Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierogi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Bezglutenowe pierogi z wędzonymi rybami

Czy bezglutenowe pierogi muszą oznaczać pierogi z ciasta, którego głównym składnikiem jest gotowa mieszanka mąk bezglutenowych?

Podczas jednej z wizyt w restauracji Water&Wine w Drzewcach w menu zauważyliśmy bezglutenowe pierogi z grzybami. Przygotowaliśmy się na pierogi z ciasta gryczanego, kokosowego - coś z "nieklasyczną" mąką. Kiedy zobaczyliśmy talerze, byliśmy zaskoczeni. Szef kuchni Marek Flisiński użył plastrów kalarepy. Kalarepa ugotowana była w wodzie z dodatkiem masła. Dzięki temu nie tylko stała się miękka, ale miała wyraźny aromat. A ostatnio w Drzewcach bezglutenowe pierogi serwowane były w liściach nasturcji. 

Ta wersja pierogów jest rewelacyjna! Można eksperymentować również z innymi warzywami (buraki, biała rzodkiew). Ten pomysł pokazuje, jak bardzo jesteśmy przywiązani do klasycznej wersji tego dania zapominając, że pierogi to przecież tylko forma. 

Wpis powstał we współpracy z Cisowianka - Gotujmy zdrowo. 


Czas przygotowania: 15 minut
Liczba porcji: 2

Składniki:
1 kalarepa 
1 łyżka masła
500 ml wody 
szczypta soli
3 wędzone sielawy
200 g wędzonego pstrąga
1 łyżka chrzanu
1 łyżka posiekanej natki pietruszki


1. Zagotowujemy wodę z masłem i solą. 

2. Kalarepę obieramy i bardzo cienko kroimy (najlepiej użyć mandoliny, ale można zrobić to bardzo ostrym nożem).

3. Do gotującej się wody wrzucamy kalarepę i gotujemy 3 minuty. 

4. W międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Obieramy ryby. Wkładamy do miseczki z chrzanem i natką pietruszki. Mieszamy. 

5. Miękkie plastry kalarepy nadziewamy 1 łyżeczką pasty z wędzonych ryb. Zawijamy.


wtorek, 24 marca 2015

Wontony Maszy i Niedźwiedzia

Masza i Niedźwiedź, a tak naprawdę Маша и Медведь, to najpiękniejsza kreskówka jaką ostatnio oglądaliśmy. Niesforna, przebojowa, nieustępliwa, a przy tym pełna uroku mała Masza jest przyjaciółką ogromnego, cierpliwego i spokojnego niedźwiedzia. Masza i Niedźwiedź często gotują, pieką, mają samowar i spiżarnię pełną przetworów. Tak naprawdę ma je Niedźwiedź, który pewnego dnia orientuje się, że ma gościa. Gościa, który przygotowuje... wontony.
Przygotowuje je z taką pasją i wprawą, że zaraża też nasze dzieci miłością do pierogów, których nigdy wcześniej nie jadły. Po obejrzeniu tego odcinka zarządziły wspólne lepienie. Miało być dokładnie tak, jak w bajce - porcje ciasta do wałkowania, surowe mięso nakładane pałeczkami lub łyżeczką, wszystko równo i pięknie zawijane i zakręcane. Oczywiście, byliśmy przekonani, że to taki pomysł impulsowy. Że zapomną przez noc.
Następnego dnia rano, bardzo rano, padło pytanie: czy na śniadanie są wontony? Na śniadanie nie było, ale były na obiad. Nieforemne, ale soczyste i dobrze przyprawione sosem sojowym, imbirem i czosnkiem. Przygotowane wspólnie z prostych składników. Nie pałeczkami, ale palcami.
To był chyba najlepszy wspólny obiad od bardzo dawna - bardzo prosty, ale bardzo wyczekany i absolutnie... bajeczny. 


Czas przygotowania:  1 godzina

Składniki na 20 pierożków:
350 g mąki pszennej pierogowej
1 szklanka ciepłej wody 
300 g mielonej wołowiny
2 ząbki czosnku
1/2 cm posiekanego imbiru
5 łyżek sosu sojowego
1/2 łyżeczki chilli
2 łyżki posiekanej kolendry


