czwartek, 30 kwietnia 2015

Święto Flagi... na talerzu

Niedługo Święto Flagi - i z tej okazji postanowiliśmy sfotografować polską flagę. Chcieliśmy pokazać to, co wydaje nam się na wskroś polskie, nasze, ukochane. Są tu pomidory z cebulką i makaron ze śmietaną i truskawkami, są buraczki i rzodkiewki. Polska na talerzu. 






Wiosenna sałatka nicejska z tuńczykiem

Czym smakuje wiosna? Bobem, szparagami, rabarbarem. Wiosna jest intensywnie zielona, żółta i czerwona. Wiosna chrupie dobrze ugotowanymi szparagami i świeżą fasolką. Wiosna jest lekka, świeża i zapowiada bezmiar delikatnie zakurzonych i oprószonych ziemią warzyw i owoców. 
Te wszystkie wiosenne skojarzenia zamknął w nowym menu szef kuchni warszawskiej restauracji Le Victoria Brasserie Moderne - Maciej Majewski. Jego wiosenne propozycje to lekkie składniki i orzeźwiające zioła - m.in. sałatka z wiosennych warzyw na bazie ziół z pudrem na bazie słonecznika, aromatyczna zupa na bazie wiosennych warzyw w połączeniu z klasycznym francuskim pistou z bazylii, czosnku i oliwy, łosoś z risotto z zielonym groszkiem i miętą z kremem z langustynek.
Jednak w całym menu jedno danie szczególnie pokazuje czym jest wiosna. To sałatka nicejska z tuńczykiem. Cebula, szpinak, mus z avocado, pomidorki cherry i delikatny tuńczyk wspaniale się komponują - wszystkie składniki się świetnie uzupełniają, mają wyraźnie różną strukturę przez co sałatka jest "angażująca". To taki ładny przymiotnik, który oznacza, że jesz świadomie (bo coś trzeba przegryźć, coś chrupie, coś jest delikatne, za chwilę czujesz coś wyraźnie kwaśnego i Twoje podniebienie nie zazna spokoju dopóki nie skończysz). 
Przepis jest oryginalnym przepisem restauracyjnym, więc możecie się przekonać jak wyglądają wskazówki dla profesjonalnych kucharzy. 


Liczba porcji: 10 

Składniki:
tuńczyk
800 g świeżego tuńczyka
50 ml oliwy
sól
pieprz

mus avocado
400 g avocado
50 ml soku z cytryny
80 ml mleka
sól
pieprz

żółtko tempura
10 jajek
80 g mąki tempura
500 ml oleju roślinnego

dodatki
200 g pomidorków cherry
300 g zielonego groszku
300 g bobu
600 g zielonej fasolki
300 g czarnych oliwek
80 g krążków z cebuli czerwonej
40 g liści szpinaku
800 g sałaty rzymskiej
200 ml sosu  vinaigrette

puder z oliwek
 200 g czarnych oliwek


1. Tuńczyk: Tuńczyka pokroić na kawałki i podsmażyć tak aby w środku był surowy.

2. Mus z avocado: Avocado obrać, zmiksować w thermomixie z dodatkiem mleka, soku z cytryny i przypraw. Przełożyć do worka i zawakować (czyli: włożyć do worka i zamknąć próżniowo).

3. Dodatki: Upiec w piecu pomidorki cherry. 
Ugotować bób i obrać. 
Ugotować groszek i fasolkę zieloną. 
Wyciąć środki sałaty rzymskiej. 
Wszystkie warzywa skropić sosem vinaigrette.

4. Żółtko tempura: Jajko ugotować w 65˚C przez 1h. Wyjąć zółtko i usmażyć w tempurze.

5. Puder z czarnych oliwek: Oliwki wstawić do pieca na 160˚C i piec ok. 2 godzin, aż będą suche. Blendować na puder. (przepis nasz) 

6. Prezentacja: Na talerzu wyszprycować. Ułożyć serca sałaty rzysmkiej. Rozłożyć warzywa , udekorować krążkami cebuli. Ułozyc płatki tuńczyka , liście szpinaku i oliwki. Usmażyć zóltko w tempurze i przekroić na pół. Posypać pudrem z oliwek .


