Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiśnie. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 października 2018

Risalamande - duński deser bożonarodzeniowy

Risalamane to ryżowy pudding z migdałami podany z ciepłym wiśniowym sosem. Duńczycy jedzą go w Wigilię. My od pewnego czasu jemy go prawie codziennie.


Risalamande ma bardzo francusko brzmiącą nazwę. Dokładnie oznacza ryż z migdałami. Duńczycy wypierają z całej siły myśl, że to danie mogłoby być popularne gdzie indziej. Nie będziemy wnikać w to skąd na duńskich stołach pojawił się ryż, bo nie ma to sensu. Ryż z wanilią, mlekiem, śmietanką i sosem wiśniowym jest cudownym jedzeniem na pocieszenie. Tradycyjnie do wielkiej porcji ryżu wkłada się jeden cały migdał. Osoba, która go znajdzie zostaje obdarowana małym prezencikiem "mandelgave", który zwykle przyjmuje postać małej marcepanowej świnki. 

Duńczycy, podobnie jak Polacy, spotykają się na świętowanie 24.12. Jedzą kolację, wymieniają się prezentami i napełaniają żołądki ryżowym puddingiem. Jedzą go dopóki ktoś nie znajdzie migdała, który zwykle jest gdzieś na dnie miski. 

W duńskich sklepach można kupić już ugotowany ryż i gotowy sos wiśniowy. Gotowanie ryżu nie jest trudne, ale może być nieco upierdliwe. Ryż lubi się przypalać, więc możemy albo to zaakceptować albo przez 20 minut cierpliwie go mieszać. Ryż, którego używamy do przygotowania puddingu nazywa się "grodris" i jest to ryż krótkoziarnisty podobny do ryżu do risotto.
Wiśniowy sos to nic innego jak gęsty kisiel z kawałkami wiśni. 

Risalamande bardzo nam przypomina popularny deser belriso. Nasze dzieci uwielbiają zabierać ryżowy pudding z sosem do szkoły. Ugotowanie wszystkiego nie zajmie więcej niż 30 minut, a smak jest warty każdego poruszenia łyżką. 

Przygotowanie sosu wiśniowego przypomniało nam zdjęcie, które ostatnio widzieliśmy na fanpage'u restauracji Water&Wine. Tam zamykają jesień w słoikach. Zupełnie jak my zamykaliśmy w słoikach tegoroczne wiśnie robiąc z nich dżemy. Część z nich zamknęliśmy jednak w woreczkach i wrzuciliśmy do zamrażarki. Takie są najlepsze do sosów, kisieli i budyniu. 



Czas przygotowania: 30 minut
Liczba porcji: 5

Risalamande 
1 szklanka ryżu do risotto
1/2 szklanki wody
3 szklanki mleka
2 łyżki cukru waniliowego (lub 2 laski wanilii)
1 szklanka śmietanki 30%
1 cały migdał
1/2 szklanki posiekanych migdałów

Sos wiśniowy:
2 szklanki mrożonych wiśni 
3 szklanki wody
5 łyżek cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej

1. Przygotowujemy pudding. Do garnka wsypujemy ryż, wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 3 minuty. Wlewamy mleko, dodajemy cukier waniliowy (lub przekrojone laski wanilii). Ciągle mieszając gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. W wersji dla leniwych: gotujemy na małym ogniu przez 20 minut, przykrywamy garnek pokrywką i zostawiamy na 15 minut.

2. W czasie kiedy gotuje się ryż przygotowujemy sos wiśniowy. Wydrylowane wiśnie, wodę, cukier i sok z cytryny przekładamy do garnka. Gotujemy na małym ogniu 3 minut po zagotowaniu. 

3. W szklance mieszamy mąkę ziemniaczaną z 1/4 szklanki wody. Owoce w garnku zaczynamy mieszać i powoli dolewamy zawiesinę z mąki ziemniaczanej. Nie przerywając mieszania doprowadzamy wszystko do wrzenia. Zdejmujemy z ognia. 

4. Śmietankę 30% delikatnie ubijamy i mieszamy z ostudzonym ryżem, posiekanymi migdałami i całym migdałem. Podajemy z ciepłym sosem. W wersji na drugie śniadanie do szkoły: ryż wkładamy do pudełeczka i polewamy sosem. 

wtorek, 9 sierpnia 2016

Letni placek migdałowy z wiśniami

Kiedy gałęzie wiśni uginają się od owoców, wiesz co Cię czeka - DRYLOWANIE! 

Miłość do wiśni prosta nie jest. Z jednej strony to klasyczna miłość od pierwszego wejrzenia. Ciemnoczerwone owoce cieszą uszy i są zapowiedzią jakiejś niesamowitej przyjemności. Z drugiej strony, przyjemność okazuje się nieco wymagająca. Owoce są kwaśne i mają pestki. Możnaby zapomnieć o pięknie i zignorować ich istnienie, ale się nie da. Wiśnie są intensywne i uzależniające. Nie ma lepszego kompana dla czekolady czy jabłek w kompocie. 

Po tym jak zebraliśmy jakieś 10 kilo wiśni i zrobiliśmy z większości konfiturę i soki, zostawiliśmy kilka do ciasta. To nasze ulubione ciasto - ucierany placek z jogurtem i owocami. Ten ze zdjęcia ma akurat delikatnie migdałowy smak, bo część mąki zastąpiliśmy mielonymi migdałami. Ale nie trzeba tego robić - klasyczna wersja też jest pyszna (i bajecznie prosta). 


Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 45-50 minut

Składniki:
85 g miękkiego masła
3/4 szklanki cukru
2 jajka
1 1/3 szklanki mąki pszennej 
2/3 szklanki mielonych migdałów (można zastąpić mąką pszenną)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
300 g wiśni drylowanych
1 łyżka mąki ziemniaczanej 

1. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Tortownicę o średnicy 26 cm wyściełamy papierem do pieczenia.

2. Masło ucieramy z cukrem na białą masę - ok. 3 minut.

3. Dodajemy po jednym jajku czekając, aż poprzednie dobrze się wmiesza. 

4. Mąkę, mielone migdały, proszek do pieczenia dokładnie mieszamy. 

5. Do masła i jajek dodajemy składniki sypkie i jogurt naturalny. Miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Masę wlewamy do tortownicy.

6. Drylowane wiśnie wkładamy do miseczki po mące. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszamy. Wiśnie układamy na wierzchu ciasta delikatnie je wciskając.

7. Ciasto wstawiamy do pierkarnika na ok. 45 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone (jeśli patyczek jest suchy, ciasto wyciągamy).

8. Ciasto delikatnie studzimy i wyciągamy z formy. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem. 


poniedziałek, 4 maja 2015

Rabarbar, wiśnie, jabłka pod kruszonką migdałowo-owsianą

Lubimy produkty sezonowe dlatego suszymy wiśnie. Lubimy produkty sezonowe dlatego po szparagi jeździmy do polskiego rolnika. Ale kiedy zobaczyliśmy rabarbar, nie mogliśmy się powstrzymać. Kupiliśmy dwie gałązki. Tylko dwie, żeby nie mieć większych wyrzutów sumienia, i upiekliśmy je z jabłkami i suszonymi wiśniami. Wszystko przykryliśmy chrupiącą skorupką z migdałów i otrąb owsianych. Bo zasady są po to, żeby je łamać (czasami!).
Z podanych składników otrzymamy 4 porcje.


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15-18 minut

Składniki:
1 duże jabłko
1 gałązka rabarbaru
2 łyżki suszonych wiśni
3 łyżki cukru

kruszonka:
50 g zimnego masła (plus do wysmarowania ramekinów)
75 g płatków owsianych
25 g otrąb owsianych
40 g cukru


1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
2. Ramekiny lub większe naczynie do zapiekania smarujemy masłem.
3. Przygotowujemy kruszonkę. Masło siekamy, dodajemy migdały, cukier, otręby. Szybko zagniatamy jednolite ciasto. Wstawiamy do lodówki.
4. Jabłka myjemy, obieramy i kroimy w kostkę.
5. Rabarbar myjemy, kroimy w plasterki grubości 1 cm.
6. W miseczce mieszamy rabarbar, jabłko, wiśnie i cukier.
7. Owoce przekładamy do naczynia do zapiekania.
8. Na owoce wysypujemy kruszonkę.
9. Wstawiamy do pieca i pieczemy do zezłocenia, ok. 15 minut.
10. Serwujemy ciepłe lub zimne.


czwartek, 25 lipca 2013

Śniadanie na trawie i sałatka owocowa

Jest lato! Można bezkarnie chodzić boso po trawie, nosić krótkie sukienki, sandały (a nawet skarpety i sandały!) Można głośno grillować z przyjaciółmi i chodzić na pikniki do parku. Można też sobie zrobić śniadanie na trawie. Czy ktoś z Was w tym roku zaliczył choć jedno śniadanie w parku czy ogrodzie? Wystarczy kocyk, domowa lemoniada (lub kawa w termosie dla tych, którzy nie mogą żyć bez kofeiny), świeże pieczywo, pasta jajeczna lub pasta z makreli, sałatka owocowa (przepis poniżej) i ciastka do chrupania. I oczywiście doborowe towarzystwo bez którego żadne śniadanie, nawet to na trawie, nas nie ucieszy.


Czas przygotowania: 30 minut
Czas oczekiwania: 30 minut

Składniki:
1 szklanka cząstek arbuza
1 pomarańcza
1 banan
1 jabłko
3 morele
1 brzoskwinia
1/2 szklanki wiśni


Owoce myjemy i suszymy. Arbuza kroimy w kostkę 2 cm x 2cm. Pomarańczę obieramy, filetujemy (jeśli chcemy, możemy usunąć błonki). Banana obieramy, kroimy w plasterki. Jabłko, morele i brzoskwinie kroimy w kostkę. Wiśnie drylujemy. Wszystkie owoce mieszamy w misce, odstawiamy, żeby puściły sok, a smaki się przegryzły. W wersji dla dorosłych: do owoców możemy dodać 1 łyżkę rumu lub nalewki wiśniowej.


