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 10 minut

Składniki:
10 wydrylowanych wiśni
2 dojrzałe morele
1 łyżka cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki płatków owsianych górskich
50 g masła
1 łyżka cukru brązowego
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 150 stopni Celsjusza. Owoce myjemy. Morele kroimy w kostkę. Na dno naczynia wsypujemy wiśnie i morele, posypujemy 1 łyżką cukru i ew. 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej. W misce mieszamy płatki, otręby i cukier. Masło kroimy w kostkę i mieszamy ze składnikami sypkimi, aż powstaną grudki. Dodajemy ekstrakt i wyrabiamy jeszcze chwilę. Kruszonką obsypujemy owoce i wstawiamy do piekarnika do zrumienienia - na 10-15 minut. 

środa, 29 maja 2013

Bezglutenowe i bezcukrowe ciasto dla alergików

Czy pamiętacie, że w sobotę jest Dzień Dziecka? Uwielbiamy celebrować to święto. Od kiedy jednak jesteśmy rodzicami czasami mamy wrażenie, że w naszym domu obchodzimy je nie raz w roku, ale codziennie zaczynając o 5.30 a kończąc o 19.30. Zbliżający się Dzień Dziecka zainspirował nas do kulinarnego eksperymentu.
Jakiś czas temu publikowaliśmy na blogu przepis na nutellę dla alergików czy pralinki z kaszy jaglanej. Nie jesteśmy na szczęście pokarmowymi alergikami, ale jesteśmy przyjaciółmi alergików i to właśnie dla nich i dla ich dzieci czasem przygotowujemy "bezpieczne" słodkości, wychodząc z założenia, że smakołyków nie można się zupełnie wyrzec, jak się jest dzieckiem, trzeba je co najwyżej odpowiednio dostosować.
Dzisiejsze ciasto to przykład wyjątkowego tuningu: bez glutenu, bez jajek, bez mleka, bez cukru - wydawało nam się kulinarnym osiągnięciem na miarę koła. Wygląda jak ciasto, pachnie jak ciasto i smakuje dobrze - dobrze jak na ciasto bez mąki pszennej. Przyzwyczajeni do smaku pszenicy, uznajemy wszystkie inne wypieki za nieco egzotyczne i - jak słusznie zauważyła znajoma mama małego alergika - wyraźnie czujemy w nich każdy rodzaj "niepszennej" mąki. Ale czego się nie robi dla małych łasuchów? Na szczęście mąkę owsianą, jaglaną i ryżową można spokojnie dostać na stoiskach z kaszami i mąkami, a bezglutenowy proszek do pieczenia w sklepie z żywnością ekologiczną. 
To ciasto ma jeszcze jedną niebywałą zaletę - jest proste w przygotowaniu, więc mogą je zrobić dzieci. Mieszanie mąki, dolewanie wody, ścieranie jabłek na tarce, duszenie bananów - to wszystko można powierzyć małym rączkom. Poza tym, poradzą sobie z nim wszystkie piekarniki (nawet takie, które nie dopiekają góry), bo ciasto jest naturalnie ciemne. 


Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: 35-45 minut

Składniki:
1 szklanka mąki owsianej
1/2 szklanki mąki ryżowej
1/2 szklanki mąki jaglanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka gałki muszkatołowej
2 płaskie łyżki siemienia lnianego
5 suszonych fig
5 suszonych daktyli
2 suszone morele (opcjonalnie)
1 1/2 szklanki wody
3 łyżki oleju rzepakowego lub z pestek winogron
1 banan
1 duże jabłko (ok. 300 g)


Daktyle, morele i figi siekamy (z fig usuwamy ogonki, z daktyli pestki), wkładamy do rondelka, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu przez 5 minut. Wyłączamy, dodajemy siemię lniane, mieszamy i odstawiamy na kwadrans. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza, keksówkę wyścielamy papierem do pieczenia. Do rondelka z suszonymi owocami i siemieniem lnianym dodajemy banana i wszystko blendujemy na jednolitą masę. W misce mieszamy wszystkie rodzaje mąki, proszek do pieczenia, przyprawy. Dodajemy zawartość rondelka. Na tarce o grubych oczkach ścieramy jabłko i dodajemy do ciasta razem z olejem (my ścieramy jabłko nad miską, żeby nie brudzić dodatkowych naczyń). Wszystko dokładnie mieszamy łyżką (ciasto będzie gęste), przekładamy do tortownicy, wyrównujemy górę i wstawiamy do piekarnika na 35 minut. Po tym czasie w środek ciasta wbijamy drewniany patyczek - jeśli nie przyklejają się do niego grudy ciasta, ciasto wyjmujemy, a jeśli jest ciągle mokry, zostawiamy ciasto na kolejne 10 minut. Uwaga! Ciasto z bananem nigdy nie będzie suche, więc i patyczek nigdy nie będzie idealnie suchy - po prostu, nie mogą zostawać na nim duże kawałki ciasta. Nasz wypiek studzimy i podajemy. Sprawdziliśmy, że ostudzone smakuje zdecydowanie lepiej niż ciepłe. 