środa, 29 kwietnia 2015

Szaszłyki z indyka z cytryną

Kiedy dorośli rozmawiają o dziecięcym menu zawsze padają słowa „pizza” i „spaghetti”. Większość dzieci uwielbia te dania. Jak mocno zdziwiliśmy się z Twardym Szparagiem, kiedy podczas warsztatów dla rodzin najchętniej wybieranym przez dzieci daniem były szaszłyki z polędwicy wołowej z cebulą i papryką. Szał! Najpierw był szał nadziewania składników na drewniane patyczki, a potem szał jedzenia. Naprawdę mocno się zdziwiliśmy, bo obok stał duszony kurczak w warzywach, słodki krem żurawinowy i placki z serem. Dzieciaki oszalały na punkcie szaszłyków. 
W dzisiejszej wersji szaszłyków bez soli, zamiast wołowiny używamy indyka. Dlaczego? Mięso indyka jest delikatniejsze i szybciej „chwyta” smaki. Dlatego szaszłyki da się przygotować w pół godziny. 30 minut. Szybko. 
Jeśli macie problem ze znalezieniem kopru włoskiego na półce z przyprawami, udajcie się na półkę z herbatkami ziołowymi. Koper włoski nie jest naszą ulubioną herbatką, ale jest fantastyczną przyprawą i nadaje cudownego aromatu mięsom (szczególnie wołowinie!). 
Wpis powstał we współpracy z Cisowianka - Gotujmy Zdrowo. Mniej Soli. 



Czas przygotowania: 30 minut
Liczba porcji: 2

Składniki:
300 g mięsa z uda indyka
1 łyżka kopru włoskiego
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka pieprzu
3 łyżki oleju
1 cytryna
6 drewnianych patyczków do szaszłyków


1. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia.
2. Patyczki do szaszłyków wkładamy do naczynia z wodą.
3. Mięso kroimy w kostkę o boku ok. 2 cm.
4. Czosnek, koper włoski i pieprz miażdżymy w moździerzu.
5. Mięso mieszamy z czosnkiem, koprem, pieprzem i olejem.
6. Cytrynę kroimy w ćwiartki. Każdą ćwiartkę kroimy w 3 plasterki.
7. Na patyczki nadziewamy mięso i cytryny (po 2 kawałkach mięsa, dajmy kawałek cytryny).
8. Gotowe szaszłyki kładziemy na blaszkę i wstawiamy do piekarnika. Po 5 minutach przewracamy mięso i dopiekamy z drugiej strony.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Krem z marchewki z krewetkami curry

Sa takie momenty, kiedy gotowanie ogranicza się do zmechanizowanych ruchów, do powtarzalnych i wyuczonych czynności. Są takie momenty, kiedy gotowanie to wyłączanie głowy i przechodzenie w tryb roboczo-zadaniowy. Są też takie momenty, kiedy gotowanie to odskocznia od rzeczywistości. Kiedy garnek, łyżka, nóż, deska to elementy scenografii potrzebne do przejścia w tryb myślenia i układania sobie ważnych spraw w ciszy. Są też takie momenty, kiedy do gotowania pcha radość tak wielka, że otwiera wszystkie szuflady w wyobraźni. Kiedy radość zamienia się w radosne gotowanie. Takie momenty lubimy najbardziej.
Krem z marchewki z kolendrową nutą i krewetkami w curry to znak, że wiosna zadomowiła się na dobre. Jest pięknie pomarańczowa, pachnie i smakuje wakacjami.



Czas przygotowania: 40 minut
Liczba porcji: 4

Składniki:
1 kg marchewki
4 łyżki oleju 
1 cebula
1 łyżka ziaren kolendry
3 szklanki bulionu lub wywaru warzywnego
1 szklanka mleczka kokosowego plus 2 łyżki do dekoracji
sól