niedziela, 21 lipca 2013

Suszone wiśnie

Przyznamy się bez bicia, że do tej pory suszone wiśnie zawsze kupowaliśmy. Były nieziemsko drogie, bo kilogram zwykle kosztował więcej niż 75 złotych, a same owoce były dość ciężkie. Czego się jednak nie robi, żeby w środku zimy zjeść owsiankę z wiśniami, sałatkę owocową czy wiśniowo-owisiane scones. Odmrażane wiśnie to to samo. Nie mają tyle aromatu co suszone, nie wspominając o nadmiarze soku, który sprawia, że zamiast bułek z piekarnika wyjmujemy perfekcyjne zakalce. Do kompotu są idealne, sprawdzą się w crumblach czy cobblerach, ale nie ciastkach. Pewnie suszone wiśnie kupowalibyśmy do dzisiaj, gdyby nie Kasia z ChilliBite, która jest jeszcze gorliwszą wyznawczynią filozofii "po co kupować - zróbmy to sami" niż rodzice M. 
Jakby ktoś nie wiedział - M. chcąc zjeść ptysia, dostawała ptysia zrobionego przez mamę, a chcąc zjeść kiełbaskę z grilla dostawała domową kiełbasę, zwykle wolno wędzoną w ogrodowej wędzarce. Kiedyś tak ją to wkurzało, że wolała nie prosić o nic, a dzisiaj jest rodzicom więcej niż wdzięczna, bo wie, że np. kisiel i budyń można zrobić samodzielnie, nie płacąc za torebkę z kilkoma łyżkami mąki ziemniaczanej, cukru i sztucznego aromatu.


Ostatnio na facebooku M. wspomniała, że ma nadmiar wiśni i odezwała się właśnie Kasia przypominając nam o suszonych wiśniach. To było to! Akurat mieliśmy 4 kg wydrylowanych wiśni, więc postanowiliśmy je wysuszyć. Suszenie trwało dłużej niż w oryginalnym przepisie Kasi, bo mieliśmy większą porcję wiśni. Idąc za jej radą, nie ususzyliśmy owoców na wiór, ale zostawiliśmy w nich odrobinę soku. Podzieliliśmy je na porcje (pół szklanki lub cała szklanka), wrzuciliśmy do woreczków strunowych i włożyliśmy do zamrażarki, żeby przetrwały do zimy. Część wiśni zostawiliśmy w lodówce i zamierzamy z nich zrobić muffiny czekoladowo-wiśniowe. Czy domowe wiśnie są lepsze niż te kupowane? Bez porównania - są aromatyczne, delikatniejsze, świeższe. I ten zapach rozchodzący się po kuchni podczas suszenia... Aha, żeby nic się nie marnowało - z soku pozostałego po drylowaniu, możecie zrobić domowe żelki.


Czas przygotowania: 1 godzina
Czas oczekiwania: 3-4 godziny

Składniki:
4 kg wiśni

Wiśnie dokładnie myjemy, drylujemy upewniając się, że nie zostały w nich żadne pestki. Odcedzamy na sicie zostawiając sok. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 110 stopni Celsjusza. Dwie blaszki wyściełamy papierem do pieczenia, układamy na nich wiśnie - najlepiej w jednej warstwie. Wstawiamy do piekarnika zostawiając uchylone drzwiczki. Co 10 minut wiśnie delikatnie przewracamy. Po 1,5 godziny temperaturę zmniejszamy do 90 stopni Celsjusza, a papier na blachach wymieniamy na nowy. My najpierw przełożyliśmy wszystkie wiśnie na jedną blachę, a drugą wyścieliliśmy nowym papierem. Powtórzyliśmy to z kolejną blaszką. Wiśnie wstawiamy ponownie do piekarnika i znowu przewracamy co 10 minut. Po kolejnej godzinie, wszystkie wiśnie przekładamy na jedną blaszkę i dalej suszymy. My 4 kilogramy wiśni suszyliśmy łącznie 4 godziny - część owoców była mocno wysuszona, część zachowała odrobinę soku. Nie przejęliśmy się tym bo i tak zamierzaliśmy część zamrozić. Jeśli chcemy mieć mocno wysuszone owoce, trzeba jeszcze wydłużyć czas suszenia. Dokładny czas zależy od tego, jakie będziecie mieli wiśnie i jak skuteczny piekarnik.

niedziela, 14 lipca 2013

Żelki wiśniowe

Dziś niedziela, czyli... dzień ze słodyczami. To reguła, której staramy się trzymać w żywieniu naszych małych Współbiesiadników. Zazwyczaj nam się udaje, ale podczas wizyty u dziadków robi się trudno. Na szczęście, rodzice M. mają ogród, a w nim dorodne drzewko wiśniowe, na którym właśnie dojrzały owoce. Po zrobieniu kilkunastu słoiczków z konfiturą, ususzeniu 3 kilogramów wiśni, dwukrotnym pieczeniu cobblera z wiśniami i jabłkami oraz wiśniowego crumble, nagle nas olśniło. Sok po drylowaniu wiśni wymieszaliśmy z cukrem, sokiem z cytryny, zagotowaliśmy, dodaliśmy 5-krotność żelatyny sugerowanej w przepisie i wylaliśmy do formy. Otrzymaliśmy najlepsze na świecie domowe żelki - intensywnie czerwone i pachnące prawdziwymi wiśniami, a nie syntetycznymi aromatami. OK, nie są to bardzo zdrowe słodycze bez dodatku cukru, ale na pewno są zdrowszą alternatywą dla misiaczków z sokiem, bez soku czy słodko-kwaśnych kółeczek.