piątek, 12 kwietnia 2013

Najlepsze tagine z kurczaka

To zdecydowanie najlepsze tagine z kurczaka, jakie robiliśmy. Jest niespotykaną grą smaków i aromatów. Słodkie morele, słone oliwki, kwaśne cytryny, ich gorzkie skórki, chrupiące migdały, delikatne, soczyste mięso kurczaka - na talerzu znajdziecie wszystko w idealnych proporcjach. Zachwycaliśmy się tym daniem bez końca. Nie tylko my, zresztą.
Nie przerażajcie się długą listą składników i opisem - to naprawdę jest proste danie i większość "gotowania" robi się sama. Trzeba trochę posiekać - ale czym byłoby gotowanie, gdyby polegało tylko na wlaniu zawartości słoika do garnka? Nie dałoby Wam nawet odrobiny satysfakcji.
Przepis znaleźliśmy w styczniowym Food Network Magazine. Zakochaliśmy się w nim od razu. Ale dopiero po zjedzeniu pierwszego kęsa dotarło do nas, że teraz może to być nasze danie popisowe.
P.S. Nigdy nie byliśmy w Maroko i teraz wiemy dlaczego musimy tam pojechać...



Składniki:
8 podudzi z kurczaka lub 6 ćwiartek
1 cytryna
4 łyżeczki soli morskiej 
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki masła
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
2 szklanki wody
1 1/2 szklanki zielonych oliwek bez pestek

przyprawy
1/2 szklanki posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki nitek szafranu

syrop morelowy:
12 suszonych moreli
2 łyżki miodu
1 szklanka wody

prażone migdały:
1/2 szklanki migdałów bez skórki
1 łyżka oliwy z oliwek

Mięso kurczaka myjemy, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym, oprószamy solą, kładziemy na talerzu i wstawiamy do lodówki nie przykrywając.
Cytrynę porządnie myjemy (czasem warto sparzyć), kroimy w bardzo cienkie plasterki (ze skórką), rozkładamy na talerzu, obsypujemy 2 łyżeczkami soli, odwracamy i oprószamy pozostałą solą. Plasterki cytryn układamy w stos, odstawiamy na min. 20 minut.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy z oliwek, wrzucamy migdały i prażymy, aż nabiorą złotego koloru - około 2 minut. Zdejmujemy z patelni i kładziemy na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym.
Morele kroimy w poprzek na pół. Do garnuszka wlewamy 1 szklankę wody, dodajemy morele, 2 łyżki miodu, przykrywamy, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 2 minuty, odkrywamy i gotujemy na małym ogniu, aż syrop zredukuje się do 4 łyżek. Ściągamy z ognia.
Cytryny zamarynowane w soli drobno siekamy, a sok zachowujemy. Wszystkie przyprawy ucieramy w moździeżu lub mielimy w młynku do kawy.
Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oliwy z oliwek i smażymy kurczaka, aż nabierze złotego koloru. Zdejmujemy z patelni, a na miejsce kurczaka wrzucamy masło, dodajemy cebulę i podsmażamy do miękkości na małym ogniu - około 5 minut, dodajemy mieszankę przypraw i posiekany czosnek, smażymy mieszając ok. 30 sekund. Na patelnię z powrotem kładziemy kurczaka, dodajemy 2 szklanki wody, posiekane cytryny i sok, zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem ok. 30 minut. Dodajemy oliwki i dusimy jeszcze 10-15 minut, aż kurczak zmięknie. Na talerzach układamy kurczaka, podajemy z morelami z syropem i prażonymi migdałami. Tagine najlepiej smakuje w towarzystwie kus-kusu (jego przygotowanie zajmie kilka minut, zgodnie z instrukcją na opakowaniu).