200 g dużych krewetek 
1 łyżka oleju
1 łyżka curry
4 liście szczypiorku



1. Cebulę odbieramy i drobno siekamy. 
2. Marchewki obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
3. Kolendrę miażdżymy w moździerzu lub mielimy w młynku.
4. W garnku rozgrzewamy olej. Na małym ogniu smażymy cebulę mieszając – ok. 3 minut.
5. Do miękkiej cebuli dodajemy marchewkę, dobrze mieszamy, przykrywamy garnek pokrywką i smażymy na małym ogniu przez ok. 7 minut (aż marchewka zmięknie). Co 30 sekund garnek otwieramy i mieszamy marchewkę. 
6. Do garnka z miękką marchewką wlewamy bulion, przykrywamy pokrywką i gotujemy na małym ogniu 15 minut.
7. W czasie, gdy gotujemy zupę, obieramy krewetki.
8. Na patelnię wlewamy 1 łyżkę oleju, wrzucamy krewetki, oprószamy curry i smażymy ok. 1 minuty przewracając krewetki raz. Jeśli krewetki były obgotowane i kupiliśmy różowe smażymy je króciutko. Jeśli kupiliśmy krewetki surowe, smażymy je, aż mięso w środku będzie delikatnie różowe - około 2-3 minut. 
9. Gotową zupę zdejmujemy z ognia, dodajemy mleczko kokosowe i blendujemy do uzyskania jednolitego kremu. Uwaga! Gorąca zupa może pryskać. 
10. Zupę wlewamy do miseczek, na wierzchu robimy es-floresy z mleczka kokosowego. Układamy na niej krewetki i posiekany w długie nitki szczypiorek.

Jak odgrzać zupę krem?
Jeśli zdarzy się tak, że zupa zostanie na następny dzień przechowujemy oddzielnie zupę i krewetki. Zupę pogrzewamy w garnku na małym ogniu ciągle mieszając. Gorącą zupę zdejmujemy z ognia. Do gorącej zupy wrzucamy zimne krewetki i zostawiamy w niej przez 1 minutę.  

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Śniadanie mistrzów

Jak wygląda Twój poranek? Biegasz w popłochu, szukasz kluczy od samochodu, biegiem chwytasz za ładowarkę, bo w nocy padł Ci telefon, a dzieci nie mają ochoty szybko się ubrać? Śniadanie? Tak, znowu wychodzisz bez śniadania, więc boisz się: napadów głodu, nadwagi, cukrzycy. 

A teraz mała zabawa. Spróbuj tak sformułować powyższe zdania, żeby zabrzmiały dobrze. Udało Ci się ubrać w 10 minut, znalazłaś klucze do samochodu, masz chwilę pogadać z mężem i dziećmi, bo nie sprawdzasz telefonu. Masz idealnie równe kreski na powiekach i lakier do paznokci pasujący do nowego błyszczyka. Brzmi dużo lepiej? 


Codziennie rano budzimy się z poczuciem, że przed nami dzień pełen wyzwań. Chcąc im sprostać czasem zapominamy o tym, że osiągamy tyle małych sukcesów. Po prostu, jesteśmy mistrzami poranka. Mistrzowsko upinamy włosy, mistrzowsko parkujemy i mistrzowsko czytamy książkę jadąc do pracy. Jeśli akurat nie zjedliśmy śniadania, możemy bez wyrzutów sumienia zjeść zbilansowane śniadanie dla prawdziwych łasuchów – 3 ciasteczka belVita z kremem orzechowo-czekoladowym, jogurt lub serek wiejski z pysznym jabłkiem, a do tego napić się ulubionej kawy czy herbaty. 

Przedstawiając kiedyś nasze śniadania z belVitą (możecie zobaczyć je tutaj) dostaliśmy masę komentarzy w stylu „ciastka na śniadanie są niezdrowe”. Mieliśmy przyjemność rozmawiać o tym z dr Danutą Gajewską, Prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Powiedziała nam coś, co bardzo zapadło nam w pamięć. Człowiek powinien jeść zbilansowane posiłki. Człowiek powinien wiedzieć co je w ciągu dnia, w ciągu tygodnia, żeby dostarczyć swemu ciału tego, czego potrzebuje. Nie można powiedzieć, że jakiś posiłek jest zupełnie zły, bo nie można go tak łatwo wyabstrachować od pozostałych posiłków. Propozycja belVity to jedna z opcji na śniadanie, którą warto uwzględnić szczególnie wtedy, kiedy czas goni i zamiast coś zjeść posiłkujemy się marnymi wymówkami. Także bez wyrzutów sumienia możecie spróbować ciastek, które nas urzekły i które świetnie smakują z pomarańczą, kardamonem i jogurtem. 

Wpis powstał we współpracy z belVita.