 

Czas przygotowania: 10 minut
Czas oczekiwania: 4 godziny

Składniki:
500 ml świeżego soku wiśniowego
4 łyżki cukru (wedle uznania)
1 łyżeczka soku z cytryny
żelatyna (porcja odpowiadająca 2,5 l wody)

 

Sok zagotowujemy, słodzimy wedle uznania, dodajemy sok z cytryny. Zdejmujemy z ognia, wsypujemy żelatynę i mieszamy do jej całkowitego rozpuszczenia. Wlewamy do silikonowej keksówki lub studzimy do temperatury pokojowej i wlewamy do metalowej keksówki wyłożonej folią spożywczą. Wstawiamy do lodówki do stężenia. Po kilku godzinach wyciągamy formę z lodówki, wyjmujemy blok galaretkowy i kroimy go w paski lub kostkę (galaretki można rozlać również do silikonowych foremek na lód). Jeśli nie chcemy, żeby galaretki się sklejały, trzeba obtoczyć je w cukrze pudrze.

piątek, 12 lipca 2013

Jabłkowo-wiśniowy cobbler

Miał być to klasyczny amerykański cobbler - taki jaki robi Paula Dean czy the Pioneer Woman - owoce zapieczone pod kruszonką nieco przypominającą biszkopt. Ponieważ w trakcie przygotowań wpadła nam w ręce kwaśna śmietana, nie mogliśmy się powstrzymać i dodaliśmy ją do ciasta, jednocześnie zapominając o proszku do pieczenia...
Efekt był taki, że cobbler ani trochę nie przypomina biszkoptu. Strukturą nie przypomina też na szczęście kostki brukowej, od której bierze swoją nazwę (cobblestone). Jest na wskroś polskim deserem - owocami z ciastem półkruchym. Jabłka i wiśnie to dobry duet, który wystarczy tylko delikatnie dosłodzić. Najlepiej użyć mało soczystych jabłek. Jeśli jednak obawiacie się, że owoce zupełnie popłyną, dodajcie jeszcze pół łyżeczki skrobi ziemniaczanej nie zaszkodzi. 


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15-20 minut

Składniki:
2 średniej wielkości jabłka
1 szklanka wydrylowanych wiśni
1/2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej (opcjonalnie)
2 łyżki cukru
8 łyżek mąki pszennej
2 łyżki cukru
4 łyżki masła
2 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego


Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Jabłka obieramy i kroimy w drobną kostkę. Jabłka i wiśnie mieszamy z 2 łyżkami cukru (i ew. mąką ziemniaczaną), wkładamy na dno naczynia żaroodpornego. W miseczce mieszamy mąkę z cukrem, dodajemy posiekane masło i wyrabiamy w palcach, aż otrzymamy masę przypominającą strukturę kaszy. Dodajemy śmietanę, ekstrakt i mieszamy do połączenia składników. Gotowe ciasto nakładamy łyżką na owoce. Wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut (do zrumienienia). Wyjmujemy z piekarnika, odstawiamy na 5 minut i serwujemy. 

czwartek, 4 lipca 2013

Wiśnie i morele z owsianą kruszonką

Ostatnio na wyprzedaży w Duka M. zakupiła śliczną ceramiczną foremkę do zapiekania. Oczywiście, kupiła ją tylko dlatego, że była zielona w białe groszki i przypominała jej zastawę stołową dla lalek, którą w Peweksie kupiła jej kiedyś ciocia. Dzisiaj przekonała się, że ta foremka jest idealna do zapiekania owoców. Oczywiście - ze względu na rozmiar - dla jednej osoby. Wiśnie z morelami i owsianą kruszonką są nadzwyczaj ponętne. Wystarczyło posprzątać po pieczeniu i okazało się, że w międzyczasie zniknęły i owoce i kruszonka. Za to jest zamówienie na większą porcję. Specjalnie podajemy proporcje na tak małe naczynie - może ktoś też takie ma i nie wie czym je wypełnić. Jeśli chcecie upiec owoce w standardowym naczyniu - wszystkie składniki pomnóżcie razy 4 albo 5. 


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 10 minut

Składniki:
10 wydrylowanych wiśni
2 dojrzałe morele
1 łyżka cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki płatków owsianych górskich
50 g masła
1 łyżka cukru brązowego
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 150 stopni Celsjusza. Owoce myjemy. Morele kroimy w kostkę. Na dno naczynia wsypujemy wiśnie i morele, posypujemy 1 łyżką cukru i ew. 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej. W misce mieszamy płatki, otręby i cukier. Masło kroimy w kostkę i mieszamy ze składnikami sypkimi, aż powstaną grudki. Dodajemy ekstrakt i wyrabiamy jeszcze chwilę. Kruszonką obsypujemy owoce i wstawiamy do piekarnika do zrumienienia - na 10-15 minut. 

niedziela, 30 czerwca 2013

Torcik kakaowo-śmietanowy z wiśniami z nalewki

Torciki, torty, piętrowe ciasta z kremem kojarzą nam się z jakimiś doniosłymi okazjami - urodziny, dzień matki, święto stomatologa... Tym razem żadnego święta nie było, była po prostu ochota na coś słodkiego, czekoladowego z delikatnym alkoholowym podkręceniem. Wielki słoik wiśni z nalewki gotowych do akcji stoi w naszej lodówce od pewnego czasu, wiśni w nim ubywa powoli - więc postanowiliśmy z niego skorzystać. Wśród składników widnieje proszek z lukrecji, który kupiliśmy w Sztokholmie. Nie jest on niezbędną częścią całego przedsięwzięcia, chociaż nadaje oryginalnego smaku ubitej śmietanie. Polecamy go przede wszystkim miłośnikom lukrecji i anyżowych aromatów - inni mogą się krzywić. 