środa, 20 marca 2013

Zimowy deser owocowy

Sałatka owocowa zimą brzmi nieco absurdalnie - o tej porze roku nie ma zbyt wielu owoców, a te co są w sklepach przylatują zwykle z tak dalekich krajów, że chemicy musieli się nieźle postarać, żeby wymyślić środki zabezpieczające je przed popsuciem się w drodze. Dlatego dzisiaj proponujemy  sałatkę owocową wykorzystującą dokładnie te owoce, które mamy teraz w prawie każdym sklepie - pomarańcze, gruszki, cytryny oraz... owoce suszone, o których w takich sytuacjach zapominamy. Można powiedzieć, że suszone owoce zimą są rzeczywiście w pełni sezonu... Sałatka jest idealna w towarzystwie jogurtu naturalnego, świetnie się sprawdza jako dodatek do owsianki. Trzeba tylko cierpliwie poczekać, aż smaki się przegryzą. 
Przepis pochodzi z marcowego numeru Food Network Magazine.


Składniki:
10 suszonych moreli
garść suszonych wiśni
2 gruszki
2 pomarańcze
2 łyżki soku z cytryny
skórka z 1/4 cytryny
3 łyżki wody
1 czubata łyżka cukru brązowego
1 łyżka cynamonu 
200 ml jogurtu naturalnego

Morele drobno siekamy. Do miski wsypujemy posiekane suszone morele i suszone wiśnie. 
Cytrynę porządnie myjemy, odkrawamy kawałek skórki, wyciskamy sok. Do rondelka wlewamy sok z cytryny, wodę, dodajemy skórkę z cytryny, cukier i cynamon. Podgrzewamy na małym ogniu przez ok. 30 sekund - aż płyn będzie mocno ciepły. Wyciągamy skórkę cytrynową, a płynem zalewamy suszone owoce. Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Dodajemy do miski. Pomarańcze obieramy (jeśli nam się chce, to najlepiej obrać je także z błonek), dzielimy na ząbki i dodajemy do miski. Zawartość miski porządnie mieszamy, odstawiamy na minimum 30 minut. Do małych miseczek wlewamy jogurt naturalny i dodajemy sałatkę. Delikatnie skrapiamy sokiem z owoców, który zebrał się na dnie miski.


poniedziałek, 25 lutego 2013

Kolorowe szaszłyki z kurczaka

Nasza kolejna propozycja na szybki obiad. W roli głównej występuje drewniany patyczek, a na nim trochę kolorów, które ożywią trochę lutową słotę: kawałki kurczaka, czerwona cebula, papryka, boczek, suszona śliwka i suszone morele. Szaszłyki można podać z gotowanymi lub pieczonymi ziemniakami. Pamiętajcie tylko o konieczności namoczenia patyczków przed pieczeniem - suche patyczki grożą małym pożarem w piekarniku, a przynajmniej - niemile zwęglonymi końcówkami. Takie zanurzone na chwilę w wodzie dzielnie zniosą wysoką temperaturę. Jeśli macie na stanie patelnię grillową, to do przygotowania szaszłyków będzie nawet lepsza niż piekarnik.


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15 minut 

Składniki:
4 łyżki oliwy z oliwek
400 g piersi z kurczaka
2 papryki
2 czerwone cebule
100 g suszonych moreli
100 g suszonych śliwek
100 g wędzonego boczku w plastrach
12 drewnianych patyczków

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Patyczki moczymy w zimnej wodzie. Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy. Kroimy w kostkę o boku 2 cm. Oprószamy solą i pieprzem. Cebulę obieramy, kroimy na kawałki podobnej wielkości co kawałki kurczaka. Paprykę i boczek kroimy w kostkę. Na każdy patyk nadziewamy naprzemian przygotowane składniki: cebulę, kurczaka, boczek, śliwkę, paprykę, morelę. Aż do wyczerpania składników. Blaszkę smarujemy oliwą z oliwek, układamy szaszłyki, wszystko wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 15 minut.

środa, 14 marca 2012

Batoniki musli dla dzieci

Dzieci uwielbiają słodycze, a niektóre większe dzieci nie potrafią bez nich żyć. Brzmi znajomo? Dla nas alternatywą dla czekoladek pozostawały batony zbożowe. Ponieważ lubimy robić wszystko sami, zabraliśmy się za konstruowanie domowych "paszówek" (tak pieszczotliwie je nazywamy ze względu na ilość ziarna). Udało się. Batoniki robi się szybko i łatwo, dobrze przechowuje w metalowej puszcze. Polecamy dodać suszoną śliwkę i morelę dla zbalansowania słodyczy rodzynek czy żurawin. Pole do popisu w kwestii "wsadu" jest w zasadzie nieograniczone. Z doświadczenia wiemy, że dwulatki je uwielbiają, bo a) mogą bezkarnie pomagać w ich robieniu, b) gotowe batoniki są słodkie i chrupią jak należy. Polecamy!