1. Czosnek i imbir drobno siekamy. Przekładamy do miseczki razem z wołowiną, sosem sojowym, chilli i posiekaną kolendrą.
2. Mieszamy ręką, aż składniki się połączą, a masa będzie delikatnie kleista - około 3 minut.
3. W oddzielnej misce przygotowujemy ciasto na wontony. Do miski wsypujemy mąkę i wolno dolewamy ciepłą wodę. Wyrabiamy ciasto, aż będzie elastyczne i będzie odchodziło od rąk. Jeśli ciasto będzie miało konsytencję błota, dodajemy mąkę. Jeśli pod palcami będziecie czuć grudki, dodajemy wody. Uwaga! Po dodaniu wody przez pierwsze 2 minuty wyrabiania ciasto może mieć zbyt luźną konsystencję, ale dopiero po dokładnym wyrobieniu możemy stwierdzić czy dosypujemy mąkę czy nie. Jeśli ktoś posiada mikser planetarny, ciasto wyrabiamy końcówką hakiem.
4. Ciasto wałkujemy na placek grubości 3 mm i szklanką wykrawamy kółka o średnicy około 7 cm. 5. Na środek dajemy 1 łyżeczkę farszu i chwytając ciasto od spodu zawijamy boki ku górze. Zobaczcie, jak to robili w bajce. 
6. Gotowe wontony wrzucamy do delikatnie osolonej, wrzącej wody.
7. Gotujemy na małym ogniu, aż pierożki wypłyną. Jeśli ktoś ma obawy czy mięso będzie ścięte, można je pogotować kolejne 2 minuty. 
8. Wyciągamy z wody i podajemy. 


środa, 8 października 2014

Pierogi z kaszą jaglaną, twarogiem i prażonymi jabłkami [video]

Pierogi to jedno z naszych ulubionych polskich dań. Mimo, że ich przygotowanie wymaga trochę pracy, cierpliwości i sporo siły w rękach, to ich smak i piękna falbanka wynagradzają wszystko. Przyznamy się, że zwykle mamy w zamrażarce jakiś zapas domowych pierogów. Jak już je robimy, to od razu podwójną porcję. Wiadomo przecież, że kiedy dopadnie Cię głód, a lodówka zionie niewymowną pustką, zamrażarka i jej wypełnione pierogami (i drożdżówkami) szuflady mogą uratować życie. Chociaż, takie świeże pierogi, ugotowane zaraz po ulepieniu są najlepsze na świecie. Dzisiaj pierogi z kaszą jaglaną, twarogiem i prażonymi jabłkami. Idealnie jesienny farsz pachnący kardamonem i cynamonem wspaniale wpisuje się w akcję #jedzjablka. Z podanego przepisu wyjdzie około 30 pierogów. Pod warunkiem, że ciasto będzie cienko wywałkowane.


Na filmie możecie zobaczyć jaką piękną robię falbankę. Równiutką i symetryczną. Jestem zwolenniczką lepienia pierogów "w falbankę" i inne rodzaje lepienia uważam za dużo gorsze i niewarte uwagi. Wiem, że dyskryminuje tym samym większość pierogowych mistrzów, ale cóż - trudno. Falbankę znam od dziecka, a te wszystkie "szczypanki", metody "na widelec" czy zwykłe "gniotki" są dla mnie jakieś takie nieswoje... Jakbyście się chcieli nauczyć robić ładną falbankę to pamiętajcie - sklejamy, ciągniemy do siebie i zawijamy od spodu. Po trzydziestym pierogu zacznie Wam wychodzić!

Czas przygotowania: 60 minut

Składniki:
400 g mąki pszennej
1 szklanka letniej wody
250 g twarogu tłustego
200 g ugotowanej kaszy jaglanej
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka mielonego kardamonu
100 g cukru pudru

Jabłka obieramy, pozbywamy się gniazd nasiennych i kroimy w kostkę. Do garnka wlewamy wodę, wkładamy jabłka, przyprawy i cukier. Gotujemy pod przykryciem do miękkości - około 15 minut. Miękkie jabłka możemy zmiksować na jednolitą masę.
Na blacie usypujemy kopczyk z mąki, powoli wlewamy letnią wodę i zagniatamy ciasto. Zajmie to około 10 minut. Ciasto możemy zagniatać też w mikserze planetarnym używając do tego haka. Ciasto powinno być elastyczne, miękkie i nie kleić się do rąk. Gotowe ciasto wkładamy w folię spożywczą i dajemy mu odpocząć 10 minut.
Twaróg mieszamy z cynamonem, kardamonem i cukrem pudrem tak, by powstała jednolita masa. Dodajemy kaszę jaglaną i mieszamy do połączenia składników.
Ciasto wałkujemy na cienki placek, wykrawamy szklanką kółka. Na środek każdego kółka kładziemy kopiastą łyżkę farszu – tyle, by dało się zlepić ciasto. Gotowe pierogi odkładamy na blat delikatnie oprószony mąką i przykrywamy ściereczką. Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Pierogi wrzucamy do gotującej się wody tak, by swobodnie pływały. Gotujemy, aż ciasto będzie miękkie. Warto po 2 minutach wyciągnąć jednego pierożka i spróbować czy już jest ugotowany.
Ugotowane pierogi serwujemy z prażonymi jabłkami.