Czas przygotowania: 1 godzina
Czas oczekiwania: min. 8 godzin

Składniki:
 4 żółtka
4 białka
100 g cukru pudru
100 g mąki pszennej
40 g mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
1 łyżeczka espresso
330 ml śmietanki 30%
2 łyżeczki żelatyny
4 łyżki cukru
1 łyżka wody
1 łyżeczka proszku z lukrecji (opcjonalnie)
1/2 szklanki nalewki wiśniowej
1 szklanka wiśni w alkoholu lub z kompotu

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza.  Mikserem na wysokich obrotach ubijamy żółtka z cukrem przez 5 minut. W oddzielnej misce ubijamy białka na pianę. Do miski z żółtkami dodajemy mąkę pszenną i ziemniaczaną, proszek do pieczenia, kakao i kawę. Miksujemy do połączenia składników. Za pomocą szpatułki dodajemy do masy białka i delikatnie mieszamy. Gotową masę wlewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i pieczemy 25-30 minut (wersja dla leniwych: wylewamy do dwóch tortownic i oszczędzamy sobie krojenia). W wodzie rozpuszczamy żelatynę i odstawiamy na 5 minut. W garnuszku zagotowujemy 50 ml śmietanki, dodajemy cukier i mieszamy do rozpuszczenia. Zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i mieszamy do jej całkowitego rozpuszczenia. Studzimy. Z piekarnika wyjmujemy biszkopt, studzimy go, a potem za pomocą noża z piłką przekrawamy na dwie części. Pozostałą śmietankę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy proszek z lukrecji i śmietankę z żelatyną. Na paterze układamy pierwszy blat biszkoptu, nasączamy połową nalewki, wykładamy 1/2 szklanki wiśni, smarujemy 1/3 kremu, przykrywamy kolejnym biszkoptem, smarujemy 1/3 kremu. Pozostałym kremem smarujemy boki i górę torciku. Na wierzchu układamy wiśnie. Wstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc, i serwujemy. 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Scones z amarantusem i jagodami goji

Wstajesz wcześnie rano, masz ochotę na słodkie śniadanie, ale wszystkie piekarnie są zamknięte. Możesz przewrócić się na drugi bok, próbować spać dalej i liczyć na to, że ochota minie albo wziąć się do pracy. Jeśli wybierasz opcję numer 1 nie wiesz, co tracisz. Jeśli wybierasz opcję nr 2, po 35 minutach wyjmiesz z piekarnika pyszne i świeże angielskie bułeczki śniadaniowe. W dzisiejszej wersji zostały wzbogacone o amarantus, jagody goji, otręby owsiane i suszone wiśnie. Można je smarować powidłami, serkiem lub polukrować. Niezależnie jak je potraktujecie, będą szybko znikać ze stołu. 


Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 15-20 minut

Składniki:
2 szklanki mąki
1/4 szklanki płatków owsianych
1/4 szklanki otrąb owsianych
6 łyżek amarantusa ekspandowanego
1/3 szklanki brązowego cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
100 g masła
1/2 szklanki jagód goji
1/2 szklanki suszonych wiśni (lub żurawiny)
2 jajka
1/2 szklanki maślanki
1 łyżka wody

lukier
4 czubate łyżki cukru pudru
2 łyżki mleka

Masło siekamy na małe kawałki. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Blaszkę, na której będziemy piec scones wykładamy papierem do pieczenia. 
W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, płatki owsiane, otręby, amarantus, proszek do pieczenia. Dodajemy posiekane masło i wyrabiamy ciasto palcami do momentu kiedy grudki masła w cieście będą miały wielkość grochu. Dodajemy wiśnie, jagody goji i mieszamy. W drugiej misce rozkłócamy jedno jajko z maślanką. Wolno wlewamy składniki płynne do miski ze składnikami sypkimi. Wyrabiamy ciasto ręką do połączenia składników. Z uzyskanej masy formujemy dysk i spłaszczamy ręką tworząc kolisty placek. Kroimy go na 12 trójkątów (najpierw na ćwiartki, a potem każdą ćwiartkę jeszcze na 3 części). Jajko rozkłócamy z łyżką wody i smarujemy nim powierzchnię naszych surowych jeszcze bułeczek. Gotowe scones przekładamy na blaszkę i wkładamy do piekarnika na 18-20 minut. Po 15 minutach warto sprawdzić za pomocą patyczka czy ciasto jest już upieczone. Upieczone scones wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Jeśli lubimy polukrowane bułeczki, teraz jest czas na dokładne wymieszanie cukru pudru z mlekiem i zrobienie lukrowych esów-floresów. 



czwartek, 23 maja 2013

Torcik gianduja z wiśniami z nalewki

Otworzyliśmy ostatnio pękaty słoik z wiśniami z nalewki. Niby już swoją misję wypełniły - spirytus wyciągnął z nich smak i kolor - więc można by się z nimi pożegnać od razu po zlaniu gęstej wiśniówki do butelek. Ale nasze zapobiegliwe mamy robiąc nalewki, odkładają wiśnie do wykorzystania przy różnego rodzaju wypiekach i deserach. Dostaliśmy słoik pełen "napitych" wiśni już dawno, więc postanowiliśmy go wykorzystać zanim zacznie się tegoroczny sezon na wiśnie i na robienie nalewek.
Na początku były więc wiśnie z nalewki, potem znalazła się nutella i całe mnóstwo orzechów laskowych. Pomysł na torcik gianduja, czekoladowy niczym brownie i orzechowy niczym nutella, pojawił się w międzyczasie. Smakuje nieziemsko. Polecamy go wszystkim miłośnikom intensywnych czekoladowo-orzechowo-wiśniowych wrażeń. 