Czas przygotowania: 5 minut
Czas pieczenia: około 20-30 minut

Składniki:
250 g płatków owsianych zwykłych
50 g otrębów (zwykłych lub smakowych)
100 g posiekanych orzechów włoskich lub migdałów
150 g rodzynek, żurawin, ananasa, papai, suszonych moreli, fig lub daktyli
130 g brązowego cukru
(ew. 1 łyżeczka cynamonu, jeśli ktoś lubi)
150 g masła

Nagrzewamy piekarnik do temperatury 180 stopni. Blaszkę o wymiarach około 20x30 cm wyściełamy papierem do pieczenia. Suszone owoce siekamy (oprócz rodzynek i żurawiny). Do miski wsypujemy płatki, orzechy, owoce, cukier, cynamon i dokładnie mieszamy. Masło rozpuszczamy w rondelku i gorące wlewamy do miski z płatkami. Mieszamy i rozkładamy na blaszce. Dobrze dociskamy masę, żeby uformowała równą warstwę i wstawiamy do piekarnika na 20-30 minut (do momentu zbrązowienia płatków). Upieczoną masę wyjmujemy, studzimy i ostrym nożem kroimy na kawałki.

niedziela, 12 września 2010

Tarta tatin z morelami

Sezon na morele się kończy, a przynajmniej tak nam się wydaje obserwując stragany na Hali Mirowskiej. Dlatego dzisiaj chcemy Wam zaprezentować tartę tatin z morelami. O tym jak powstała tarta tatin pewnie czytacie na wszystkich blogach, więc nie będziemy powtarzać historii o pomysłowej pani domu, która zapomniała dno blaszki wyłożyć kruchym spodem... 
Kilka słów o tej tarcie.  Jest bardzo, bardzo słodka. Naprawdę bardzo. Jeśli chodzi o przepis sugerujemy, żeby przestrzegać wszystkich wskazówek np. trzeba naprawdę uważać z karmelem i odparować cały płyn, w przeciwnym razie ciasto przesiąknie płynem i będzie się brzydko rozpadało. Moreli też nie należy zbytnio przewracać, bo się rozpadną i nici z efektu. Zamiast moreli można użyć innych owoców np. jabłek czy gruszek. Generalnie, tarta wymaga cierpliwości, której nam czasami brakuje. Wymaga też uwagi, bo karmel może nieźle poparzyć. Tarta jest bardzo efektowna, więc z pewnością może dostojnie pełnić funkcję niedzielnego deseru.


Czas przygotowania: 30-40 minut
Czas pieczenia: 40 minut

Składniki:
150 g mąki pszennej
140 g zimnego masła
1 łyżka + 140 g cukru pudru
1 łyżka zimnej wody
2 łyżki soku pomarańczowego
1/2 kg moreli

Mąkę, 80 g zimnego masła, 1 łyżkę cukru pudru i 1 łyżkę wody mieszamy niezbyt długo do otrzymania zwartej masy. Z ciasta formujemy kulę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki. Pamiętajmy, że zbyt długo wyrabiane ciasto przestaje być kruche i po upieczeniu staje się gumowate i twarde.
Morele myjemy, przekrawamy na pół, wyrzucamy pestki. 
Na patelni przygotowujemy karmel mieszając sok pomarańczowy z pozostałym masłem i 140g cukru. Podgrzewamy na małym ogniu mieszając do uzyskania jasnozłotego karmelu. Na powstałym karmelu układamy morele przekrojoną stroną do góry. Podgrzewamy od czasu do czasu mieszając bardzo delikatnie (w przeciwnym razie morele się rozpadną). Zajmie nam to około 15-20 minut. Możemy przerwać dopiero wtedy, kiedy karmel jest ciemnobrązowy i naprawdę gęsty. Ta część wymaga cierpliwości i uwagi. Nie poparzmy się i nie spalmy karmelu! Owoce i karmel pozostawiamy na patelni na godzinę. 
Podgrzewamy piekarnik do temperatury 170 stopni. Z lodówki wyjmujemy kruche ciasto, rozwałkowujemy na okrąg odpowiadający średnicy formy do tarty. Najłatwiej będzie to zrobić na papierze do pieczenia.
Owoce i karmel bardzo delikatnie przenosimy do formy do tarty uważając, żeby nie zniszczyć owoców 
(morele leżą w formie przekrojoną stroną do góry.) Przykrywamy płatem ciasta, wciskając go w boki formy. Wstawiamy do piekarnika na pół godziny. Po tym czasie wyjmujemy tartę z piekarnika, czekamy 10 minut i podkładając talerz przewracamy ją. Owoce teraz znajdują się na górze zachęcając do szybkiego spożycia. Idealna z bitą śmietaną lub lodami waniliowymi.