Dzisiaj przedstawiamy paellę w wersji polskiej uproszczonej. Nie ma w niej świeżych owoców morza, nie jest zrobiona na prawdziwym rosole rybnym, nie ma w niej też szafranu. Jest za to ryż arborio (kupiliśmy w Lidlu), krewetki mrożone i barwnik do paelli. Smakuje naprawdę dobrze. Wszystkie proporcję składników są szacunkowe. Moja katalońska rodzina nauczyła mnie, że zawsze do paellery wrzuca się garść ryżu na osobę, rosół ma idealnie przykryć ryż z warzywami, warzywa mogą być dowolne (ale czosnek obowiązkowy), a ilość krewetek i innych morskich żyjątek zależy od dostępności i zasobów portfela. Z podanych składników wyjdą cztery porcje.
Czas przygotowania: 30-40 minut
Składniki:
4 garście ryżu arborio
2 marchewki
1 szklanka mrożonego groszku
2 ząbki czosnku
1/2 cebuli
4 łyżki oliwy z oliwek
2 litry rosołu drobiowego
16 krewetek
1 łyżeczka barwnika do paelli lub 16 nitek szafranu
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka oregano
Marchewkę, cebulę siekamy. Na paellerze albo na zwykłej patelni rozgrzewamy oliwę, smażymy na niej marchewkę. Po około 3 minutach dodajemy cebulę. Smażymy jeszcze dwie minuty, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Jeśli warzywa zaczynają się przypalać, dodajemy troszkę oliwy i zmniejszamy ogień. Teraz wrzucamy ryż i zalewamy rosołem. Na małym ogniu gotujemy ryż, aż wchłonie cały płyn. Chwilę wcześniej wrzucamy groszek i krewetki. Przyprawiamy tymiankiem, oregano, szafranem (lub barwnikiem).