Czas przygotowania: 20 minut
Czas pieczenia: 35 minut

Składniki:
100 g miękkiego masła
250 g nutelli
100 g zmielonych orzechów laskowych
100 g mąki pszennej 
1 łyżeczka espresso
3 łyżeczki kakao
2 łyżki wody
3 łyżki cukru
4 jajka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki rumu lub nalewki
1 1/2 szklanki wiśni z nalewki
2 łyżki cukru pudru

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Tortownicę smarujemy masłem. Mikserem na wysokich obrotach ucieramy masło i nutellę. Do małego garnuszka wsypujemy kakao, espresso i cukier, wlewamy wodę i podgrzewamy do rozpuszczenia cukru. Dodajemy do masła i mieszamy do połączenia składników. Ucierając dalej dodajemy jajka, zmielone orzechy laskowe, mąkę, proszek do pieczenia, rum. Wylewamy masę do tortownicy. Na brzegach ciasta układamy wiśnie. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 35 minut (wyłączamy, kiedy środek ciasta jest delikatnie galaretowaty). Ciasto studzimy, wyciągamy z formy i oprószamy cukrem pudrem. 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Owsianka bakaliowa

Dziś ciąg dalszy śniadaniowych inspiracji. Czy do bólu tradycyjna owsianka może być w ogóle inspirująca? Przez dłuższy czas płatków owsianych używaliśmy tylko jako składnika ciasteczek. Owsianka nie pojawiała się w naszym domu prawie w ogóle pewnie dlatego, że jakiś czas temu M. postanowiła odchudzać się jedząc kilka razy dziennie 2 łyżki płatków owsianych ugotowanych z połową startego jabłka. Monodieta skutecznie obrzydziła jej owsiankę na jakiś czas. Ostatnio jednak zobaczyliśmy owsiankę w menu jednego z super turbo bistro w cenie 15 złotych. Tak, 15 złotych. Jakoś nie mogliśmy zrozumieć tej kosmicznie wysokiej ceny, więc postanowiliśmy przygotować owsiankę w domu. Po 5 minutach mieliśmy na stole pięknie kolorowe, pachnące śniadanie. My płatki owsiane gotujemy rano, ale można też - jak rodzice M. - zalać płatki wodą i zostawić na noc. Rano płatki są miękkie i nadają się do natychmiastowego spożycia. Podobno to moczenie wpływa na lepsze wchłanianie mikroelementów ukrytych w płatkach. Nie znamy się na tym zupełnie. Wybór metody zależy więc od Was. 


Czas przygotowania: 10 minut

Składniki dla 2 osób:
4 łyżki płatków owsianych
1/2 szklanki wody 
4 suszone morele
1 łyżka rodzynek
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżka suszonych wiśni
1 łyżka posiekanych orzechów włoskich
1 łyżka posiekanych migdałów
1 łyżka miodu
1 łyżka cynamonu

Płatki owsiane zalewamy wodą, gotujemy na małym ogniu do miękkości. Uwaga, żeby się nie przypaliły pod koniec gotowania. Morele siekamy. Do ugotowanej owsianki dodajemy miód, połowę suszonych owoców, dokładnie mieszamy. Rozkładamy do miseczek, posypujemy pozostałymi bakaliami i orzechami. Oprószamy cynamonem i serwujemy. 

środa, 24 kwietnia 2013

French toast czyli babka z recyklingu

Klasyczna historia ze Świąt Wielkanocnych: w sobotę nie pozwalają Ci jeść ciasta, a we wtorek okazuje się, że wszystkie babki są nieco czerstwe. Co wtedy? Wyrzucić, oddać zwierzętom, udać, że są świeże i z dziarską miną jeść kawałek po kawałku? My postanowiliśmy "odzyskać" naszą babkę i zapiec ją z cynamonem, kardamonem i suszonymi wiśniami. Jest to sposób idealny na babki i chałki. A jeśli zostanie Wam bagietka, a nie macie ochoty na słodkie śniadanie, do masy jajecznej wystarczy dodać pieprz, sól i ulubione zioła - wytrawne śniadanie gotowe.


 Czas przygotowania: 10 minut
Czas pieczenia: 30-40 minut

Składniki:
1 sczerstwiała babka piaskowa lub chałka
6 jaj
1 1/4 szklanki mleka (lub 1/2 szklanki śmietanki 30% i 3/4 szklanki mleka)
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
garść suszonych wiśni
2 łyżki cukru o grubej rafinadzie
2 łyżki masła

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza. Blaszkę lub formę smarujemy masłem. Babkę/chałkę kroimy w kromki szerokości 1 cm. Układamy na dnie naczynia. W misce rozkłócamy jajka z mlekiem, cynamonem i kardamonem. Dodajemy wiśnie. Gotową masą jajeczną zalewamy pieczywo, posypujemy grubym cukrem, wstawiamy do piekarnika na 30-40 minut (do ścięcia jajka). Wyjmujemy, czekamy około 3 minut, kroimy i podajemy. Najlepiej ze szklanką mleka lub świeżą kawą.