niedziela, 11 maja 2014

Pierogi z twarogiem i szpinakiem polane palonym masłem

Pierogi to dla mnie temat rzeka. Domowe pierogi to specjalność mojego taty, który robieniu pierogów podporządkowywał całą kuchnię i wszystkich mieszkańców naszego domu. W wieku lat 7 mogłam specjalną szklanką wykrawać kółka. Owa specjalna szklanka od wielu lat służy tylko do wykrawania pierogów. Kiedy opanowałam tę technikę, tata pozwolił mi wałkować ciasto. Nigdy nie zapomnę jego uwag: "cienko, równo, nie rób jak Ci się nie chce, bo wszyscy to poczują". Czasem mnie to nieźle złościło... Dzisiaj jestem mu za to ogromnie wdzięczna.
Potem nauczył mnie sklejać pierogi idealne - nie z falbanką, ale z pięknym warkoczem. I teraz mogę śmiało powiedzieć, że jestem specjalistką od równych warkoczyków. Jako mała dziewczynka podziwiałam jego ogromne - jak mi się wtedy wydawało - palce, które z niesamowitą precyzją i zręcznością raz po razie sklejały ze sobą dwa końce pierogowego ciasta.


W pierogach jest moc! Proste składniki, nieograniczone możliwości, a wszystko to dzięki pracy rąk. Próbowałam wyrabiać pierogowe ciasto w mikserze planetarnym i nie wychodzi tak dobrze, jak to wyrabiane ręcznie. Próbowałam też przygotowywać różne rodzaje ciasta - takie z jajkami albo z dodatkiem śmietany, ale konkluzja jest jedna - najlepsze ciasto na pierogi ma dwa składniki: mąka pszenna typ 550 i woda. Tata zawsze zalewał mąkę wrzątkiem. Ja wolę mieszać mąkę z ciepłą wodą - ciasto jest wtedy miękkie, bardzo elastyczne i świetnie się rozwałkowuje. Lubię też moje ciasto zawinąć w folię spożywczą i zostawić na 10-15 minut, żeby odpoczęło. Wtedy wałkuje się jeszcze łatwiej, więc może być jeszcze cieńsze. 
Dla wielu obcokrajowców Polska to właśnie pierogi. Uczę ich czasem jak zrobić domowe pierogi, pokazuję jak bardzo różnią się pierogi robione z różnych rodzajów mąki, a potem zachęcam do kupienia sobie kilograma mąki i zabrania do domu. Potem dostaje maile z podziękowaniami, bo jednak polskie pierogi smakują najlepiej gdy są z polskiej mąki.


Czas przygotowania: 2 godziny

Składniki:
(na 26 pierogów)
ok. 300 g mąki
2 szklanki ciepłej wody
250 g twarogu tłustego
2 ząbki czosnku
250 g szpinaku
1 łyżeczka soli
5 łyżek masła
3 łyżki soku z cytryny
sól
pieprz
3 łyżki posiekanej natki pietruszki 

Zaczynamy od przygotowania farszu. Szpinak dokładnie myjemy i siekamy. Na patelnię wrzucamy szpinak, dodajemy 1 łyżeczkę soli i łyżkę wody. Cały czas mieszając dusimy go na patelni, starając się pozbyć jak największej ilości wody - zajmie to około 7 minut. Pod koniec dodajemy drobno posiekany czosnek.  Szpinak dodajemy do twarogu i dokładnie wszystko mieszamy.
Przygotowujemy ciasto. Na blacie usypujemy kopczyk z mąki i wlewamy na jego środek najpierw 1 1/2 szklanki wody, a kiedy w trakcie wyrabiania ciasta okaże się, że się nie klei - dodajemy więcej wody. Wyrabiamy ciasto ręką, aż będzie miękkie i sprężyste - to zajmuje około 8-10 minut. Owijamy je w folię spożywczą i odkładamy na 10-15 minut.
Potem odrywamy kawałek ciasta i wałkujemy je na blacie na grubość 2-3 mm. Szklanką o średnicy około 7 cm wykrawamy kółka. Na środek kółka kładziemy łyżkę farszu i zaczynając od środka sklejamy ciasto. Możemy je zostawić sklejone "w falbankę", możemy tę falbankę ponakłuwać nożem, możemy też zrobić z niej warkoczyk.
Jak zrobić ładny warkoczyk na pierogu?
Kciukiem i palcem wskazującym chwytamy najbardziej zewnętrzny kawałek zlepionego pieroga, przyciskamy spłaszczając ciasto. Ciągniemy je delikatnie i kciukiem wywijamy ku palcowi wskazującemu. Delikatnie spłaszczamy i powtarzamy. Mniej więcej na dwudziestym pierogu pierogu powinien Wam wyjść śliczny warkoczyk. Na pięćdziesiątym będzie idealny!

W dużym garnku zagotowujemy wodę. W oczekiwaniu na to aż woda będzie wrzeć, przygotowujemy palone masło. Na patelnię wrzucamy masło i na wolnym ogniu doprowadzamy je do spienienia. Mieszając raz na jakiś czas podgrzewamy je przez 4 minuty, aż nabierze brązowego koloru. Delikatnie dolewamy sok z cytryny (uwaga! może pryskać), oprószamy solą i pieprzem. Pierogi gotujemy w wodzie aż wypłyną na powierzchnię. Wykładamy na talerz, polewamy je palonym masłem, oprószamy pietruszką i podajemy.