środa, 20 marca 2013

Zimowy deser owocowy

Sałatka owocowa zimą brzmi nieco absurdalnie - o tej porze roku nie ma zbyt wielu owoców, a te co są w sklepach przylatują zwykle z tak dalekich krajów, że chemicy musieli się nieźle postarać, żeby wymyślić środki zabezpieczające je przed popsuciem się w drodze. Dlatego dzisiaj proponujemy  sałatkę owocową wykorzystującą dokładnie te owoce, które mamy teraz w prawie każdym sklepie - pomarańcze, gruszki, cytryny oraz... owoce suszone, o których w takich sytuacjach zapominamy. Można powiedzieć, że suszone owoce zimą są rzeczywiście w pełni sezonu... Sałatka jest idealna w towarzystwie jogurtu naturalnego, świetnie się sprawdza jako dodatek do owsianki. Trzeba tylko cierpliwie poczekać, aż smaki się przegryzą. 
Przepis pochodzi z marcowego numeru Food Network Magazine.


Składniki:
10 suszonych moreli
garść suszonych wiśni
2 gruszki
2 pomarańcze
2 łyżki soku z cytryny
skórka z 1/4 cytryny
3 łyżki wody
1 czubata łyżka cukru brązowego
1 łyżka cynamonu 
200 ml jogurtu naturalnego

Morele drobno siekamy. Do miski wsypujemy posiekane suszone morele i suszone wiśnie. 
Cytrynę porządnie myjemy, odkrawamy kawałek skórki, wyciskamy sok. Do rondelka wlewamy sok z cytryny, wodę, dodajemy skórkę z cytryny, cukier i cynamon. Podgrzewamy na małym ogniu przez ok. 30 sekund - aż płyn będzie mocno ciepły. Wyciągamy skórkę cytrynową, a płynem zalewamy suszone owoce. Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Dodajemy do miski. Pomarańcze obieramy (jeśli nam się chce, to najlepiej obrać je także z błonek), dzielimy na ząbki i dodajemy do miski. Zawartość miski porządnie mieszamy, odstawiamy na minimum 30 minut. Do małych miseczek wlewamy jogurt naturalny i dodajemy sałatkę. Delikatnie skrapiamy sokiem z owoców, który zebrał się na dnie miski.


piątek, 22 czerwca 2012

Scones z suszonymi wiśniami i płatkami owsianymi

Crust and Dust jest na krótkich wakacjach, stąd przerwa w publikowaniu przepisów. Siedzimy właśnie na rynku w Białymstoku, pijemy kawę - i z myślą o wszystkich pijących (lub pijających) kawę, publikujemy przepis na scones - gliniaste słodkie bułeczki do kawy. Kto nas regularnie czyta, ten pewnie zna scones z innych naszych przepisów. Tym razem pierwszoplanowymi dodatkami są płatki owsiane i suszone wiśnie. Wiśniowatość w najczystszej, skondensowanej postaci! I naprawdę opłaci się Wam poszukać tego dość rzadkiego składnika - smakują wyśmienicie!


 

Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 18-20 minut

Składniki:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki płatków owsianych (niebłyskawicznych)
1/3 szklanki białego cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
6 łyżek zimnego masła
1 szklanka suszonych wiśni
2 jajka
1/2 szklanki maślanki
1 łyżka wody

Masło siekamy na małe kawałki. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 190 stopni. Blaszkę na której będziemy piec scones wykładamy papierem do pieczenia.
W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, płatki owsiane, proszek do pieczenia, sól. Dodajemy posiekane masło i wyrabiamy ciasto palcami do momentu kiedy grudki masła będą miały wielkość grochu. Dodajemy wiśnie i mieszamy. W drugiej misce rozkłócamy jedno jajko z maślanką. Wolno wlewamy składniki płynne do miski ze składnikami sypkimi. Wyrabiamy ciasto ręką do połączenia składników. Z uzyskanej masy formujemy walec, sklejamy jego końce, spłaszczamy ręką tworząc koło. Teraz ciasto kroimy na 12 trójkątów (najpierw kroimy je na ćwiartki, a potem każdą ćwiartkę jeszcze na 3 części). Jajko rozkłócamy z łyżką wody i smarujemy nim powierzchnię naszych surowych jeszcze bułeczek. Gotowe scones przekładamy na blaszkę i wkładamy do piekarnika na 18-20 minut. Po 15 minutach warto sprawdzić za pomocą patyczka czy ciasto jest już upieczone. Upieczone scones wyjmujemy z piekarnika i studzimy. Jeśli chcemy je przechować - to trzeba je zawinąć szczelnie w folię spożywczą.

wtorek, 15 czerwca 2010

Sernikobrownie z wiśniami

Ciasto zrobione przez pannę Justynę na socjokolację i parapetówkę podbiło nasze czekoladolubne serca. Czekoladowy spód smakuje prawie jak czekoladowe ciasto Ani, które wkrótce się tu pojawi. Biała część sernikowa kontrastuje tu tylko kolorystycznie, bo jej smak idealnie komponuje się z czekoladą. Przepis został delikatnie zmodyfikowany - zamiast czekolady Lindt użyliśmy Wedla i Alpen Gold (bo takie akurat mieliśmy - czekolada też może być wyznacznikiem położenia klasowego, a my jeszcze nie jesteśmy na wysokich półkach...), cukier i mąkę sypaliśmy na oko. Zastosowaliśmy się do sugestii użycia sera President, ale Piątnica w wiaderku na pewno nie byłaby gorsza. Z braku świeżych wiśni użyliśmy mrożonych, ale bez wiśni ciasto też byłoby dobre.
Tym razem piekarnik przypalał górę, więc po 20 minutach pieczenia w ramach akcji "ratujmy ciasto" przykryliśmy je folią aluminiową i piekliśmy kolejne 20 minut - wyszło idealnie wilgotne i delikatne. 
Wydaje nam się, że ciasto może super smakować po nocy spędzonej w lodówce - brownie z lodówki są idealnie zimne i przez to bardziej rozpływają się w ustach i sprawiają wrażenie bardziej czekoladowych. Serniki z lodówki też są bardziej kremowe.


Czas przygotowania: 15 minut
Czas pieczenia: 40-50 minut

Składniki: 
200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki)
5 jajek
200 g masła (1 kostka)
3/4 szklanki mąki
1,5 szklanki cukru pudru
500 g sera mielonego sernikowego 
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
200 g drylowanych wiśni 


Świeże wiśnie wydrylować. Zamrożone odmrozić, odsączyć nadmiar soku.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni. Średnią kwadratową blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. My, z braku blaszki w średnim rozmiarze, użyliśmy dwóch keksówek. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy. Masło i 3/4 szklanki cukru ucieramy na jednolitą masę dodając trzy jajka jedno po drugim (nie dodajemy kolejnego zanim poprzednie się dobrze nie wmiksowało). Wlewamy czekoladę, dodajemy mąkę, mieszamy na jednolitą masę (nie podjadać!).

Ser ucieramy z 3/4 szklanki cukru pudru, jajkami, ekstraktem z wanilii (z braku ekstraktu wsypujemy torebkę cukru wanilinowego). Przestajemy, kiedy otrzymamy jednolitą masę.

Na blaszkę wykładamy 3/4 ciasta czekoladowego, na nie wylewamy masę sernikową, a na niej robimy kleksy z pozostałego ciemnego ciasta. Przyozdabiamy wiśniami i wstawiamy do piekarnika na 40 minut. Jeśli Wasz piekarnik lubi przypalać górę, sprawdźcie po 20 minutach czy ciasto się zbytnio nie przypieka Przypieczone przykrywamy folią aluminiową. Jeśli jest zupełnie sprawny, gratulujemy i zazdrościmy! Po 40 minutach pieczenia sprawdzamy ciasto patyczkiem. Uwaga! Sernikobrownie nie musi być idealnie zastygnięte tzn. niewielka ilość sera czy czekolady może zostać na patyczku pod warunkiem, że będziemy cierpliwi i poczekamy aż ciasto ostygnie i postoi 2-3h w lodówce. Jeśli nie jesteśmy cierpliwi, to pieczemy do suchego patyczka.

piątek, 11 czerwca 2010

Wiśniowy crumble

Kilka lat temu zrobiłam crumble na próbę - był niezły, ale nigdy więcej go nie powtórzyłam. Do czasu... Pewnego dnia Panna A. opowiadając o swoich kulinarnych podbojach Krakowa, napomknęła o pysznym crumble podawanym w Dyni.  Postanowiliśmy sprawdzić co to za kulinarne cudo wymyśliła Dynia. Udaliśmy się w delegację do Krakowa, sprawdziliśmy osobiście i przekonaliśmy się, że deser jest prosty, ale urokliwy. Postanowiliśmy go niezwłocznie powtórzyć dodając co nieco od siebie. Do tej pory próbowaliśmy crumble z samych jabłek, jabłek z gruszkami, jabłek z wiśniami i z wiśni. Te ostatnie są powalające. Trzeba je tylko przed włożeniem do formy pogotować z cukrem, żeby puściły sok. W przeciwnym razie,nie ma szans na chrupiącą skorupkę, która tak pieczołowicie chroni gorące, owocowe wnętrze. Z podanych składników wyjdzie Wam jedno średniej wielkości naczynie żaroodoporne owoców pod chrupiącą pierzynką.



Czas przygotowania: 30 minut
Czas pieczenia: około 40 minut

Składniki:

wsad owocowy: 
              1 kg wiśni świeżych lub mrożonych
              1/2 łyżeczki skrobii ziemniaczanej
              2 łyżki zimnej wody
              5 łyżek cukru białego

chrupiąca skorupka:
             3/4 szklanki mąki pszennej
             3/4 szklanki jasnego cukru brązowego
             1 łyżeczka cynamonu
             1/4 łyżeczki soli
             3/4 szklanki płatków owsianych (ale nie błyskawicznych!)
             1/3 szklanki orzechów włoskich lub laskowych
             100 g masła podzielonego na małe kawałki

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Wiśnie myjemy, drylujemy, posypujemy cukrem i gotujemy na wolnym ogniu ciągle mieszając. Kiedy puszczą sok, gotujemy 3 minut i odcedzamy. Pozostały sok możemy wypić :) W szklance mieszamy wodę ze skrobią, dodajemy do gorących wiśni i mieszamy. Owoce wkładamy do żaroodpornego naczynia wysmarowanego masłem.

Przygotowujemy skorupkę. Składniki sypkie mieszamy razem, dodajemy płatki owsiane , orzechy i masło. Siekamy nożem do uzyskania owsianych grudek. Wysypujemy je na owoce i całość wstawiamy do piekarnika na 30-40 minut (jeśli góra jest brązowa wcześniej, wyjmujemy).  Przed podaniem czekamy około 15 minut, żeby deser nie rozpadał się podczas nakładania. Crumble nie potrzebuje towarzystwa, ale jeśli bardzo chcemy podać go z dodatkami to polecamy lody waniliowe i bitą śmietanę.